PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Etyka obserwatora ptaków
Autor Wiadomość
Wiacek 


zamtop

Posty: 1118
Skąd: Zamość
Wysłany: 2009-07-09, 10:38   Etyka obserwatora ptaków

W wielu tematach przewija się problematyka etyki obserwatora ptaków. Może wartoby podyskutować na temat etyki i jej interpretacji w jednym miejscu.

Większość interpretuje te zasady po swojemu. Nie dziwie się młodym niedoświadczonym ornitologom, ale wytrawni ornitolodzy powinni o tym pamiętać. Niektórzy wytrawni ornitolodzy wydają się stać ponad podstawowymi zasadami.

Interpretacja zasad czasami sięga skrajności. Niektórzy byliby chyba skłonni uznać zabawę jajkiem za OK, bo go nie upuścili.

Może warto, w celach edukacyjnych dla młodych, podać zasady etyki, a dla wytrawnych ornitologów o nich przypomnieć.

Jest kilka kodeksów:
1. Kodeks obserwatora ptaków
2. Kodeks etyczny fotografii przyrodniczej ZPFP

Może znacie jeszcze jakieś inne przydatne zasady?
Może warto również nieco doprecyzować ogólnikowe zapisy w kontekście zamieszczania informacji na Forum?

Zwracam szczególną uwagę na zapis "Kodeksu obserwatora ptaków":
Cytat:
1(c) Miejsca lęgowe rzadkich ptaków powinno się ujawniać tylko odpowiednim czynnikom
ochrony przyrody. Nie dotyczy to miejsc żerowania, jeśli są położone daleko od właściwych
miejsc lęgowych (gniazd), nie dają informacji o ich położeniu i żerujące ptaki nie będą
narażone na wielokrotne płoszenie lub niebezpieczeństwo.


Kodeks obserwatora ptaków.pdf
Pobierz Plik ściągnięto 789 raz(y) 56,85 KB

KodeksZPFP.pdf
Pobierz Plik ściągnięto 804 raz(y) 66,97 KB

_________________
Sekcja Odonatologiczna PTE
Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze - http://zamtop.org.pl/
 
 
 
Krystian 


Posty: 2028
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-03-29, 13:56   

for w obserwacyjnym temacie małopolskim napisał/a:
Krystian a miałeś pozwolenie od Regionalnego Konserwatora Przyrody na wejście w tokowisko?

... A czy ja napisałem, że właźiłem w tokowisko :evil: :evil: :evil: !!! ??? ... Czytaj dokładnie i nie traktuj wszystkich jak przygłupów.
_________________
Krystian Jainta
 
 
claviceps 

Posty: 4869
Skąd: DNA
Wysłany: 2010-03-29, 14:22   

Krystian napisał/a:
... A czy ja napisałem, że właźiłem w tokowisko :evil: :evil: :evil: !!! ??? ... Czytaj dokładnie i nie traktuj wszystkich jak przygłupów.

Sorry, ale ja przeczytałem bardzo dokładnie Twojego posta i nigdzie nie widzę wzmianki, że nie wchodziliście w tokowisko, nie dziwię się zatem, że for od razu zaatakował - wszak pilnowanie ostoi jednego z najszybciej ginących gatunków w Polsce (i przy okazji jednego z najbardziej pożądanych przez ptasiarzy) należy do jego obowiązków. Ale nie zamierzam tu występować jako niczyj adwokat.
Martwi mnie, że po raz kolejny się okazuje, że nie można o nic człowieka zapytać, bo od razu jakieś fochy, złe emocje i nerwowa reakcja całkowicie nieadekwatna do sytuacji :| Akurat ja nie sądziłem, że w jakimkolwiek stopniu naruszyliście prawo i zaszkodziliście ptakom. Ale będąc na miejscu fora zapytałbym o to samo, oczekując zwykłej rzeczowej odpowiedzi, która by rozwiała moje i tak szczątkowe wątpliwości.
_________________
bart smyk
 
 
for 
teriolog
Zgórmysyn

Posty: 4280
Skąd: Góry
Wysłany: 2010-03-29, 14:40   

Krystian napisał/a:
A czy ja napisałem, że właźiłem w tokowisko :evil: :evil: :evil:

po co znowu te złości :]
edukacyjnie Krystian torfowiska na Orawie są w obszarach ptasich Natura 2000, gdzie zostały utworzone po to aby chronić populacje cietrzewia :]
skoro sfociłeś cietrzewie to na pewno w miejscu gdzie tokowiska są :]

a jak moze wiesz czy nie wiesz obowiazuje strefa tokowiska 200 m w ciagu calego roku i 500 m w okresie tokowisk :]
a skoro juz o tokowisku - koguty juz zajmuja swoje rewiry na polach wiec pewnie kolo swiat juz zaczna tokowac :]
Tetrao napisał/a:
ale chyba nie ma tam mapki dojazdu lub dokładnego opisu gdzie znajdują się strefy ochronne?

no i to jedno ratuje cie Krystian ze tokowiska nie sa oznaczone w terenie, nie ma tablic urzedowych ze jest strefa - :]
dla dociekliwych mowiac o populacji orawskiej - kazdy kto sie interesuje tematem wie o tych tokowiskach i o obszarach natura 2000 dla ktorych zostaly stworzone, a nieznajomosc prawa nikogo nie zwalnia od jego przestrzegania :!: :idea:
to tyle

edukacyjnie - for :]
_________________
W górach jest wszystko co kocham...

Nie lubię tzw. zrównoważonego rozwoju!!!!
 
 
 
Krystian 


Posty: 2028
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-03-29, 18:37   

Dla Tetrao – zainspirował mnie następujący fragment:
,,Na południe od Lipnicy Wielkiej i Jabłonki leżą fascynujące kompleksy torfowisk wysokich i borealnych lasów świerkowo-sosnowych, tzw. Bory Orawskie, ciągnące się do Czarnego Dunajca. Są ostoją najliczniejszej w Polsce populacji cietrzewia, miejscem żerowania orła przedniego i orlików.”

Dla Clawiceps’a – bez fochów, złych emocji i nerwów, za to wyraźnie i rzeczowo: NIE WCHODZILIŚMY W TOKOWISKO, NIE WIDZIELIŚMY TOKUJĄCYCH PTAKÓW.

Dla for’a – edukacyjnie, ale nie bez złośliwości (no sorry, nikt nie lubi być napadany, twoje pytanie było OSKARŻENIEM, a post edukacyjny – choć edukacji nigdy za wiele – jak na mój gust zbyt balferski):
- ptaki już tokują (myślałem, że TAKI ZNAWCA to wie),
- jadąc w zupełnie nieznany sobie teren (poza powyższą wzmianką) zrobiłem sobie dokładny wydruk (z Internetu, z którego wyobraź sobie, jako tako umiem zdobywać wiedzę) wszelkich dróg w tym terenie,
- wyznaczyłem sobie punkty oddalone od siedzib ludzkich, do których można dojechać,
- na miejscu byliśmy sporo przed świtem, wystarczyło zrobić kilkadziesiąt kilometrów PO DROGACH w opisanym terenie (bez łamania jakichkolwiek zakazów) i nasłuchiwać,
- … a potem cierpliwie poczekać aż skończą i się rozejdą (rozlecą). Jadnego widziałem jak odlatywał w kierunku lasu (po tokach – nie spłoszony), ale Syriusz go nie widział, więc nie został umieszczony we wspólnej relacji, dwa kolejne wyszły na żer w naszą stronę w kierunku ugorów, pól i łąk no i cyk, zdjęcie zrobione.
- a co do tego:
for napisał/a:
...no i to jedno ratuje cie Krystian ze tokowiska nie sa oznaczone w terenie, nie ma tablic urzedowych ze jest strefa - :]

... to cały się trzęsę :lol: :lol: :lol: ze śmiechu oczywiście - TY naprawdę myślisz, że JA potrzebuję jakichkolwiek tabliczek aby nie właźić tam, gdzie niesie to szkodę dla PTAKÓW :shock: :shock: :shock: ???
Przykre.
_________________
Krystian Jainta
 
 
eMpEurka 

lto

Posty: 496
Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2010-03-29, 18:59   

Krystian, zgadzam się z Tobą :)
pzdr
 
 
Tetrao 
zacietrzewiony


gko

Posty: 11964
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-03-29, 19:15   

Krystian napisał/a:
,,Na południe od Lipnicy Wielkiej i Jabłonki leżą fascynujące kompleksy torfowisk


Nie wiem kto jest autorem tego tekstu, ale takie info na łamach gazety kioskowej to straszna wtopa. Aż dziwne, że ktoś kto pisze artykuł (więc chyba zna sytuacje cietrzewia w Polsce) decyduje się na podanie tak dokładnej lokalizacji. I że coś takiego przeszło przez redakcje... nie do wiary :shock:

Ja tam nie widzę nic złego w wypadzie Krystiana. Jeżeli artykuł informuje o miejscówie a nie informuje o zakazie i ryzyku z jakim się wiąże wejście w obszar tokowisk to wine ponosi tu autor i redakcja pisma. Bo jeżeli Krystian był w stanie dotrzeć do miejsca w którym słyszał tokujące ptaki tylko na podstawie tekstu to gdyby chciał, na tokowisko by wszedł. :] A jak on to i każdy czytelnik PP...

Z własnego doświadczenia z cietrzewiem uważam że strefa 500 m od tokowiska to o wiele za mało dla tego płochliwego ptaka. :|
_________________
Szymon Beuch
http://ptakislaska.pl/
 
 
 
Krystian 


Posty: 2028
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-03-29, 20:34   

Tetrao napisał/a:
1)...Nie wiem kto jest autorem tego tekstu, ...
2)....Bo jeżeli Krystian był w stanie dotrzeć do miejsca w którym słyszał tokujące ptaki tylko na podstawie tekstu to gdyby chciał, na tokowisko by wszedł. :]
3)... A jak on to i każdy czytelnik PP...
4) ....Z własnego doświadczenia z cietrzewiem uważam że strefa 500 m od tokowiska to o wiele za mało dla tego płochliwego ptaka. :|

1) Mariusz Ostański
2) ... ale nie wszedł :-P
3) no taki ostatni to ja nie jestem ... :/ :evil: :-P
4) ... przyznaj się ile Cietrzewi spłoszyłeś (bo ja ani jednego w życiu :-P ) ?

... już się zamknę, bo będzie kartka za OT ... ;)
_________________
Krystian Jainta
 
 
kylo 

Posty: 118
Skąd: Opole Lubelskie
Wysłany: 2010-03-29, 21:46   

for napisał/a:

ja akurat służbowo miałem w zeszłym tygodniu wizje lokalna na torfowiskach i tez widzialem cietrzewie, ale to w zwiazku z pracą.


och, to całe szczęcie - cietrzewie napewno to zrozumiały i były w związku z tym znacznie spokojniejsze i szczęśliwsze ;)
_________________
Krzysiek
 
 
Tetrao 
zacietrzewiony


gko

Posty: 11964
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-03-29, 21:59   

Krystian napisał/a:
... przyznaj się ile Cietrzewi spłoszyłeś (bo ja ani jednego w życiu :-P ) ?


:(
Krystianie, nie zrozumiałeś mojego posta. Ja Cię nie atakuje, a Ty się bronisz atakiem...
Będę ostrożniej wchodził w takie dyskusje z Tobą na przyszłość :roll:

Krystian napisał/a:
... ale nie wszedł :-P


wiem, napisałem gdybyś chciał. Chodziło, że artykuł jest "mapą" do znalezienia tokowisk. Nie czepiałem się Ciebie osobiście....

Krystian napisał/a:
no taki ostatni to ja nie jestem ...


jesteś zdecydowanie przewrażliwony...

Krystian napisał/a:
Mariusz Ostański


... i wszystko jasne :x
_________________
Szymon Beuch
http://ptakislaska.pl/
 
 
 
WJG 
Rzekomy Dewastator


Posty: 1807
Skąd: Gorlice/Kraków
Wysłany: 2010-03-30, 01:26   

Może i urwałem się z choinki ale jest kłótnia to czytam.
Krystian napisał/a:
NIE WIDZIELIŚMY TOKUJĄCYCH PTAKÓW.
Krystian napisał/a:
- ptaki już tokują (myślałem, że TAKI ZNAWCA to wie),

No to tokują czy nie?

dopisane po chwili:

tak, czy słyszeliście tokujące?
_________________
Niewłaściwy pogląd na naukę zdradza się
w dążeniu do tego, by mieć słuszność

K. Popper
Ostatnio zmieniony przez WJG 2010-03-30, 01:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Tetrao 
zacietrzewiony


gko

Posty: 11964
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-03-30, 01:29   

WJG napisał/a:
No to tokują czy nie?


w sensie, że słyszeli.... :roll:
_________________
Szymon Beuch
http://ptakislaska.pl/
 
 
 
Pełek 
Wielki Integrator


otop

Posty: 3304
Skąd: 50.068N,19.918E
Wysłany: 2010-03-30, 08:02   

for napisał/a:
obszarach natura 2000
For, ale jest tyle "martwych" ostoi ptasich, jak chociażby wspominane przez BeaJole wnętrza wałów nad Wartą. oraz wiele mniej istotnych, które są i nikt sobie z tego nie robi... Poza tym nie ma nigdzie napisane że N2k = REZERWAT ŚCISŁY do którego na dobrą sprawę też można wejść, o ile się nie szkodzi obiektom chronionym....
Ponad to nigdzie nie ma tam tablicy z napisem że jest to strefa ochronna! wiem że może teren nie jest atrakcyjny widokowo, ale gdyby nieświadoma rodzinka z dziećmi i psami weszła sobie na spacer to chodząc, hałasując, krzycząc biegając chyba uczyniłaby więcej szkody niż osoba która jest w temacie ptasiarskim obeznana i która NIE CHCE płoszyć tylko spokojnie podejść na odległość umożliwiającą obserwację!
Owszem są tam drogi, ale te drogi są ogólnodostępne, a dla samochodów terenowych / quadów liczba dróg rośnie wykładniczo!! Nie wspominam o skuterach śnieżnych zimą... Czemu takiej nagonki nie robi się na N2K stawy zatorskie na myśliwych?! Wedle Twojej wykładni For to też powinni nie wchodzić i nie płoszyć, a nie daj boże strzelać...

Mnie też ten region ciągnie też chciałby kiedyś te ptaki TAM zobaczyć... i nie widzę w tym nic złego, wszak nie mówimy o polowaniu by móc postawić sobie ptaka wypchanego na kominku.
hej.
_________________
Jakub Pełka
Turysta przyrodniczy :)

"Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
 
 
 
claviceps 

Posty: 4869
Skąd: DNA
Wysłany: 2010-03-30, 12:26   

Pełek napisał/a:
Poza tym nie ma nigdzie napisane że N2k = REZERWAT ŚCISŁY do którego na dobrą sprawę też można wejść, o ile się nie szkodzi obiektom chronionym....

"Na dobrą sprawę" to możesz wejść bez zezwolenia nawet do kibla w pałacu prezydenckim i nie wyrządzić szkody, ale chyba nie o to chodzi :roll:
Poza tym sam napisałeś - "jeśli nie szkodzi się obiektom chronionym" - skoro ostoja ma chronić tokowiska cietrzewi, a ptaki te nie dość że spadają liczebnie, to jeszcze są bardzo płochliwe - chyba w tym przypadku logiczny jest zakaz wstępu.
Pełek napisał/a:
le gdyby nieświadoma rodzinka z dziećmi i psami weszła sobie na spacer to chodząc, hałasując, krzycząc biegając chyba uczyniłaby więcej szkody niż osoba która jest w temacie ptasiarskim obeznana i która NIE CHCE płoszyć tylko spokojnie podejść na odległość umożliwiającą obserwację!

Sorry, ale jak czytam takie teksty, to niedobrze mi się robi.
Po pierwsze - to, że ktoś inny łamie prawo nie upoważnia Ciebie do łamania "w sposób trochę mniejszy".
Po drugie - powiedz mi Pełku w jaki sposób powiedzieć ptakom, że się jest ich miłośnikiem i że się NIE CHCE ich płoszyć :?: :> Ja np uważam się za dość obeznanego w temacie ptasiarskim, ale nie wiem na jaką odległość można podejść do cietrzewia nie płosząc go - w takim wypadku wolałbym nie wchodzić w ogóle.
Pełek napisał/a:
Czemu takiej nagonki nie robi się na N2K stawy zatorskie na myśliwych?!

Stawy zatorskie nie są obiektem ochrony strefowej - a tokowiska cietrzewi są. Poza tym jeśli nie ma w planie ochrony danego OSO np zakazu polowań, to znaczy że polować można. Wcale mi się to nie podoba, ale to nie zmienia faktu, że tak mówi prawo.
W kwestii braku nagonki na myśliwych na Zatorze się nie będę wypowiadał (bo nie siedzę w temacie), ale z chęcią się dowiem Pełku czy naprawdę wiesz, że nikt nie próbuje tam walczyć z myśliwymi, czy po prostu tak założyłeś, bo akurat pasuje to do Twojej tezy, albo dlatego, że Ty nic o tym nie słyszałeś :?: :P Swoją drogą obiło mi się o uszy, że Pablo i s-ka starają w miarę możliwości pilnować myśliwych żeby nie strzelili na stawach czegoś chronionego.
Inna kwestia dotyczy szkodliwości. Abstrahując od tego, czy się akceptuje łowiectwo, czy nie - jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, że jesienne polowanie wyrządza mniej szkód niż jeden nieostrożny "miłośnik ptaków" włażący w środek tokowiska cietrzewi (nawet taki, który NIE CHCE ich płoszyć).

Do Krystiana: wszystkie powyższe uwagi dotyczące ptasiarzy włażących w tokowiska mają charakter ogólny i w żadnym wypadku nie są aluzją do Twojego wyjazdu na Orawę, choć nie podoba mi się pomysł łażenia po terenach chronionych - nawet jeśli nie ma tablic wyznaczających w terenie ich granice.

PS. Wieczorem spróbuję wydzielić OT, który nam się zrobił, w odrębny temat (no chyba ż ktoś mnie ubiegnie ;) )
_________________
bart smyk
 
 
WJG 
Rzekomy Dewastator


Posty: 1807
Skąd: Gorlice/Kraków
Wysłany: 2010-03-30, 16:28   

Ubiegłeś mnie z tym, Clavik (będziesz musiał mnie tez wydzielić:) ).

Gdy przeczytałem ten temat o mało się za głowę nie złapałem - i to piszą przyrodnicy? Czy to, że mam w kieszeni pozwolenie MŚ na niepokojenie setek tysięcy nietoperzy oznacza, że muszę od razu jechać na największą kolonię rozrodczą w okolicy, żeby popatrzeć sobie na nietoperze, skoro wiem, że ktoś inny już robi tam badania i wiem, że stwarzałbym większą presję dla zwierząt? Nie. Tu jest sytuacja podobna (nie analogiczna, gdyby ktoś chciał mi to od razu zarzucić) - po to istnieją organy takie jak np. RDOŚ, które przez wydawanie pozwoleń regulują ruch na terenach chronionych i zapobiegają zbytniej antropopresji. I pewnie tu padnie pytanie - a co z tą rodzinką z psem? w końcu teren N2k nieoznakowany, w przeciwieństwie do np terenu rezerwatu ścisłego (gdzie też nie można łazić sobie jak chcesz, z tym, że najczęściej spotyka się tam osoby, które nie potrafią czytać ze zrozumieniem...), i każdy wejść i płoszyć może i nie będzie szedł po pozwolenie na piknik na bagnach do jakiegoś leśniczego. - Tak, to jest przypadkowe wejście, którego nie da się uniknąć, jest wpisane w ryzyko antropopresji terenu chronionego i po to wydziela się pozwolenia, żeby tą presję zrównoważyć; ale w przypadkach gdy na obszar chroniony wchodzą przyrodnicy, którzy na dodatek dobrze wiedzą co w trawie piszczy, i że jest to teren objęty ochroną, to nie ma to żadnego usprawiedliwienia - bo oddziaływanie na środowisko jest.
Może tu ktoś napisać, że ma mnie i wszystkie urzędy gdzieś i i tak będzie jeździł i obserwował ale to będzie dowodzić tylko hipokryzji. I co potem z takich obserwacji, które albo pójdą do kosza albo do szuflady, bo nie mogą być publikowane z uwagi na brak stosownego pozwolenia? to z definicji jest szkodzenie.
Jak pisał for nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.
Pełek napisał/a:
Mnie też ten region ciągnie też chciałby kiedyś te ptaki TAM zobaczyć... i nie widzę w tym nic złego, wszak nie mówimy o polowaniu by móc postawić sobie ptaka wypchanego na kominku.

Tak, jasne, ale po uzyskaniu odpowiedniego papierka...
_________________
Niewłaściwy pogląd na naukę zdradza się
w dążeniu do tego, by mieć słuszność

K. Popper
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.