Myślę, że mimo wszystko nie uwzględniasz jednego elementu. Nawet nie wiem jak go ładnie nazwać, generalnie chodzi o stan emocjonalny np. właściciela stawu do swojej własności. Tu nie jast ważne czy kormoran, zje mu 1 promil, jeden procent, 3%, czy też 1 rybę. On zjadł mu jego rybę. Lepiej to odzwierciedla przykład: złodziej, który kradnie radio w samochodzie, nie narusza jego właściwości jezdnych, można jechać dalej - szkoda jest mniejsza niż 1% - ale własciciela szlag trafia, bo uszkodzono mu jego samochód.
Widziałem kiedyś reakcję rolnika, jak bobry ścięły mu ok. 20 jabłonek. Był tak wściekły, że zastrzeliłby gajowego, leśniczego, wójta, policjanta i wszystkie bobry na całym świecie. Wiedział, że dostanie odszkodowanie, ale najbardziej wkurzyło go, że te skur... ścieły mu jego jabłonki.
uwzględniam, w przypadku stawu - ok. ale cały czas próbuję pisac o roli kormorana w ekosystemach naturalnych...
ale jeziora i rzeki, wraz z będącymi w nich rybami, są taką samą własnością moją jak i dzierżawcy wody. Tak samo zarybione ryby, które są tylko ekwiwalentem tego, że coś się jednak z tej wody ma prawo wyciągać i legalnie sprzedawać. Nie odwrotnie.
Pozdrawiam
Szymon
To znowu ja. Tak na chwilkę...Małe sprostowanie-coś mi się chyba pomyliło z tym węgorzem, bo jak policzyłem to wyszedł troche kosmos co do wielkości zarybienia...Sprawdzę to ale raczej na pewno nie jest to 138kg montee (może wstępujący) Fakt jest natomiast taki że w "moim" jeziorze węgorzem zarybia się co roku.To takie małe sprostowanie.
Pozdrawiam Deo.
Śliski problem. Kustusz, Antoni. - Wiad. Węd. 2006 nr 9 (687) s. 8-9, il.
"W ostatnich latach w Polsce ciągle rośnie zainteresowanie połowami węgorzy, dlatego obserwuje się wzrost wprowadzonego materiału zarybieniowego. W 2003 r. do wód PZW wpuszczono 140 kg węgorza montee i 2000 kg węgorza wstępującego i obsadowego, w 2004 r. - 2300 kg węgorza wstępującego i obsadowego, a 2005 r. - odpowiednio 20 kg montee i 3500 kg węgorzy większych asortymentów. "
Problem w tym, że cena montee dochodzi do 1000 euro/kg!
a zarybianie tzw. węgorzem wstępującym - niesie ryzyko, że kupuje się samce, czyli te, które w podchowach przestają rosnąć - niestety w naturze też nie będą. Do 1kg dorastają tylko samice.
I m.in dlatego:
Stan jeziorowej gospodarki zarybieniowej w 2005 roku w porównaniu z zarybieniami z roku 2004. Mickiewicz, Maciej. W: Gospodarka rybacka w jeziorach, rzekach i zbiornikach zaporowych w 2005 roku. Pod red. M. Mickiewicza. Olsztyn: Wydaw. IRS 2006 s. 13-27, il. +bibliogr. 6 poz.
"Na podstawie danych ankietowych uzyskanych od 95 podmiotów gospodarczych przedstawiono ilość materiału zarybieniowego oraz powierzchnie jezior zarybiane poszczególnymi gatunkami ryb, jak również wartości tych zarybień. W 2005 r. użytkowane jeziora zarybiano 19 gatunkami ryb. Przeanalizowano gospodarkę zarybieniową w jeziorach w latach 2004-05. Stwierdzono przestawianie się gospodarki jeziorowej z węgorzowej na zarybianie innymi gatunkami ryb: szczupakiem, sandaczem, karpiem, linem, karasiem."
faktycznie, koszt 138 kg byłby horrendalny W dodatku cena wzrosła przez Chińczyków, co sobie w stawach hodują Wykupują, by potem zalać rynek tanimi wegorzami, na polach ryżowych rosną jak na drożdżach....
Hej,
przyszedłem dziś do roboty i trochę mnie naprostowano. Bzdurą było to co pisałem o podchowanym wegorzu, że może zawierać samce, bo tą nazwą przy zarybieniach określa się narybek wielkości 10g - stąd raczej różnic nie da się na tym etapie zauważyć. Mam podejrzenie skąd mi się takie przekonanie wzięło, ale nie chcę już tak na rybaków znowu jechać...
Niemniej wyjaśniono mi też sprzecznosć, co do gospodarki węgorzowej, jaka wyłania się z dwóch zacytowanych przeze mnie prac. Wyjaśnienie jest takie, że zarybienia węgorzem są ukrywane, np. z powodu kłusowników. Stąd gdy analizuje się statystyki dotyczące wielkości zarybień gatunkiem w skali regionu albo kraju - widać spadek.
Gdy analizuje się funkcjonowanie poszczególnych gospodarstw rybackich - każde przykłada dużą wagę do wegorza, gdyż jest to bardzo wartościowa ryba i jej połowy stanowią znaczną część przychodów.
Gdyby nie ta cena narybku, gospodarka wegorzem miałaby się na pewno dużo lepiej,. ale cóż, taka jest podaż i takie ceny.
Pozdrawiam
Szymon
Dania olei jaja na mocy derogacji otrzymanej w 2005 r. od Komisji Europejskiej. Głównym powodem jest ochrona łososia i jego zarybień. Derogacje mają tez inne kraje - jak np. Włochy - ale to już głównie na odstrzał ptaków.
Niemniej w Polsce tez olei się jaja - w 2006 r. 178 gniazd w Kątach Rybackich podlegało bądź wymianie jaj na kurze bądź olejeniu - ale nie tak na niebiesko, ale olejem roslinnym (to też zatyka pory i jajko się dusi).
Oczywiście zgodę dał WKP, bo nikt sobie u nas nie zawraca głowy niezgodnością krajowych przepisów z Dyrektywą Ptasią i koniecznościa uzyskania derogacji.
Z olejeniem za to szaleją Amerykanie tępiąc ich P. auritiusa (tzw. DCCO). Tam też strzela się do ptaków na gniazdach itd. Co najlepsze, są ku temu przesłanki gospodarcze, których nie ma w Europie - niektóre jeziora są całkowicie zmienione dla celów wędkarstwa (z okoniem żółtym jako promowanym gatunkiem) - i kormoran dwuczuby z radością wciska się w tę nową bazę pokarmową (gigantyczne zarybienia) przynosząc wymierne szkody. Ale na tamtym kontynencie samo myśliwstwo "warte" jest 4mld USD. Ile wędkarstwo - nie wiem. Ktoś przypadkiem wie?
Ale fajnie za to wyszło z tym wrzucaniem linków i fot. Będzie to dla mnie cenne uzupełnienie informacji, które najczęściej mam w dość suchej formie podane - stąd dla urozmaicenia planowanej strony - bezcenne:) czekam na więcej
Nie wiem jak u Szymona, ale u nas jedna para już ostro buduje gniazdo Ceremonia wręczania patyka niezła Sporo ich przybyło, obecnie ok. 70 sztuk. Może przestaną sie gapić na pionierów i też zaczną budować... Leniuchy
Jak donosi nieoceniony Kris Kaczmarek 7.04.07 mieli już w gniazdach kilkudniowe pisklęta kormoranów. Kolonia oczywiście Jeziorsko.
Z tego wynika, że tegoroczna fenologia kolonijnych ptaków, w przecxiwieństwie do ubiegłorocznej (2 tyg. spóźnienia), ma szansę być "normalna".
Pozdrawiam
Szymon
Hej,
napisałem już w kuluarach, ale jest okazja, żeby i kormorani wątek odświeżyć
- 13.10.2007 o 12:00 w TV (National Geografic) będzie odcinek "Strażników Przyrody", wg GW - o Polsce. Jeżeli tak, to bedę tam opowiadał trochę (z 10 minut) o tych sympatycznych ptaszkach - w scenerii letniego Ujścia Redy AD.2005.
Zachęcam do obejrzenia.
Szymon
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum