Kolego Winer, dokonuj?c wpisu pokierowałem sie zasad? ,że należy w takich przypadku jaki spotkał Mopka przyj?ć możliwoć najprawdopodoniejsz? czyli w tym wypadku (nieszczęsnego jak sie okazało) "mewkopodobnego mieszańca" no bo jeli ide np brzegiem jeziora i widzę samicę kaczki, to mylę w pierwszej chwili, że to jest krzyżówka a nie np cyranka modroskrzydła.
Ale jeli uraziłem w jakikolwiek sposób, jakiegokolwiek hodowco-znawcę białogłowek gumbińskich to biję sie tu w pier i przepraszam
Aporpos wróbli i mazurków - włanie od nich zaczęła sie moja przygoda z ornitologi?.... nikt mi nie potrafił wytłumaczyć (jak byłem mały) czemu niektóre "ćwirki" lataj?ce niedaleko mojego domu s? żółtawe (teraz wiem ze to były trznadle) a niektóre szare z krawacikami albo plamkami na policzkach.
A jak tam przedstawia się pocz?tek zainteresowania awifaun? Szacownych Forumowiczów?????
W moim przypadku zarazil mnie kolega. Ja wtedy chodzilem do szkoly muzycznej i nie mialem czasu towarzyszyc mu czesto w wyprawach Za to chetnie przychodzil sluchac jak gram i zaczal sie interesowac tez muzyka. Teraz jest na odwrot: on gra (i jest swietny!) a ja biegam po lasach a muzykuje jedynie przy ognisku
"Ale nie martwcie się tym zmewkowaceniem białogłowki, pewnie 99% ludzi od gołębi nie jest w stanie odroznic mazurka od wróbla - co Wy jak mysle potraficie""
Szanowny Bocianie!
-Wcale się nie denerwuję i wpełni się z Tob? zgadzam co do sensu istnienia i działania forum, mysle ze mnie Kolega nie zrozumiał, a powyższy cytat temu dowodzi.
Do Mopka.
-Jesli jestes nastawiony na zysk wybierz sie na Falenice (w sobote rano) i sprzedaj golabka. Cena jaka mozesz za niego uzyskac to od 20 zł do powiedzmy 50zł. Jesli chcesz sie go pozbyc inaczej daj znac, chetnie pokryje koszty przesyłki i sam go przygarne.
Do wszystkich.
Moja przygoda z dzikimi ptakami tak bardziej powaznie zaczela sie gdy poznalem kolegow, jeden z nich zdobyl uprawnienia obraczkarskie, od tamtego czasu prowadzimy co roku staly odlow CES i obraczkujemy co sie zlapie w sieci, jezdzimy takze na oboz obraczkarski na wyspe na Wisle, oprocz tego obraczkujemy blotniaki na miejscowych stawach oraz inne wynalazki w gniazdach, kilka fotek dostepnych jest na mojej stronie pod linkiem: http://www.winer.republika.pl/inne_ptaki.html
-wkladasz golebia w pudelko takie troszki wieksze od niego co by jak sardynka w puszce sie nie czul, robisz dziury zeby sie nie udusil, podpisujesz ze "UWAGA ZYWY GOَB", idziesz i nadajesz paczke, przy dobrym ukladzie odbiorca dostaje przesylke w tym samym dniu w nieco gorszym dnia nastepnego - wszystko zalezy od tego gdzie sie paczke nadaje.
To sprawdzony i wciaz praktykowany sposob.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum