w imieniu wszystkich, którzy przyczynili się do tego sukcesu dziękuję za wszelkie miłe słowa za rok wynik powinien być zaskakujący dla wszystkich, bo planujemy "sporą" ilość platform zwodować
Pawelele napisał/a:
Białoskrzydłe się już straciły, tak??
już dawno! nawet żadna się nie pokazuje w okolicy, miejmy nadzieję za rok, zrobimy wszystko aby się udało
Cytat:
Ktoś będzie może blachował pisklaki w tej kolonii?
dzisiaj padły propozycje ze strony kessy i w zasadzie są już konkretne plany i decyzje, młode będą zaobrączkowane może ktoś chce jeszcze pomóc...?
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
Nie nie chciałam wierzyć, tylko nie chciałam żeby się w ogóle pojawiło Wiem, że to post nie na temat, ale nie chcę, żeby ktokolwiek odniósł jakieś błędne wrażenie
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me... [i] Winer [i]
Tak się zastanawiam czy te 10-dniowe pisklęta nie będą za trudno do łapania? Przecież one już wtedy spokojnie z platform pitną i goniąc za nimi narobicie duże zamieszanie w kolonii... no chyba, że macie jakąś inną przemyślaną taktykę jak okiełznać zmykające czarnulki.
Wg mnie powinniście je łapać jak będą na tyle małe, że siedzą jeszcze bezbronne na gnieździe - nie wiem na 100% jak jest u Chlidonias (pewnie o podobnie) ale np u rzecznej już malutkie pisklę ma taką nogę, że obrączka nie spada i w dodatku siedzi spokojnie w gnieździe...
Tak się zastanawiam czy te 10-dniowe pisklęta nie będą za trudno do łapania?
Tak nam zasugerowali obrączkarze z dużo, dużo większym doświadczeniem (ogólnym jak i w rybitwach), ale poprosimy w takim razie, żeby wypowiedzieli się jeszcze tutaj publicznie.
Hubert napisał/a:
kessy, a wstydzisz się, że to ty będziesz obrączkować?
To dużo prostsze Hubert. Tak jak nie lubię jak mi się robi zdjęcia, tak nie znoszę mediów. To taka gorsza wersja bycia fotografowanym
Tak nam zasugerowali obrączkarze z dużo, dużo większym doświadczeniem (ogólnym jak i w rybitwach), ale poprosimy w takim razie, żeby wypowiedzieli się jeszcze tutaj publicznie
Ok nie będę się upierał.... może jak jakoś dobrze obstawicie kolonię to się żadne pisklę bez blachy nie prześlizgnie... Niemniej chętnie posłucham uzasadnienia doświadczonych kolegów
Tak się zastanawiam czy te 10-dniowe pisklęta nie będą za trudno do łapania? Przecież one już wtedy spokojnie z platform pitną i goniąc za nimi narobicie duże zamieszanie w kolonii... no chyba, że macie jakąś inną przemyślaną taktykę jak okiełznać zmykające czarnulki.
Wg mnie powinniście je łapać jak będą na tyle małe, że siedzą jeszcze bezbronne na gnieździe - nie wiem na 100% jak jest u Chlidonias (pewnie o podobnie) ale np u rzecznej już malutkie pisklę ma taką nogę, że obrączka nie spada i w dodatku siedzi spokojnie w gnieździe...
Moim zdaniem nie ma problemu z rozpierzchaniem się piskląt i zamieszaniem w kolonii. Na pewno pull nie będą uciekać kilka kilometrów od kolonii tylko schowają się w okolicy gniazd na miejscu a krótki czas w kolonii aż tak dużego zamieszania nie zrobi. Obrączkowałem wszystkie krajowe Chlidonias w koloniach i przy dobrej organizacji akcji nie widzę problemu. Problemem w moim przekonaniu może być tylko to, że obrączkowanie w kolonii potrafi zająć sporo czasu a nie powinno się przeciągać go powyżej jakiś 3 kwadransów (żeby nie doprowadzić do przegłodzenia piskląt). Pozdr
Co jak co... ale najlepiej blachowac gdy pisklaki sa male. Nieopuszczaja wtedy gniazd. A wiadomo, ze najbezpieczniejsze sa w koloni (po to zreszta one powstaja). Gdy rozpierzchna sie po pobliskiej okolicy... przezywalnosc ich na pewno jest mniejsza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum