wczoraj zrobiłem zwiad po pobliskich zrębach ale nic lelkowatego na moje wabienie nie odpowiedziało. W dodatku chyba zakłóciłem akt kopulacyjny pewnej parze, która baraszkowała w aucie
Dzięki Jurku za uściślenie, że na tych zrębach mają być jeszcze łachy piasku... to wyklucza kilka miejsc które wczoraj odwiedziłem.
Ale wypad i tak był przyjemny, ciepło + woń konwalii, której było tyle że o mało się nie udusiłem
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
mają być jeszcze łachy piasku... to wyklucza kilka miejsc które wczoraj odwiedziłem
czy łachy piasku są aż tak niezbędne żeby wykluczać po nich potencjalne miejsca - raczej nie sądze.
nie mówimy o sieweczce pustynnej a o lelku - ptaku leśnym
Nie wiem, czy niepotrzebnie penetrowałeś - ja lelki spotykałem zwykle w takich miejscach z wyłażącym piachem, ale to chyba nie jest obowiązkowe dla lelka.
doceniamy twoją szlachetność i upór przeciwnika wabienia, ale tak mało poznane gatunki jak lelek są w większości regionów mapowane. Odnajdywanie wszelkich stanowisk tego ptaka jest bardzo porządane, a metoda wabienia (użyta w rozsądny sposób) może ułatwić wykrycie i sprawic, że wyniki będą wiarygodniejsze.
To samo dotyczy sów, chruścieli itp.
Taaa.. Ja już widzę, jak na lelki, sowy i chruściele jeżdżą ludzie, którzy robią badania o nich .
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
w sumie to terkot służy nam głownie do odstraszania parek złaknionych erotycznych doznań na łonie przyrody w środowisku lelkowym i nie ma to nic wspólnego z wabieniem
takich miejsc gdzie powinien być odwiedziłem ze dwadzieścia - i nic :-( Albo jeszcze na północy Polski za wcześnie albo w mojej okolicy lelek jest bardzo rzadki...
Wczoraj moje pierwsze słuchowe spotkanie w naturze z tym gatunkiem
Faktem jest, że trzeba trafić w dobrą pogodę (ciepła, spokojna noc). Byliśmy w jednym miejscu z influence 17.V i poza slonką nie było nic. Wabiliśmy, słuchaliśmy.... echo. No ale było chłodno (raptem pare stopni na plusie).
Tymczasem wczoraj w tym samym miejscu tylko zgasł silnik w influencemobilu i już było słychać terkotanie
W sumie w rejonie wsi Strąków odzywały się 3 samce - mam lekki niedosyt bo nie widziałem ptaka, ale cóż... ważne że tam zwyczajnie są
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum