Ale np. opcja przewodnika wycieczek ornitologicznych podana przez Huberta by mi jak najbardziej odpowiadała
Ale to nie ma nic współnego z pracą ornitologa - naukowca i wątpię by do tego trzeba skończyć odpowiednie studia . Żeby w tym zawodzie wyjść poza głodowe stawki typu 1200 zł netto, trzeba być bardzo dobrym naukowcem (i mieć szczęście na dodatek). Piąć się po szczebelkach tytułów naukowych, mieć granty - wtedy dobre buty nie są problemem czy lornetka. Prawda jest taka że większość młodych bardzo dobrych którzy nie uzyskali pozycji w kraju siedzi poza Polską w tej chwili. Jak się siedzi w kraju to od razu po studiach jest ciężko. Ja oczywiście nie pisze o wlasnych doświadczeniach tylko z obserwacji . Jakoś w niektórych instytuach doświadczalnych stawki były znacznie bardziej godziwe ale tam z kolei nie zatrudniają ornitologów .
Ja zrobilem magisterke wlasnie z "ornitologii" i od razu po studiach musialem zmienic fach, bo nie statczalo na zycie.
Ogolnie - ornitolog zarabia bardzo kiepsko do glodowo. I tak jest na calym swiecie - pytalem sie kiedys na birdforum i nikt nie znal dobrze platnej pracy "z ptakami".
Prowadzac wycieczki przyrodnicze mozesz z trudnoscia wyjsc na srednia. Ale pamietaj: prowadzenie wycieczek nie jest takie fajne -wiecej uzerasz sie z grupa, hotelami, restauracjami niz pokazujesz ptaki. Po drugie: w Polsce sezon wycieczek ptasich to 2 miesiace - co robisz przez pozostale 10? Po trzecie - te 2 miesiace to wlasnie wtedy, kiedy ptaki zakladaja legi, wiec powinnos ise robic ornitologie-prace...
Ogolnie odradzam prace z ptakami. Sam obserwuje ptaki w czasie wolnym i nigdy powaznie nie zastanawialem sie nad powrotem do ptakow.
Po drugie: w Polsce sezon wycieczek ptasich to 2 miesiace - co robisz przez pozostale 10?
Kto mówił, że prowadzenie wycieczek ograniczać ma się do Polski?
Jurek7 napisał/a:
Prowadzac wycieczki przyrodnicze mozesz z trudnoscia wyjsc na srednia.
Czy ja wiem, w takim wypadku cały sprzęt i literaturę można wpisać na firmę i podatek odliczyć. Poza tym znam takich co prowadzą wycieczki i nie wiedzie im się najgorzej .
Joanna napisał/a:
Ale to nie ma nic współnego z pracą ornitologa - naukowca
Nikt nie podkreślił w pytaniu, że to ma być ornitolog-naukowiec.
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
Poza tym znam takich co prowadzą wycieczki i nie wiedzie im się najgorzej .
Rozumiem, ze chodzi Ci o ogolna eko-turystyke czesto nie zwiazana z ptakami. Ciekawa sprawa i sam chetnie sie dowiem, jak taki biznes sie robi i ile zarabia.
Konkretnego zarobku Ci nie przytoczę, bo po prostu nigdy nie pytałem, aż tak dociekliwy nie byłem. Co do tego 'jak' zajrzyj na stronę www.horyzonty.pl . Nie wiem czy są tam oferty z poprzednich lat, ale mogę powiedzieć, że z roku na rok ofert jest coraz więcej i obejmują coraz dalsze kawałki świata, więc interes musi się nieźle kręcić.
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
Nie wiem czy są tam oferty z poprzednich lat, ale mogę powiedzieć, że z roku na rok ofert jest coraz więcej i obejmują coraz dalsze kawałki świata, więc interes musi się nieźle kręcić.
Hubert, przejrzy ofertę dokładnie i zobacz, jaki odsetek zajmują imprezy stricte przyrodnicze, a ile kulturowe i inne takie. Myślę, że gdyby zostać tylko przy przyrodniczych (zauważ - nie ptasich, tylko PRZYRODNICZYCH), to nie byłoby tak różowo. Przykładem np. Bird Service, które teraz zupełnie przestało organizowania jakichkolwiek imprez dla Polaków i obsługuje tylko obcokrajowców.
_________________ Najbliższe spotkanie Warszawskiej Grupy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków odbędzie się 21 stycznia.
----------------------------------------------------
Zgadzam sie z Tristanem
Jak dla mnie ornitolog-przewodnik to nie jest amator, to jego praca przecież jest.
Ok. Uściślijmy że ornitolog to taka osoba która w ten czy inny sposób czerpie z tego (obcowania z ptakami) pieniądze np. oprowadzając ludzi, czy przeprowadzając płatne liczenia, ekspertyzy lub też prowadząc badania naukowe na etacie itd. Zgadza sie?
Jak dla mnie ornitolog-przewodnik to nie jest amator, to jego praca przecież jest.
Ok. Uściślijmy że ornitolog to taka osoba która w ten czy inny sposób czerpie z tego (obcowania z ptakami) pieniądze np. oprowadzając ludzi, czy przeprowadzając płatne liczenia, ekspertyzy lub też prowadząc badania naukowe na etacie itd. Zgadza sie?
Hubert, przejrzy ofertę dokładnie i zobacz, jaki odsetek zajmują imprezy stricte przyrodnicze, a ile kulturowe i inne takie. Myślę, że gdyby zostać tylko przy przyrodniczych (zauważ - nie ptasich, tylko PRZYRODNICZYCH), to nie byłoby tak różowo. Przykładem np. Bird Service, które teraz zupełnie przestało organizowania jakichkolwiek imprez dla Polaków i obsługuje tylko obcokrajowców.
Biroąc pod uwagę nie ilośc rodzajów wycieczek, ale ilość wykonanych 'kursów' to wycieczki przyrodnicze stanowią 43,75%, a zważywszy na to, że jest to 1 z 4 działów daje całkiem niezły wynik .
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
Pozwólcie, ze odniosę się do paru kwestii, bo temat mi bliski.
> Dlatego trzeba emigrować
Nie każdemu to odpowiada. Pracowałem na wyspach (UK, IE) i choć standard życia miałem nieporównywalnie lepszy niż w PL, to nie byłem w stanie znieść braku ojczystej przyrody! A ptasio to tam była całkiem pustynia (nie licząc wybrzeża morskiego).
> Prowadzac wycieczki przyrodnicze mozesz z trudnoscia wyjsc na srednia
A jeszcze tę średnią masz przez max 3 mies. w roku, gdy trwa sezon.
> Kto mówił, że prowadzenie wycieczek ograniczać ma się do Polski?
Rzesz Polaków nie stać jeszcze na takie 'ekstrawagancje'. Poza tym chcąc prowadzić wycieczkę dajmy na to w dolinie Ngorongoro - najpierw musisz tam pojechać i _bardzo_dobrze_ poznać teren. Mam podać koszty..?
_________________ Pozdrawiam,
Ośrodek Rehab. Ptaków Szponiastych AVIANGARDA http://www.aviangarda.eko.org.pl/ Powiadają, że nie uda Ci się zaprzyjaźnić z sokołem, jeśli sam nim nie jesteś -samotnikiem, przelotnie tylko goszczącym na tej ziemi...
Wszyscy na czele z budżetowymi jednostkami (parki, instytuty etc.) za swoje, opłacone już przez podatnika dane (np. mapy) do planu ochrony - chcą KASY! Tylko ornitolodzy mają dawać co wiedzą - za friko.
Brawo Szymon, święta racja
Szybka kalkulacja
dobra luneta: ok. 3500 - 6000PLN
lornetka: 1500PLN
3 dobre książki: ok. 700PLN
buty (dobre) i ciuchy: 600PLN
paliwo na dojazdy w 1 mies: ok. 100PLN (400km)
'drobiazgi' typu dyktafon, GPS etc: 1000PLN
lata doświadczeń: bezcenne
_________________ Pozdrawiam,
Ośrodek Rehab. Ptaków Szponiastych AVIANGARDA http://www.aviangarda.eko.org.pl/ Powiadają, że nie uda Ci się zaprzyjaźnić z sokołem, jeśli sam nim nie jesteś -samotnikiem, przelotnie tylko goszczącym na tej ziemi...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum