mam pytanie. Czy bezpośrednie sąsiedztwo puszczyków lelkom nie przeszkadza
Przez przypadek wczoraj odkryłem, że 100 od "mojego" zrębu gnieździ się para puszczyków z 4 podlotami
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Witam!
Wczoraj 21.05.2007 odwiedziliśmy pobliskie sosnowe lasy koło lotniska w Bydgoszczy (ok.15 min. drogi rowerem z os. Błonie ).W planie mięliśmy zobaczyć lelki oraz posłuchać ich godowych pieśni. Niestety ptaków nie udało się nam wpatrzeć, ale nasłuchiwanie przyniosło zamierzony efekt : usłyszeliśmy 2 lelki , które zbytnio nie reagowały na stymulacje magnetofonową . Pierwszy ptak odezwał się o godz. 21.10 ,drugi zaś około pól godziny później. W oddali słychać było tez żaby, których odgłosy były łudząco podobne do głosu lelków.
Po wczorajszej nocy śmiem pokusić się o stiwerdzenie iż nazwa Caprimulgus jest bardzo adekwatna i zapewne pochodzi od polskiego.... kapryśny
Wczoraj mimo idealnych, zdawałoby się, warunków - ciepła, gwieździsta noc, motów od zarąbania wszedzie, sprawdziwszy ok 10 potencjalnie dobrych miejsc, stwierdziliśmy tylko kilka głosów kontaktowych - szrui, szrui. Zadnego terkotania.
Podejrzewamy, że lelosławy wykorzystały dobre warunki do zarcia, a sprawy sercowe odłożyły do godzin przedświtowych. Sprawa do sprawdzenia w następny weekend
a ja bedac noc wczesniej niz Teri mialem 2 lelki , jeszcze za dobrego widoku, ptaki zaczely terkotac w momencie jak zaczalem je wabic swoja wlasna paszczą
możesz nagrać i zamieścić swój tak skuteczny odgłos paszczowy ? chętnie puszczę go w lesie - może co wreszcie zareaguje. Bo na razie to na odgłos lelka pojawiają się słonki . Gdzie bym nie stanął w lesie z wieczora.
no i w przyszłym roku pojadę albo w okolice Pisza w okolice , gdzie wiatr kilka lat temu powalił setki hektarów lasu i słyszałem od myśliwych , że jest tam sporo lelków albo na Śląsk - chyba koło Kuźnic Raciborskich spaliło się niezły kawałek lasu i lelek jest też w obfitości. NO moooooooże jeszcze podjadę do Bydgoszczy - tam koło lotniska też był w maju.
Po czwartkowym spotkaniu z Lelkami w Lasach lublinieckich odwiedziłem identyczne środowisko w Ogrodzieńcu - no i bez pudła usłuszałem Lelka od razu po wyłączeniu samochodu
Jest to miejsce w sosnowym lesie, gdzie przed ponad 10 laty grad zniszczył wielką połać lasu, który został wycięty, natomiast nasadzone w to miejsce drzewka mają do ok. 3m wysokości i nie stanowią gąszczu.
Dzis w nocy wraz z Krzysiem Henelem odwiedzilismy teren bylego porzazyska w Rudach Raciborskich. Krzys wraz z Robertem Kruszczykiem licza tam lelki od kilku lat, teraz z braku czasu pozostal tylko transekt. pomimo zimnej nocy i juz dosc poznego terminu na 5,8 km transekcie udalo nam sie stwierdzic 12 lelkow terkoczacych, 3 latajace ,klaszczace i odzywajace sie swiom"kłit". to i tak 2,3 razy mniej niz kilka lat temu, no ale drzewostany maja tam juz 15 lat. JA tam bylem po raz pierwszy i jestem pod wrazeniem tego terenu: kilkaset hektarow lasow wygladajacych jak niska tajga, tylko 3 gatunki drzew:sosna, brzoza, modrzew...jak gdzie na dalekiej polnocy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum