Cały czas nie wiemy czy mandarynka poradzi sobie na dłuższ? metę w rodowisku naturalnym gdzie będzie musiała szukać jedzenia i będzie narażona na presję drapieżników.
Otóż to. Narazie mamy tylko mał? izolowan? populacje w parku miejskim, wypuszczon? i utrzymywan? przez ludzi. Pytanie jak się rozwinie dalej ta sytuacja....
Owszem to przyszłe zagrożenie, ale podobnie było z aleksandrett? w zachodniej Europie.
Niby egzotyczny ptak i nikt na pocz?tku nie dawał jej szans na rozwój w Europie.
Moja cała odpowiedĽ jest polemik? z twierdzeniem że mandarynka to ptak nikomu nie zagrażajcy. Owszem jest zagrażaj?cy, możemy dyskutować co do stopnia zagrożenia. Może jest niewielkie, może mandarynka zajmie siedliska nie obsadzone przez g?goły może nie wyjdzie z parków. Może się też okazać bardzo ekspansywnym gatunkiem i będziemy mieli problem jak z babk? bycz? w Bałtyku.
A ja dzisiaj zrobiłem ze zdziwienia. Obszedłem niemal cały park i udało mi się zaobserwować raptem 3 pary mandarynek Gdzie się podziała reszta ptaków pojęcia bladego nie mam Może przeniosły się w miejsca gdzie jest troche wolnej nie zarzniętej wody Jak uda mi się znaleĽć jeszcze troche czasu to ponownie się wybiore do Łazienek i poszukam tych ptaków.
Postanowiłem dzi zrobić z dzieciakami wizję lokaln? w Łazienkach. Poza atrakcjami typu karmienie pawia i gołębi z ręki (a 2 gołębie tłukły sie ostro, dziobały, waliły skrzydłami -trwało to z 5 minut - nie wiem czy to jakie zachowania godowe ? - bo nie była to bitwa o żarcie) rozszyfrowalimy zagadkę mandarynek.
Najpierw był tylko jeden samczyk w stadzie krzyżówek i zacz?ł mnie nachodzić pesymizm, ale zaraz potem pod mostkiem nad kanałkiem od stawu przed Pałacem na Wodzie (Lodzie ) w stronę Belwederu wypatrzylimy całe stado 36 (!) mandarynek. Ł?cznie z t? pierwsz? widzielimy 21 samczyków i 16 samic. Szkoda że nie miałem aparatu. Nigdy tyle ich nie widziałem, nie wiedziałem nawet że tyle ich tam jest.
Tak że Rey, Kami - nic straconego, możecie znów uderzać na Łazienki .
Obserwowali : Piotr + Ola & Tomek Gawlikowscy (ci ostatni lat 6 i 3, pierwszy trochę więcej )
Najpierw był tylko jeden samczyk w stadzie krzyżówek i zacz?ł mnie nachodzić pesymizm, ale zaraz potem pod mostkiem nad kanałkiem od stawu przed Pałacem na Wodzie (Lodzie ) w stronę Belwederu wypatrzylimy całe stado 36 (!) mandarynek. Ł?cznie z t? pierwsz? widzielimy 21 samczyków i 16 samic.
No włanie, ten kanałek płyn?cy w strone Belwederu to stałe miejsce gdzie s? mandarynki. A kanałek był już odraznięty czy kaczki siedziały na brzegu Jak w pi?tek przeszedłem się wzdłuż tego cieku to nie było na nim ani jednego ptaka
Kanałek zamarznięty z małym przeręblem pod mostkiem (2-gi od stawu przed Pałacem), w którym taplały się z 3 kaczki, reszta stała na lodzie lub siedziała/stała na brzegu pod mostkiem tuż obok. Jeden samotny kaczor wsród krzyżówek był na brzegu przy następnym mostku w stronę Belwederu.
Kanałek zamarznięty z małym przeręblem pod mostkiem (2-gi od stawu przed Pałacem), w którym taplały się z 3 kaczki, reszta stała na lodzie lub siedziała/stała na brzegu pod mostkiem tuż obok.
W piatek moje 3 pary były dokładnie w tym samym miejscu Ciekawe tylko gdzie wobec tego podziała się wówczas reszta ptaków
W piatek moje 3 pary były dokładnie w tym samym miejscu Ciekawe tylko gdzie wobec tego podziała się wówczas reszta ptaków
jednym słowem (a w zasadzie dwoma) unikaj? Cię
Otóż Krotomie dzisiaj byłem jeszcze raz w Łazienkach i tym razem mi się nie pochowały Ł?cznie było 20 samców i 13 samic czyli 33 ptaki. Całkiem możliwe że było ich jeszcze więcej ale przy tym tłumie ludu trudno było liczyć a dzięcioły co prawda bębniły, ale również odlatywały daleko od licznych spacerowiczów Wydarzeniem dnia był jednak kowalik co się dał karmić z ręki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum