FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Mandarynki
Autor Wiadomość
Rey 


Posty: 8595
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-01-21, 17:25   

amikosik napisał/a:
Cały czas nie wiemy czy mandarynka poradzi sobie na dłuższ? metę w rodowisku naturalnym gdzie będzie musiała szukać jedzenia i będzie narażona na presję drapieżników.


Otóż to. Narazie mamy tylko mał? izolowan? populacje w parku miejskim, wypuszczon? i utrzymywan? przez ludzi. Pytanie jak się rozwinie dalej ta sytuacja....
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
amikosik 


Posty: 2307
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-01-21, 17:31   

Owszem to przyszłe zagrożenie, ale podobnie było z aleksandrett? w zachodniej Europie.
Niby egzotyczny ptak i nikt na pocz?tku nie dawał jej szans na rozwój w Europie.

Moja cała odpowiedĽ jest polemik? z twierdzeniem że mandarynka to ptak nikomu nie zagrażajcy. Owszem jest zagrażaj?cy, możemy dyskutować co do stopnia zagrożenia. Może jest niewielkie, może mandarynka zajmie siedliska nie obsadzone przez g?goły może nie wyjdzie z parków. Może się też okazać bardzo ekspansywnym gatunkiem i będziemy mieli problem jak z babk? bycz? w Bałtyku.
 
 
Rey 


Posty: 8595
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-01-21, 17:52   

Mandarynki maj? już dzik? populację gniazduj?c? w Wielkiej Brytani. Trzeba by więc się dowiedzieć jak sytuacja przedstawia się u nich.
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
Bartifon 


Posty: 533
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-01-30, 15:11   

Dzi widziałem 19 mandarynek (samców i samic).
 
 
 
Rey 


Posty: 8595
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-02-11, 15:11   

A ja dzisiaj zrobiłem :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: ze zdziwienia. Obszedłem niemal cały park i udało mi się zaobserwować raptem 3 pary mandarynek :!: :? Gdzie się podziała reszta ptaków pojęcia bladego nie mam :? Może przeniosły się w miejsca gdzie jest troche wolnej nie zarzniętej wody :?: Jak uda mi się znaleĽć jeszcze troche czasu to ponownie się wybiore do Łazienek i poszukam tych ptaków.
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
Bartifon 


Posty: 533
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-02-11, 16:19   

Ja miałem co takiego podczas wiosny, ale ja widziałem TYLKO jednego samca mandarynki :shock:
 
 
 
Mirhel 
Kolring Team


Posty: 1276
Skąd: Stargard Szcz.
Wysłany: 2005-02-11, 16:30   

Podobnie w Szczecinie. Jak pisalem wczesniej na jez. Glebokim byla para tych ptakow. Jezioro zamazlo .... no i mandarynki gdzies wsiakly :P
_________________
 
 
 
Wychuchol 


Posty: 914
Skąd: Joozephoslaw
Wysłany: 2005-02-12, 21:08   

Postanowiłem dzi zrobić z dzieciakami wizję lokaln? w Łazienkach. Poza atrakcjami typu karmienie pawia i gołębi z ręki (a 2 gołębie tłukły sie ostro, dziobały, waliły skrzydłami -trwało to z 5 minut - nie wiem czy to jakie zachowania godowe ? - bo nie była to bitwa o żarcie) rozszyfrowalimy zagadkę mandarynek.

Najpierw był tylko jeden samczyk w stadzie krzyżówek i zacz?ł mnie nachodzić pesymizm, ale zaraz potem pod mostkiem nad kanałkiem od stawu przed Pałacem na Wodzie (Lodzie :) ) w stronę Belwederu wypatrzylimy całe stado 36 (!) mandarynek. Ł?cznie z t? pierwsz? widzielimy 21 samczyków i 16 samic. Szkoda że nie miałem aparatu. Nigdy tyle ich nie widziałem, nie wiedziałem nawet że tyle ich tam jest. :-D

Tak że Rey, Kami - nic straconego, możecie znów uderzać na Łazienki :razz: .

Obserwowali : Piotr + Ola & Tomek Gawlikowscy (ci ostatni lat 6 i 3, pierwszy trochę więcej :wink: )
 
 
Kamikazi 
moderator



Posty: 2334
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-02-12, 21:35   

:lol: No ładnie. W takim razie w przyszłym tygodniu nacieram ponownie na Łazienki!
 
 
 
Rey 


Posty: 8595
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-02-12, 23:09   

Wychuchol napisał/a:
Najpierw był tylko jeden samczyk w stadzie krzyżówek i zacz?ł mnie nachodzić pesymizm, ale zaraz potem pod mostkiem nad kanałkiem od stawu przed Pałacem na Wodzie (Lodzie :) ) w stronę Belwederu wypatrzylimy całe stado 36 (!) mandarynek. Ł?cznie z t? pierwsz? widzielimy 21 samczyków i 16 samic.


No włanie, ten kanałek płyn?cy w strone Belwederu to stałe miejsce gdzie s? mandarynki. A kanałek był już odraznięty czy kaczki siedziały na brzegu :?: Jak w pi?tek przeszedłem się wzdłuż tego cieku to nie było na nim ani jednego ptaka :!: :?
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
Wychuchol 


Posty: 914
Skąd: Joozephoslaw
Wysłany: 2005-02-12, 23:13   

Kanałek zamarznięty z małym przeręblem pod mostkiem (2-gi od stawu przed Pałacem), w którym taplały się z 3 kaczki, reszta stała na lodzie lub siedziała/stała na brzegu pod mostkiem tuż obok. Jeden samotny kaczor wsród krzyżówek był na brzegu przy następnym mostku w stronę Belwederu.
 
 
Rey 


Posty: 8595
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-02-12, 23:18   

Wychuchol napisał/a:
Kanałek zamarznięty z małym przeręblem pod mostkiem (2-gi od stawu przed Pałacem), w którym taplały się z 3 kaczki, reszta stała na lodzie lub siedziała/stała na brzegu pod mostkiem tuż obok.


W piatek moje 3 pary były dokładnie w tym samym miejscu :] Ciekawe tylko gdzie wobec tego podziała się wówczas reszta ptaków :/
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
krotom 
administrator
ludź od prądu



Posty: 8052
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2005-02-13, 11:47   

Rey napisał/a:
W piatek moje 3 pary były dokładnie w tym samym miejscu :] Ciekawe tylko gdzie wobec tego podziała się wówczas reszta ptaków

jednym słowem (a w zasadzie dwoma) :arrow: unikaj? Cię :roll:
_________________
ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę :!:

stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
:cry: Winer'owi... Q pamięci :(
 
 
 
Rey 


Posty: 8595
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-02-13, 14:17   

krotom napisał/a:
Rey napisał/a:
W piatek moje 3 pary były dokładnie w tym samym miejscu :] Ciekawe tylko gdzie wobec tego podziała się wówczas reszta ptaków

jednym słowem (a w zasadzie dwoma) :arrow: unikaj? Cię :roll:


Otóż Krotomie dzisiaj byłem jeszcze raz w Łazienkach i tym razem mi się nie pochowały :] Ł?cznie było 20 samców i 13 samic czyli 33 ptaki. Całkiem możliwe że było ich jeszcze więcej ale przy tym tłumie ludu trudno było liczyć :evil: a dzięcioły co prawda bębniły, ale również odlatywały daleko od licznych spacerowiczów :evil: Wydarzeniem dnia był jednak kowalik co się dał karmić z ręki :D
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
refleksja 


Posty: 1648
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2005-02-13, 21:56   

Dzisiaj 24. Kilka z nich ma obr?czki. Ktos je odczytywał może lub próbował? :8):
Niektóre chodziły 1.5 metra ode mnie :D

[ Dodano: 2005-02-21, 21:35 ]
Jeszcze co do tych obr?czek. Czy kto się orientuje ile powinny mieć cyfer i czy s? na nich jakies litery?? :8):
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org