Nasza Fundacja zajmuje się opieką i rehabilitacją dzikich zwierząt, w szczególności ptaków. Chcielibyśmy uwrażliwić Was na coraz częściej pojawiający się problem wieszania plastikowych siatek na balkonach, których średnica oczek jest tak mała, że wplątany ptak umiera w męczarniach nie mogąc się z niej wydostać.
Tydzień temu mieliśmy taki przypadek - na jednym z dużych szczecińskich osiedli, w plastikową siatkę wpadł jerzyk. Przechodnie powiadomili nas o tym zdarzeniu i udało nam się wyciąć "podopiecznego" z siatki, następnie przez blisko pół godziny wyplataliśmy kończyny, szyje i inne części ciała z zaczepionych oczek. Cudem jest to że jerzyk nie połamał sobie nóg ani skrzydeł. Po 3 dniach obserwacji wypuściliśmy go na wolność.
Niestety wiele ptaków ginie w taki sposób. Jeżeli macie sąsiadów którzy posiadają takie zabezpieczenia na balkonach, spróbujcie przekonać ich do usunięcia tych "pułapek"
W przypadku gdybyście byli zainteresowani problemami jerzyków możecie obejrzeć film nakręcony w Szczecinie w zeszłym roku ukazujący zamurowywanie piskląt podczas prac dociepleniowych http://www.youtube.com/wa...ww.live.org.pl/
Podajemy Wam również wykładnie Ministra Środowiska na temat jerzyków http://dms.bocian.sputnik...pdf?field=file1
Niestety w tym przypadku, prawo znów nie pomogło uratować tych ptaków
uff, na szczęście w Gorzowie wlkp. jeszcze nie spotkałam się z takimi praktykami
po co komu taka siatka na balkonie przeca i tak wszystko przez nią widać głupota ludzka stale mnie zadziwia
aaa. a to może są siatki, które mają zapobiegać budowaniu wszelkich gniazd
barbarzyństwo
Masakra, siatki w ogóle nie widać z zewnątrz . Właściciele nie zauważyli, że im jerzyk wisi na balkonie?
_________________ Na betonie kwiaty nie rosną. Twarde bruki nie pachną wiosną.
Na kamieniu nic się nie rodzi. Lecz nam to dziwnie, podobno nie szkodzi...
Zapewne taka jest idea - siatka ma być w miarę niewidoczna, żeby nie szpecić balkonu, a jednocześnie stanowić skuteczną barierę przed gołębiami. Niestety jak głosi prawo Murphy`ego „Każde rozwiązanie stwarza nowe problemy”. W tym wypadku cierpią na tym ptaki.
Być może do takiej siatki można by doczepić jakiś element odstraszający (jak w przypadku przezroczystych ekranów wzdłuż ulic – sylwetka drapola) lub przynajmniej jakieś frędzelki ruszające się na wietrze, które uwidocznią ptakom taką przeszkodę.
Bo na zdjęcie tych zasłon chyba nie ma co liczyć.
Czy wiedzieliście o tym, że jerzyki gniazdują w budkach dla ptaków, czy tylko dla mnie było to takim zaskoczeniem, kiedy wyjęłam pisklaka ze zrzuconej (wycinka drzewa) budki? Myślałam, że w tych budkach mieszkają tylko szpaki, a tu taka niespodzianka. Swoją drogą, ciekawa jestem, czy ktoś zadał sobie trud, by przed wycinką sprawdzić, czy ptaki już się wyniosły.
W każdym razie jestem teraz szczęśliwą posiadaczką jerzyka. Maluch musi się spieszyć, żeby zdążyć odlecieć do ciepłych krajów. Jeszcze jakieś jerzyki widać na niebie, ale niewiele.
W budce były dwa jerzyki, ale jeden już odleciał. Uwolnił się z budki w piwnicy, gdzie domek czekał na rozmontowanie (robota domowa, nie przewidziano, że ktoś będzie chciał zajrzeć do środka). Całe szczęście, że mój tata, schodząc później po coś, zauważył malucha, jak pełzał po piwnicy Jerzyk został złapany i wypuszczony. Wystartował z ręki jak odrzutowiec Mam nadzieję, że drugiego też się uda niedługo wypuścić.
_________________ www.pajacyk.pl
jedno kliknięcie to 5 gr - niby niewiele, ale wszystko zależy od tego, ile osób kliknie...
Mówcie sobie, co chcecie, a ja jestem przeciw znacznikom nosowym!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum