Choć według niektórych s? to piękne ptaszki, ja osobicie jako nie mam do nich wielkiej sympatii. Po prostu uważam, że s? złoliwe. Pomijaj?c wiele przypadków niszczenia gniazd innych gatunków, jest jeszcze więcej przejawów tej złoliwoci.
Ja mogę podać jeden, który szczególnie mnie denerwuje. Bardzo często obserwuje ptaki drapieżne, które przesiaduj? na zakrzewieniach ródpolnych niedaleko mojego domu. Myszołowy, pustułki, ostatnio także krogulec. Niestety nie jest im dane długo odpoczywać, bo po chwili zjawiaj? się sroki i za wszelk? cenę staraj? się je przegonić. Udaje im się to z wielk? skutecznoci? i nawet myszołowy długo nie wytrzymuj? i odlatuj?.
Sroki tym czasem ani myl? zaj?ć ich miejsce, tylko również odlatuj?. Rytułał powtarza się ci?gle i ci?gle do znudzenia.
Wykluczam obronę terytorium lęgowego, bo zim? przecież lęgów nie ma. Zostaje tylko jedno wytłumaczenie - złoliwoć.
_________________ FACTA NON PRAESUMUNTUR, SED PROBANTUR
Faktów się nie domniemywa, lecz je udowadnia
Zobacz temat o pospolitych ptakach polnych... tam watek zlosliwosci srok (ten konsumpcyjno-jajeczny) sie przewinal...
Podzielam w kazdym razie Twoj poglad na temat sroczysk... moze z jednym wyjatkiem ...
Tak sie skalada ze te same sroki ktore niszcza mi co roku legi remiza pomogly mi w znalezieniu... kurhannika 8)
Robily taki rwetes przy nim ze nie dalo sie go nie zauwazyc! Ostatecznie sroczyska przegonily intruza pozwalajac mi podziwiac go rowniez w locie...
Zaluje ze nie mialem wtedy aparatu moze to przekonaloby bardziej Komisje Faunistyczna, ktora wahala sie miedzy kurhannikiem a myszolowem wschodnim
powod: nie widzialem ptaka od spodu co uniemozliwia stuprocentowo pewne oznaczenie... .
ja i tak upieam sie przy swoim i nie zobaczylbym goscia gdyby nie te przebrzydle urokliwe sroczyska...
To musiało być bardzo ekscytuj?ce. Gdzie i kiedy go widziałe? Czy może było to na naszym pięknym Górnym ?l?sku?
A co do rwetesu jaki sroki robi? wobec obecnoci ptaków drapieżnych, to to rzeczywicie jest prawda. Kiedy w taki sposów zauważyłem puszczyka... w dzień. Tam zamieszanie oprócz srok robiły także wrony
_________________ FACTA NON PRAESUMUNTUR, SED PROBANTUR
Faktów się nie domniemywa, lecz je udowadnia
stwierdzili ze nie mozna "jednoznacznie wykluczyc myszolowa wschodniego" B.b.vulpinus ze wzgledu na to iz ptak nie byl widziany od spodu oraz to ze wierzch skrzydel byl wg. mojego opisu "za ciemny jak na kurhannika".
Reszta cech odpowiada rzeczywiscie gatunkowi Buteo rufinus - czyli jednolity pomaranczowy ogon, bez zadnych pasow, kremowobiala glowa, czarny brzuch i rude barkowki, a takze ociezaly orli lot....
No coz Komisja jest surowa i moze to i dobrze, licze sie z ich zdaniem.... ale i tak wiem, ze widzialem kurhannika
Cytat:
Czy może było to na naszym pięknym Górnym ?l?sku?
Zgadza sie, bylo to na lakach pomiedzy dzielnicami Bytomia ; Miechowice i Karb, 27.IV.03....
To w takim wypadku rzeczywicie szkoda. Wtedy nie byłoby w?tpliwoci. Nie było w tym czasie podobnych obserwacji w okolicy. Może kto jeszcze widział tego osobnika. Wtedy mogłoby to ostatecznie potwierdzić lub wykluczyć twoj? wersję.
Gdyby miał aparat mogłoby być tak pięknie jak pod Krakowem w sierpniu 2003. Szczegóły złapania tego kurhannika pewnie znacie.
_________________ FACTA NON PRAESUMUNTUR, SED PROBANTUR
Faktów się nie domniemywa, lecz je udowadnia
To fakt że sroki nalatuj? na ptaki drapieżne i sowy i przetrzebiaj? gniazda: była u mnie zięba na jabłonce, to za jaki czas zobaczyłem że samica nie wysiaduje, zagl?dn?łem to gniazda, a tam pusto, skorupki na ziemi, niszcz? też lęgi grzywacza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum