Jak patrze do Collinsa, to rzeczywiscie samica drzemlika bardziej pasuje do tego co widzialem niz samica lelka. W kazdym razie szerokosc paskow jest bardziej zblizona. W tym przypadku rozumiem, ze ptak do nas przylecial juz na zime. Chetnie go sprawdze za kilka tygodni.
Tylko, czy jesli ptak przylatuje do nas na zime, to trzyma sie jednego miejsca, czy zeruje wedrownie?
Drzemliki są w tej chwili przede wszystkim przelotne Jak i większość ptaków. Zdecydowanie za wcześnie żeby stwierdzić z pewnością, czy będzie zimował. Ale powodzenia. To piękne ptaśki, fajnie by było gdybyś się upewnił czy to faktycznie był ten gatunek.
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Wspaniale tokowały - klaskały skrzydłami i krążyły szybując z rozłożonymi skrzydłami i ogonem, jak latawce. Nigdy nie widziałem, zeby lelek aż tak rozkładał ogon. Przypominały jakieś egzotyczne ptaki.
lelek2.jpg
Plik ściągnięto 19 raz(y) 75.47 KB
Ostatnio zmieniony przez Jurek7 2007-05-14, 01:20, w całości zmieniany 2 razy
a czy są gdzieś lelki w woj pomorskim albo kujawsko pomorskim ? Mieszkam na pograniczu obu , wokół pełno lasów , lelka szukam już nie pierwszy sezon ale ani widu ani słychu Coś pewnie robię nie tak - może polany za małe albo za głęboko w lesie ???? Pomóżcie. Raz tylko słyszałem przelotnego dziada na Mazurach - w dodatku w sierpniu i żeby było śmieszniej odezwał się lotem godowym sq3byk jeden - ale z powodu nocy i tego, że leciał dosyć wysoko nawet sylwetki nie udało się zauważyć .
przyłączam się do prośby kolegi... jam też z KUJ-POM i lelkam jeszcze nie widział, nad czym wielce ubolewam.
Prosze napisać o jakiej porze najlepiej jest go stwierdzać... przy jakiej pogodzie i na co zwrócić uwagę - czyli... proszę o łopatologiczne wyjaśnienie jak się do tego zabrać
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
środowisko - śródleśne zręby, wrzosowiska, zarastające polany, pożarzyska. Najchętniej w lesie sosnowym, lub z przeważającą domieszką sosny
czas - maj - czerwiec, od ok 20-21 - do 23 , a potem o brzasku, przed wschodem.
najlepiej w ciepłe, bezwietrzne noce kiedy lata dużo owadów i kiedy jest dobra słyszalość.
lelek to zwierz wabliwy - więc kontrole z magnetofonem w odopiednich miejscach powinny przynieść rezultaty.
A na co się wabi Czy tylko na głos, czy na "klaskanie" też
czytałem w Śląskim Informatorze Ornitologicznym kiedyś taki artykuł o metodach wykrywania lelka i swierdzono tam że klaskanie nie działa na lelki. Tylko terkot.
Pamietam jednak ze dobre kilka lat temu podczas kontroli mojego lelkowiska (już nieaktualnego niestety) pierwszy samiec przyleciał gdy kumpel robił sobie jaja i klaskał a'la lelek ... przeleciał blisko nas w locie "koszącym" i odwzajemnił się klaśnięciem.
Mógł to być oczywiście przypadek
Od tego momentu rozpoczęło się właściwe tokowanie - z terkotem itd.
w drugim tegorocznym numerze wydawanych przez OTOP "Ptaków" będzie artykuł Roberta Kruszyka poświęcony lelkowi (planowana data ukazania się tego numeru - koniec czerwca)
_________________ 19.11.2008 - prelekcja o krukowatych i pokaz slajdów z Estonii - szczegóły na www.wgotop.pl
----------------------------------------------------
Zgadzam sie z Tristanem
Tak w ogóle to lelki tokują same z siebie, nie trzeba im pomagać
dobra, dobra Bercik
doceniamy twoją szlachetność i upór przeciwnika wabienia, ale tak mało poznane gatunki jak lelek są w większości regionów mapowane. Odnajdywanie wszelkich stanowisk tego ptaka jest bardzo porządane, a metoda wabienia (użyta w rozsądny sposób) może ułatwić wykrycie i sprawic, że wyniki będą wiarygodniejsze.
a czy są gdzieś lelki w woj pomorskim albo kujawsko pomorskim ?
W tamtejszych borach sosnowych powinno być ich zatrzęsienie!
Do opisów poprzedników dodam, że lelki lubią głównie rozległe polany, zręby, pożarzyska, uprawy i rzadkie młodniki/drągowiny w borach sosnowych. Zwłaszcza, jeśli pojawiają się wręcz płaty otwartego piasku i są jakieś pojedyncze młode brzozy czy drzewa liściaste. Najlepiej przemieszczać się szybko (np. rowerem) przed i po zmroku, coby spenetrować spory płat terenu.
Chodzi o dobrą pogodę, bez wiatru. Słuchamy głosu godowego i charakterystycznego miękkiego, krótkiego "krjuip" z jakby żabim pogłosem. Często widać też lelka. W ceimności oczy lelka świecą bardzo wyraźnie - jeśli mamy latarkę czołową lub trzymamy zwykłą latarkę na poziomie oczu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum