Piotrowi zapewne chodzilo o stypendium doktoranckie.... ksztaltujace sie w granicach 1000zl. Ornitolog, ktory ma tytul, wyklada, prowadzi badania i projekty zarabia pewnie wiecej.
Nie wiem czy moglbym polaczyc pasje z praca ... zdaje mi sie, ze wtedy birdwatching nie sprawial by mi tyle przyjemnosci. Wybralem inny kierunek studiow... bardziej komercyjny i poki co nie zaluje
Wydzial Informatyki Politechniki Szczecinskiej, kierunek: Zarzadzanie i Inzynierii Produkcji, specjalnosc: Organizacje Wirtualne
batosai napisał/a:
nie no zgoda... wiem, że za 1000 rodzine utrzymać to ciężka sprawa. Ale komuś, kto np. sam mieszka myśle, że powinno wystarczyć
spoko: jesli mieszkasz w akademiku (u nas 280 zł) i jedziesz na chlebie i parowkach to moze za kilkanascie lat dorobisz sie lunety
Gdzie np. w Angli pracujac jako zwykly robol, kupujesz dobrej klasy lunete po miesiacu po prostu zenada
Moze gdy do Polski naplynie juz odpowiednia liczba zagranicznych inwestorow...... (a coraz wiecej ich w naszym kraju - znalezli u nas tania sile robocza to po co przenosic produkcje do Chin czy Tajwanu jesli Polska jest o wiele blizej )..... to nasz kochany rzad ustawowo podwyzszy stope minimalnych zarobkow....
Gdzie np. w Angli pracujac jako zwykly robol, kupujesz dobrej klasy lunete po miesiacu po prostu zenada
niestety taka prawda
batosai napisał/a:
nie no zgoda... wiem, że za 1000 rodzine utrzymać to ciężka sprawa. Ale komuś, kto np. sam mieszka myśle, że powinno wystarczyć
no jeśli chcesz cale życie być sam
Dlatego trzeba emigrowac wtedy przestaje sie narzekac jak sie zaczyna zyc normalnie i w normalnym kraju bez trosk: czy ci starczy do pierwszego ,albo czekac rok zeby kupic sobie lornetke jak tu mozna ja sobie kupic za tygodniowke (i to nie ruska )
Zaznaczam ze mam zone i dwoje dzieci,zeby nie bylo... a no i robolem tez nie jestem
tadekptaku ale robisz to co lubisz? wiesz może jakie są płace ornitologa.
ale to wszystko takie chore czlowiek edykuje się we własnym kraju, żeby potem wyjechać do Irlandii, Anglii, i pracować na obce państwo...ja żyje w Polsce i chcem za godne pieniądze pracować tu w Polsce..nie wyjeżdzać na zarobek zagranice...ale niestety realnia są inne.. i tak jak napisaleś
tadekptaku napisał/a:
zyc normalnie i w normalnym kraju bez trosk: czy ci starczy do pierwszego ,albo czekac rok zeby kupic sobie lornetke
Justyna tak robie to co lubie.Tylko raz (i to wlasnie w Polsce) w zyciu sytuacja zmusila mnie do pracy w innym niz lubie zawodzie. Co do plac za prace ornitologiczne to ja pracujac w tym zawodzie w polsce mialem zarobki od 1000-5000. Te wyzsze raczej za jakies kombinacje 2 etatow czy tym podobne, no i ostatnia moja praca w polsce 2 lata temu.Moze teraz jest inaczej...
Piotrowi zapewne chodzilo o stypendium doktoranckie....
No nie, akurat mi chodzilo o zarobek w parku narodowym po ponad siedmiu latach pracy (rany, ale ten czas plynie ... ). Ja wiem, ze na uczelniach jest lepiej.
Nie to, zebym sie skarzyl, jak to u nas mowia, "jak sie nie podoba, to nikt sila nie trzyma". Ale tez uwazam, ze to zenujace.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum