w czwartek 7 czerwca 2007 widziałem samicę która nie interesowała się zbytnio powrotem do budki przez kilka godzin, pod drzewen na którym wisi skrzynka tez nie było żadnych oznak że młode wyszły ze skrzynki - zrezygnowałem z dalszych obserwacju
w piątek 8 czerwca 2007 pod drzewem ze skrzynką odnalazłem skorupkę jaja oczywiście kaczki.
po kilkudziesięciu minutach budka została sprawdzona
po otwarciu skrzynki stwierdzono że z jaj na pewno wykluły się pisklęta
niestety kaczka w tym czasie pływała sobie spokojnie sama po stawie
i tyle z obserwacji
na jajkach się skończyło
co do strat u krzyżówek to też wystepują ale w niewielkich ilościach
a w przypadku tej mandarynki to poprostu nastapił jakis pogrom
tak naprawdę to nie mam zielonego pojęcia co sie mogło stać
podejrzewam wrony tylko dlaczego wszystkie na raz
W Łazienkach jest druga samica z pull. (tym razem z dwójką)
Pullusy rosną jak na drożdżach, już im lotki wyrastają.
Wczoraj tłumy ludzi i hałasy jakie z amfiteatru chyba przepędziły resztę w jakieś ciche kąty, bo widziałem oprócz w/w rodzinki tylko 2 samice. I tu pytanie - czy samce w spoczynkach mocno się różnią
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
Claviceps mandarynki zazwyczaj siedzą w paru ulubionych miejscach, jakbyś napisał że się wybierasz dał bym Ci dokładną lokalizację Wtedy napewno zobaczyłbyś dużo więcej osobników i porównał upierzenie spoczynkowe obu płci
Często mają po prostu pozostałości piór typowych dla samców, warto przyjrzeć się bliżej i poszukać. Czasem widać zielonkawy poblask. Jak nic nie ma, patrz na dziób i nogi, trochę się różnią. Samce np. mają wyrażniejszy "paznokieć" na końcu dzioba, sam dziób bardziej pomarańczowawy. Jest ich na tyle dużo, i w różnej fazie pierzenie, że można się pobawić i pokminić na miejscu.
Możesz posuzkać w okolicy świątyni egipskiej, zazwyczaj lubią tam przebywać (choć nie zawsze).
Często mają po prostu pozostałości piór typowych dla samców, warto przyjrzeć się bliżej i poszukać. Czasem widać zielonkawy poblask. Jak nic nie ma, patrz na dziób i nogi, trochę się różnią. Samce np. mają wyrażniejszy "paznokieć" na końcu dzioba, sam dziób bardziej pomarańczowawy.
No to z tego wynika, że nie wiem co widziałem, oczywista poza tą pewną samicą z maluchami.
e-las napisał/a:
Możesz posuzkać w okolicy świątyni egipskiej, zazwyczaj lubią tam przebywać (choć nie zawsze).
Chętnie, ale raczej w przyszłym roku Nie za często stolycę nawiedzam, teraz byłem przejazdem jeno
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
W sobotę 16 II widziałem samca mandarynki na Wiśle w Wiśle, pływał w stadzie 53 krzyżówek.
Czy obserwacje tego gatunku spoza Warszawy zgłasza sie jeszcze do komisji faunistycznej ?
Tylko stwierdzenia lęgów to właśnie z Warszawy.
Stwierdzenia z innych terenów trzeba zgłosić
Otóż nie. Tak było kilka lat temu (bodaj do 2004 roku). Teraz jest tak, jak ja pisałem, z tym, że legów z Łazienek też nie trzeba zgłaszać - bo to już "stałe lęgowisko"
Wszystko jest na nowej stronie Komisji Faunistycznej; podaję dokładny link to tabeli z gatunkami podlegającymi weryfikacji:
http://www.komisjafaunist..._p2_gatunki.htm
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
To jednak nastąpiła zmiana list. W ostatnim raporcie jaki się ukazał czyli nr 23 (z Tomu 48 zeszytu 2 Notatek Ornitologicznych) jest stwierdzenie pojedynczego samca z 2005 roku - jeszcze wtedy widocznie można było zgłaszać pojedyncze stwierdzenia
W środę czyli 27 lutego wybrałam się na spacer do Łazienek. Dwa razy obeszłam cały park i widziałam 1 (słownie: jednego) samca. Ale za to na Kanale Piaseczyńskim spokojnie łowiły sobie ryby dwie pary traczy nurogęsi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum