czy akurat ten jest spedalony to nie wiem, ale tzw. niepłochliwe głuszce mają testosteronu 2x więcej niż przeciętnie. A takie zachowania są dosyć powszechne - dość często w czasie toków atakują samochody [nie chciałem zakłócać powagi konferencji, ale chciałem spytac jakie marki preferują ].
No to jeszcze raz spróbujemy wybrnąć z tego offtopikowania!
Kiedyś w TVP widzialem szwedzki film przyrodniczy ze scenką walki 2 kogutów głuszca, które nagle zostały zaatakowane przez orła przedniego - drapieżnik przydusił jednego kuraka , drugi zaś miast zemknąć potraktował przedniaka chyba jak kolejnego rywala bo zacząl go atakować- orzeł z rozpostartymi skrzydłami próbował utrzymać szamoczącego sie głuszca i jednocześnie musiał sie bronic przed ciosami drugiego...Niestety w tym momencie nagranie scenki obcieli..
To chyba kolejny dowód na zamroczenie testosteronem w okresie toków - u głuszców rzecz jasna...
hmm.. slowo rżnąć ma wiele zastosowan, jako wulgaryzm znaczy np ....
i o to temu gluszcowi chodzi!! czesto w populacjach skrajnie malych gdzie trudno o partnerke lub przeciwnika gluszce podchodza do ludzi, i albo tokuja/walcza z nimi, slynne zdjecia z Rafałem Gawelda albo nie wiadomo o co im chodzi slynna sprawa złapania do reki kury przez Felka
_________________ Paweł Malczyk
Rare Birds Project 2008
Ja widziałem krogulca który zapolował trochę w stylu sokoła wędrownego.Nadleciał dość wysoko nad wyspę pełną ptaków,m.in. czajki,gołębie zerwały się na widok drapola.Krogulec spadł z góry na zdezorientowanego gołębia,uderzył szponami,potem leciał już z martwym w stronę brzegu Wisły (fot).
To pewnie jakiś głuszec z hodowli wypuszczony i dlatego nie płochliwy.
W Lasach Janowskich nie były wypuszczane głuszce hodowlane (te z Leżańska pomimo obiekcji na temat ich pochodzenia (chyba z Syberii) zostały wypuszczone w nadl. Narol. Ale sytuacje takie się już zdarzały. Była kiedyś dawniej sytuacja w nadl. Józefów, a jakieś 2 lata temu w nadl. Zwierzyniec (nawet telewizja przyjechała by to nakręcić). Pilarze opowiadali, że przychodził do nich i tokował. Jeden nawet (jak sam mówił) chciał go bułką poczęstować, ale głuszec nie chciał jeść
_________________ Nie jest dobrze...
To są trudne rzeczy...
Ptak (juz nie piszę krogulec ) upolował w locie gołębia nad wyspą mniej więcej po środku szerokości Wisły i po chwili leciał ze zdobyczą w moją stronę.Wisła to dość spora rzeczka więc miałem trochę czasu
Brązowy samiec jastrzębia Gołąb był b.mały...drapol niewielki.
Ten ptak to gołębiarz bez cienia wątpliwości
Gdyby to była - największa nawet - samiczka krogulca, to i tak wielkością nie odstawałaby zbytnio od ofiary a tu przecież widać, że drapieżnik jest wyraźnie większy od gołebia. Ma masywne, szerokie skrzydła, drapieżną jastrzębią facjatę ( krogulczyk - "baby face killer" ) i zdecydowanie niekrogulcze sterówki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum