nie jestem ornitologiem ale generalnie nie jest dobrze...
z tym, że ochrona nie do końca się sprawdza ponieważ problem chyba jest poza naszym krajem... niestety często nie możemy nic zrobić jeli zachodzi jakie negatywne zjawisko poza terenem kraju (np. na zimowiskach)...
więcej na temat kraski można znaleĽć na stronie programu jej ochrony pod adresem:
nie jestem ornitologiem ale generalnie nie jest dobrze...
To niestety mało powiedziane, jest poprostu tragicznie. A najgorsze jest to że krasce nie możemy pomóc. Problem wymierania kraski nie dotyczy w naszym kraju ani kłusownictwa, ani braku miejsc odpowiednich na gniazdo, ani niepokojenia ptaków wysiaduj?cych gniazda. Przyczyna wymierania kraski( nie tylko zreszt? w Polsce) leży prawdopodobnie albo na zimowiskach w Afryce, albo na trasie wędrówek. U nas ptaki normalnie przylatuj? wysiaduj? i odchowuj? spokojnie pisklęta. Problem tkwi tylko w tym że z roku na rok coraz mniej krasek do nas przylatuje. Dlatego też nie możemy nic zrobić, aby zapobiec wymiaraniu kraski trzeba by zbadać dokładnie sytuacje tego gatunku w Afryce w czasie zimowania( być może powodem tego jest nadmiar pestycydów i innych " specjałów " stosowanych na czarnym kontynencie). Nawet ochrona strefowa wokół gniazd nie rozwi?zuje tutaj problemu. Więc tragiczne jest to że z założonymi rękoma musimy patrzeć jak ten przeliczny ptak ginie na naszych oczach z terenu Polski. W Programie Ochrony Kraski TP Bocian wykazano że w 1998 gniazdowało mniej niż 150 par, obecnie jestem skłonny przypuszczać że pozostało poniżej 100, a może nawet 80 par. Widać że nic nie uratuje kraski przed podzieleniem losu kulona. A włanie czy kto ma jakie informacje odnonie tego czy jeszcze gdzie gniazduje u nas ? W ostatnim " Kulonie " w artykule " Liczebnoć wybranych gatunków ptaków wodno-błotnych zwi?zanych z korytem Doliny Dolnej Narwi w roku 2001 " napisano że kulon już tam wymarł. Według autora po raz ostatni w sezonie lęgowym dwa osobniki( prawdopodobnie parę) obserwowano na jednym ze stanowisk w 1998 roku. Tak więc z tego by wynikało że ostatnie stanowiska lęgowe kulona w Polsce s? jeszcze na terenie Szanieckiego Parku Krajobrazowego i być może na terenie Parku Krajobrazowego Podlaski Przełom Bugu. Czy kto wie czy s? one jeszcze czynne ?
Proponuję, aby nie wypowiadać się nt. ew. stanowisk czy też nawet poszlak wystepowania kulona na forum. To zbyt rzadki gatunek, aby rozpowiadać o jego wystepowaniu. Niech sobie jeszcze troche pozyje tu i ówdzie.
Wróce do kraski. Chyba do końca nie jest tak, że u nas jest ok. Przyczyn? zmniejszania sie liczebnoci może byc slaby efekt lęgów. W okresie karmienia młodych często w ostatnich latach jest chłodno i deszczowo, co jest przyczyn? oslabienia i w efekcie padania piskl?t. O szczegółach mógły więcej powiedzieć A.Górski, który jest w temacie. A informacje powyzsze uzyskałem od niego. Ponadto nikt nie sprawdza od kilku lat zajetych dziupli. Zdarzało się i pewnie sie zdarza, że wyciecie jednego lub kilku drzew, gdzie kraski gniazduja powoduje zanik konkretnych stanowisk. Trzeba rozmawiać z konkretnym gospodarzem i uczulić go na ten temat!
Rej napisal:
Tak więc z tego by wynikało że ostatnie stanowiska lęgowe kulona w Polsce s? jeszcze na terenie Szanieckiego Parku Krajobrazowego i być może na terenie Parku Krajobrazowego Podlaski Przełom Bugu. Czy kto wie czy s? one jeszcze czynne ?
Kiedys to i owszem ale dlugo juz pusto w Szanieckim Parku i ani widu ani slychu kulona niestety, zreszta ludzi i maszyn moc w strefie ochronnej. Corocznie jest monitorowana okolica ale mozemy sobie ja chyba odpuscic juz, choc nadzieja jest co roku i milo powspominac...hmmmmm
W okresie karmienia młodych często w ostatnich latach jest chłodno i deszczowo, co jest przyczyn? oslabienia i w efekcie padania piskl?t.
No w tym roku na to nie musielimy narzekać .
Cytat:
Zdarzało się i pewnie sie zdarza, że wyciecie jednego lub kilku drzew, gdzie kraski gniazduja powoduje zanik konkretnych stanowisk.
Oczywicie wycięcie drzewa z dzipl? kraski powoduje starty w lęgach, ale nie zapominajmy że dziupl dostępnych dla krasek wci?ż jest dużo, a większe zagrożenie pojawia się tylko wtedy kiedy zacznie się wycinać większy fragment lasu z kilkoma stanowiskami krasek, ale chyba ochrona strefowa powinna temu przeciwdziałać. Do listy potencjalnych niebezpieczeństw można by jeszcze dodać zmniejszanie się bazy pokarmowej kraski, któr? stanowi? owady poprzez stosowanie w rolnictwie szeroko pojętych rodków ochrony rolin itp. Jednak wydaje mi się że w naszym rolnictwie nie mamy z tym tak często do czynienia aby w znacz?cy sposób wpłyneło to na zmniejszanie się liczby par lęgowych. Poza tym jak można by krasce pomóc ? Wydaje mi się że możemy najwyżej cile monitorować ocalałe stanowiska lęgowe tego gatunku i przeciwdziałać prób? szkodliwej ingerencji w nie człowieka.
Na terenie Podlaskiego Przełomu Bugu już od dawna nie ma kulonów. Ostatnia para gniezdziła sie w rez. Kózki do 1985r. , w roku 1987 widziano w tym samym miejscu ostatniego ptaka, ktory bezskutecznie poszukiwal partnera. Od tamtego czasu gatunek ten nie był notowany nad Bugiem
Jak tam hodowla kulona w Poznaniu ???.W ksi?żce która ukazała się już pare lat temu pisze że w Poznaniu próbuje się hodować kulony,więc powinni mieć już jakie dowiadczenie.
hodowla w ogrodzie zoologicznym w Poznaniu opiera się na 6 parach lęgowych. Uzyskujemy od nich 2 lęgi rocznie. Ok. 45% jaj jest niezalężonych, resztę wyklutych piskl?t odchowanych do ptaków lotnych zazwyczaj przejmuj? inne ogrody zoologiczne np. niemieckie ponieważ zakładaj? własne hodowle celem reintrodukcji na własnym terenie. Niestety dwie próby uzyskania pozwoleń na reintrodukcję w Polsce nie uzyskała aprobaty Ministerstwa ?rodowiska (ostatnia decyzja odmowna 1996 rok)
Ok. 45% jaj jest niezalężonych, resztę wyklutych piskl?t odchowanych do ptaków lotnych zazwyczaj przejmuj? inne ogrody zoologiczne np. niemieckie ponieważ zakładaj? własne hodowle celem reintrodukcji na własnym terenie.
A czy reintrodukcja kraski w niemczech jest już prowadzona ? Warto było by się dowiedzieć o szczegółach takiego projektu, bo kto wie czy u nas nie trzeba będzie wprowadzać podobnego planu i to już niedługo
Turkawka liczna czy nie liczna ???.W jednym atlasie pisze że doć licznie występuje w całym kraju,a w drugim że jest to ptak niezbyt liczny lub nieliczny(niepamiętam dokładnie,teraz jestem w szkole,w domu sprawdze).Chyba jednak jest nie liczny,no bo nie widać i nie słychać jej,pewnie bym j? znalazł jak bym poszukał gdzie głęboko w polach,ale to na wiosne.Wujek mi opowiadał że jak kiedy szedł do lasu ,to słyszał w polach turkawke.
Turkawka liczna czy nie liczna ???.W jednym atlasie pisze że doć licznie występuje w całym kraju,a w drugim że jest to ptak niezbyt liczny lub nieliczny
musisz sprawdzić autorów (czy s? autorytetami, bo często niestety trafiaj? się przedruki z innych krajów nawet z występowaniem) oraz datę wydania. Wszystko się zmienia z czasem... przykładów jest aż nadto zwłaszcza w ornitologii
Kruk i żuraw kiedy na granicy wymarcia teraz pospolite. PójdĽka kiedy najpospolitsza sowa teraz skrajnie nieliczna...
Turkawa zdecydowanie jest nieliczna, a w wielu miejscach nawet bardzo nieliczna. Z cał? pewnoci? można powiedzieć że jej liczebnoć w ostatnich latach spadła i to znacznie. O turkawce był ciekawy artykuł w czasopimie OTOP-u pt. " Ptaki " nr.4/2002. Może przytocze tutaj fragment : " Jeszcze kilkadziesi?t lat temu był to najliczniejszy dziki goł?b w Polsce. Obecnie występuje bardzo nierównomiernie, prawdopodobnie w całym kraju( z wyj?tkiem wyższych gór) znacznie rzadziej niż dawniej. Obecnie turkawka wydaje się być najrzadszym z goł?bi zasiedlaj?cych krajobraz rolniczy w Polsce( nie licz?c siniaka). W trakcie badań prowadzonych przez OTOP( Ptaki krajobrazu rolniczego w Polsce) w roku 2002 stwierdzilimy j? zaledwie na 6 z 90 powierzchni(7%), równie rzadko na Podlasiu(10%) i w Wielkopolsce(7%) oraz jeszcze rzedziej na Pomorzu(3%)".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum