FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
"Dzwońcu jeden..."
Autor Wiadomość
Tetrao 
moderator
zacietrzewiony



Posty: 8449
Skąd: Bytom
Wysłany: 2004-01-25, 19:21   

Cytat:
, co bardziej prawdopodobne jest poza miastem.

czekam na argumenty potwierdzajace ta zaleznosc...
Cytat:
Dzięki za wykład

Any time...
Cytat:
jestem nowy na forum nie oznacza, że jestem "zielony" w tym temacie.

Nigdy tak nie twierdzilem.Wiekszosc uzytkownikow forum ma jakies pojecie o przyrodzie, nudno byloby gdyby kazde, mniej lub bardziej oczywiste, zdanie opuszczac ... :|
Cytat:
Pisz?c o kominach mylałem o zanieczyszczeniu rodowiska, o przemysle i wszystkim tym co się z nim wi?ze.

A skad ptaki maja wiedziec ze wyziewy kopalniane sa toksyczne i nie powinny w ich poblizu przebywac? Dla zimuajacych ptakow nie ma to znaczenia zadnego.
Za pewne Ty Winer to wiesz, ale moze ktos inny z forum nie wie, wiec rzuce przykladem...
Najwieksze zimowe koncentracje kokoszek w Polsce stwierdza sie rokrocznie na brudnej przemyslowwej rzece Bytomce wijacej sie pomiedzy haldami, przez tereny kopaln i wielkich aglomeracji... jest to, zeby niesklamac, kilkadziesiat tysiecy ptakow a rzeka ma z 20 km dlugosci. Gdyby kazda ta kokoszka miala kolbe destylacyjna papierek do mierzenia pH itp z pewnoscia zwiewalaby stamtad czym predzej... :mrgreen:
niestety takiej mozliwosci nie ma, i dobrze ze nie ma bo dzieki tej jednej smierdzacej rzeczce ptaki przezywaja nawet srogie ostre zimy...
Cytat:
ja mówiłem o miecie a Ty o terenach poza nim.

nie nie,to ja mowie o miescie :lol:
Cytat:
większoć gatunków przebywa w miecie i ma się z tym zupelnie dobrze.

...wrecz znakomicie!!!!
Cytat:
jeli kto widzial więcej mógłby się pochwalić.

nie widzialem wiecej, ani w miescie, ani poza nim. Widywalem stadka 5, 10 , 15, 20 35 , nie wiem. Ja twierdze jedynie ze nie ma roznicy czy widziales te 30 ptakow w miescie, na wsi, czy na polu takie stado jest stadkiem przecietnym. Stada po tysiac to rekordy Polski i byly to informacje ksiazkwe. Takie ptasie stado nie ma mapy i widzac na horyzoncie kominy nie mowi sobie: "O qrde miasto! musimy sie rozdzielic bo jest nas za duzo!!! " :|
3000 dzwoncow to wielka rzadkosc , ale moga sie pokazac tak w miescie jak i poza nim!!! Co je obchodza kominy i autobusy i ze stezenie SO2 jest ponad norme itp. grunt ze jest cieplo, ludzie wysypuja slonecznik, smieca i jest git!!! na wiosne i tak wroca do swoich czystych pachnacych lasow :wink: !!!
 
 
 
Winer 
moderator


Posty: 1609
Skąd: ?widnik
Wysłany: 2004-01-25, 20:26   

Widze Szymon, ze Ty jeste wielki teoretyk.
Przecież mówi?c o tych kominach nie mówię tylko o budowlach. Aglomeracja miejska składa się również z ludzi - a za tymi raczej dzika zwierzyna nie przepada. Wiem, zaraz zaczniesz mi opisywać, że wróble w moim karminku też s? dzikie a zagladaj? do mnie systematycznie.
Nie wiem, czy Ty jeste taki oporny na to co ja pisze, czy co innego Ci "dolega", w każdym razie chyba się jednak nie dogadamy.
Czekasz na argumenty, które przemawiaj? za tym, że poza miastem s? wieksze stada ptaków? Przecież to Ty pisałe, że pod Poznaniem było tyle a na Mazurach tyle... (co się chyba gubisz...).

Cyt: "Eloł!
Widziałem dzi w miecie..."- to moj cytat, a teraz Twój: "Na Mazurach widywano skupienia do 1000 osobnikow, a pod Poznaniem nawet do 2 -3 tysiecy." Mam to jeszcze raz przepisać drukowanymi literami, żeby mi nie pisał, że Ty mówisz o miecie?


Chyba już rozumię dlaczego dla Ciebie to bez rożnicy czy widzialem te ptaki w mieci czy na wsi. Ty się posługujesz tym co wyczytasz albo gdzie usłyszysz...

Cyt: "Stada po tysiac to rekordy Polski i byly to informacje ksiazkwe. Takie ptasie stado nie ma mapy i widzac na horyzoncie kominy nie mowi sobie: "O qrde miasto! musimy sie rozdzielic bo jest nas za duzo!!! "
- to napisz dlaczego stada "tysięczne" z Twojej ksi?żki nie żeruj? na jarzębinie pod Twoim blokiem?

Jest w Bytomiu fontanna? Napisz jakie gatunki się w niej pluskaj?, napisz też czy nad wspomnian? fontannę zalatuje myszolów a może łabędzie tam pływaj??
A w ogole to pewnie nie opisali jeszcze Twojej bytomskiej fontanny a żadnej ksi?zce toteż z pewnoci? nie będziesz mógł mi udzielić odpowiedzi...

Przeuprzejmy Winer
_________________

 
 
 
krotom 
administrator
ludź od prądu



Posty: 7931
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2004-01-26, 08:32   

w życiu bym nie pomylał (dzwońce pewnie tym bardziej) że 30 stadko w/w ptaszków może tyle zamieszania wprowadzić nie tylko na drzewie ale i na forum :lol:
_________________
ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę :!:

stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
:cry: Winer'owi... Q pamięci :(
 
 
 
Tetrao 
moderator
zacietrzewiony



Posty: 8449
Skąd: Bytom
Wysłany: 2004-01-26, 10:00   

Oj Winer Winer... :roll:
Zupelnie nie rozumiem co chcesz mi udowodnic w ostatnim mailu.
Mysle ze bardziej wiarygodnym przykladem sa ksiazki niz "to co uslyszalem " totez na nie sie podaje.
Cytat:
Czekasz na argumenty, które przemawiaj? za tym, że poza miastem s? wieksze stada ptaków? Przecież to Ty pisałe, że pod Poznaniem było tyle a na Mazurach tyle... (co się chyba gubisz...).

Masz racje chyba sie juz nie dogadamy! Ja sie nie gubie, to Ty chyba udajesz ze nic nie kumasz! To sa zaledwie dwie informacje przykladowe i mogly miec miejsce zarowno POD jak i W Poznaniu i albo NA Mazurach jak i W Olsztynie.
Cytat:
Chyba już rozumię dlaczego dla Ciebie to bez rożnicy czy widzialem te ptaki w mieci czy na wsi. Ty się posługujesz tym co wyczytasz albo gdzie usłyszysz...

A Ty jak na razie powolujesz sie na swoje 30 dzwoncow...i to wszytko!
Pochodz troche w teren, pogadaj z ludzmi, poczytaj ksiazek. Mysle ze to bardziej rozsadne dyskutowac na temat, na ktory ma sie co do powiedzenia z uzyciem konkretnych przykladow... (juz nie mowie o dzwoncach ale o samym prowadzeniu dyskusji w sensie ogolnym).
A z ta fontanna malo przekonywujacy argument. Wykreciles tylko kota ogonem i nawet nie chce mi sie tego komentowac! Ale jezeli to mial byc Twoj przyklad w tej dyskusji to rozumiem :lol: lepszego nie miales :cry:

Dyskusja ta z pewnoscia niczego nie zmieni, na pewno nie na dobre :D
Proponuje zakonczyc (ewentualnie zmienic ) temat dzwonco-miejski i porozmawiac jak to one ladnie na wiosne spiewaja ... :wink:
 
 
 
Tetrao 
moderator
zacietrzewiony



Posty: 8449
Skąd: Bytom
Wysłany: 2004-01-26, 10:20   

Ooooo... na to nie zwrocilem uwagi 8) :
Cytat:
Widze Szymon, ze Ty jeste wielki teoretyk.

A Ty niby jestes wielki praktyk???? :lol: :P :wink:
To dalej rzuc przykladami obserwacji dzwoncow z ostatnich dziesieciu lat na peryferiach i w samym Swidniku !!! Wtedy pogadamy jak praktyk z teoretykiem!

PS a wracajac do mnie to widziales kiedys sowe - nieteoretyka? :wink:

pozdrawiam

Szymon - Teoretyk
 
 
 
Winer 
moderator


Posty: 1609
Skąd: ?widnik
Wysłany: 2004-01-26, 11:09   

Cytat:
To sa zaledwie dwie informacje przykladowe i mogly miec miejsce zarowno POD jak i W Poznaniu i albo NA Mazurach jak i W Olsztynie.

-to dlaczego nie były "W"?
Cytat:
A Ty jak na razie powolujesz sie na swoje 30 dzwoncow...i to wszytko!

-mieszny jeste! Napisałem o dzwońcach bo byłem z dziewczyn? na zakupach - ona biegala po kioskach a ja stałem sobie i patrzyłem na ptaszki. Pomylałem, że się podziele tymi dzwońcami z innymi użytkownikami forum, że będzie to kolejny dobry temat do rozmowy - kto napisze, że widział 20 sikorek, a kto inny: 10 grubodziobów, i wszystko.
Ale znalazł się Szymon - Teoretyk, który zacz?ł snuć swoje teorie ( a w zasadzie nie swoje tylko wyczytane) i przekształcił ten post (mówi?c po Twojemu Szymoni e-mail) w jak? chor? bitwę na słowa - bez sensu.
Cytat:
A Ty jak na razie powolujesz sie na swoje 30 dzwoncow...i to wszytko!
Pochodz troche w teren, pogadaj z ludzmi, poczytaj ksiazek.

Jak wyżej napisałem te 30 dzwońcow to był impuls chwili a nie opowieć życia. Ale Ty masz chyba głowę i oczy zapuchnięte od czytania toteż z pewnoci? przychodzi Ci z trudem to zrozumieć... Żeby było jasne nie jestem przeciwnikiem literatury - ABSOLUTNIE! Tylko wpienia mnie, że ja zaczynam temat o miesznych 30 dzwońcach w miecie a Ty Szymon wyjeżdżasz mi ze swoimi ksi?zkowymi tysi?cami poza miastem po czy piszesz"
Cytat:
Mysle ze to bardziej rozsadne dyskutowac na temat, na ktory ma sie co do powiedzenia z uzyciem konkretnych przykladow...
To był Twój gwóĽdĽ do trumny (to przenonia, żeby zaraz mnie nie napadł, że Cię pochowałem). Jak możesz pisać, że nie mam na ten temat nic do powiedzenia ani nie dysponuje przykładami? Stary, to ja pisałem o ptakach zaobserwowanych w terenie!!! Przypomnę o 30 dzwońcach. A Ty, wszystko na co Cie było stać to wyczytane stada pod Poznaniem i na Mazurach. Nie ruszyłe dupy zza biurka, żeby policzyć sikorki na podworku i wzi?ć udział w dyskusji tylko wyjeżdżasz ze swoimi filozofiami i mi sugerujesz wycieczki w teren. (żałosne)

Cytat:
A z ta fontanna malo przekonywujacy argument.
- jak nie będę miał argumentów w dyskusji też tak napisze.
Cytat:
A Ty niby jestes wielki praktyk????
- stary, ja nie pisałem, że wyczytałem o 30 dzwońcach, tylko pisałem, że widziałem 30 dzwońców.

W jednym przyznam Ci rację:
Cytat:
Dyskusja ta z pewnoscia niczego nie zmieni, na pewno nie na dobre


P.S.
Przepraszam innych użytkowników forum za to, że ten temat "obserwacyjny" zrobił się tak? gównian? papk?. Nie martwcie się, Szymonowi kończ? się argumenty także to schyłek tej dyskusji. Przykre tylko, że nie może się on pogodzić z tym, że się zagalopował i napisał trochę za dużo, sukcesywnie brnie w to dalej, dobijaj?c sobie kolejne gwoĽdzie...

Pozdrawiam serdecznie
Przeuprzejmy Winer
_________________

 
 
 
emzar 
lasowy


Posty: 1073
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-01-26, 13:23   

To ja was pogodze. Regularnie widuje 2-3 sztuki dzwoncow i to nie przy karmniku. Maja swoje ulubione drzewko na ktorym przesiaduja 8). Poza tym kilkanascie kosow, troche mazurkow, bogatki, modraszki, kowaliki i pelzacze. Ostatnio pojawily sie zieby (3-4 szt).
A skoro sie chwlimy to wczoraj widzialem dwa zimorodki w centrum (no prawie centrum) Krakowa :twisted:
 
 
 
mopek 
administrator
mars napada



Posty: 3799
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2004-01-26, 13:27   

Cytat:
To ja was pogodze


no to ja też się doł?czę - nawet nie wiem jak wygl?da dzwoniec :wink: :mrgreen:
_________________
Błażej Wojtowicz®
!!MoPeK!!


:] uważaj na zarząd TP Bocian :]
 
 
 
Hubert 
moderator
Szef



Posty: 5740
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-01-26, 13:41   

Ten post przekształcł się w kłótnie, która nie ma sensu.


P.S. Proponowałbym zamkn?ć ten temat.
_________________
ceterum censeo Carthaginem esse delendam

Kruk odrzecze: Nigdy więcej!!

Strona przyrodnicza "Dziewięćsił"
browsehappy.pl
 
 
 
Rey 
moderator



Posty: 8595
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-01-26, 14:01   

Włanie proponował bym się skupić na poważnych dyskusjach i tematach a nie na bezowocnej polemice. Jeli panowie życz? sobie dalej prowadzić t? jakże " konstruktywn? " dyskusje to radze użyć opcji Prywatna Wiadomoć a nie pisać wszystko publicznie na forum.
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
TatRa 


Posty: 1268
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2004-01-26, 14:06   

I ja dołożę swoje 3 groszę:

Od kilkiu tygodni obserwuję sobie z okiem mojego bloku w Jelczu-Laskowicach ( a więc niby w miecie, ale też na pweno na przedmieciach - bo Jelcz to takie blokowisko w szczerym polu) młod? samicę krogulca przesaiaduj?c? na antenach i uganiaj?c? się za różnymi ptasimi drobiazgami - sikorami, DZWOŃCAMI, a ostatnio nawet za stadem kwiczołów. Poza nim/ni? wyduję na tych samych antenach pustułkę - samicę. Dla odmiany - j? przeganiaj? gawrony.

Pozdrawiam,
Radek
_________________
Radosław Tatko
 
 
 
Tetrao 
moderator
zacietrzewiony



Posty: 8449
Skąd: Bytom
Wysłany: 2004-01-26, 14:50   

Rzeczywiscie nie ma co ciagnac tego dluzej.
Nie chce zeby ta dyskusja, zrobila z Nas wrogow do konca istnienia forum i jeszcze dluzej.
Zwlaszcza ze TEORIA mowi mi ze gdy rozmowa schodzi na:
Cytat:
Nie ruszyłe dupy zza biurka

nalezy dla ogolnego dobra dyplomatycznie ja zakonczyc :wink: podajac sobie reke przez przyslowiowego POSTA.... :P

Wracajac do kwiczolow: kiedy kilka dni temu ruszylem ...SIE :wink: i poszdlem policzyc stada kwiczolow , o ktorych wczesniej wspominalem, z koron drzew slyszalem spiew ... drozdzikow.Niestety bez lornetki nic nie ujrzalem. Ludzie na liscie dyskusyjnej tez wspominaja o coraz liczniejszych obserwacjach zimowych tych ptaszkow.
Widzial ktos w tym roku jakiegos...? podobno kreca sie wlasnie razem z kwiczolami
 
 
 
Winer 
moderator


Posty: 1609
Skąd: ?widnik
Wysłany: 2004-01-26, 22:37   

>< - moja ręka na zgodę :D

P.S.

Przepraszam za ostre słowa :oops:
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org