Ja chyba etap zaliczania kolejnych gatunków mam juz za sob?, ale nie wykluczam że będzie nawrót. Jestem abonentem PPP i nie widze w tym nic złego dopóki wszyscy stosuj? się do zasad nieszkodliwego obserwowania ptaków i o to trzeba dbać. Sam? PPP postrzegam jako cenn? inicjatywe rozwijaj?c? ruch ornitologiczny w Polsce, który jest bardzo cherlawy i mało skuteczny w porównaniu do krajów zachodnich.
Mysle, że dyskusja o tym czy obserwować ptaki indywidualnie czy grupowo jest dyskusj? w kwesti gustu i o tym podobno sie nie dyskutuje.
Co do zaliczania gatunków to obecnie bardziej niż puszczyk mszarny i orzeł stepowy ucieszyłby mnie lęg kretogłowa w wykonanej przezemnie i osobicie powieszonej skrzynce, nie wspominaj?c o siniaku czy pójdĽce.
Ponadto dzięki PPP wiem gdzie niektórzy koledzy przebywaj? i jak często... I to czasami mnie w podziw wprowadza, bo jak często można odwiedzać np. wysypisko mieci?
PS A co do komercji to 40 zł/za rok nie wiem czy wystarczy aby opłacic wszystkie SMSy, nie mówi?c o ciekawej stronie internetowej, musi chyba jeszcze sporo wody w Wile przepłyn?ć aż będzie odpowiednia liczba abonentów.
Chodzenie do miejsc, w których jest jakie rzadkie zwierze i kto nam o nim powiedział wg mnie jest w porz?dku. Zreszt? jak jeĽdzi się gdzie na ptaki to zwykle dlatego, że kto nam o tym powiedział.
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
Chodzenie do miejsc, w których jest jakie rzadkie zwierze i kto nam o nim powiedział wg mnie jest w porz?dku. Zreszt? jak jeĽdzi się gdzie na ptaki to zwykle dlatego, że kto nam o tym powiedział.
Obserwować rzadkie ptaki i owszem, informować się wzajemnie i pojechać w dane miejsce aby zobaczyć jaki wyj?tkowy gatunek.
Nie moge za to zrozumieć ludzi którzy prowadz? np. rankingi pt. ile to ja gatunków ptaków widziałem. Według mnie powinno się jeĽdzić i ogl?dać jaki rzadki gatunek, ale po to aby móc go zobaczyć naocznie a nie po to aby można go było dopisać do swojej listy. I póĽniej okazuje się że ludzie nie jeżdż? za ptakiem tylko za kolejnym numerkiem do odkrelenia na swojej licie. W ten sposób obserwowanie ptaków zamienia się w sport, w konkurencje o to kto ma więcej ptaków na licie.
Ja osobicie, jeli tylko mam możliwoć też staram się zobaczyć jaki rzadki gatunek jeli akurat jest gdzie w pobliżu, ale nie dlatego aby go zapisać w jakiej tam licie tylko po to aby go na własne oczy zaobserwować w lornetce.
Sport sportem i tu też wystepuj? różne odchyły, cóż.
Natomiast tworzenie listy zaobserwowanych przez danego obserwatora ptaków ma sens. Np. organizujemy liczenie zimowe ptaków wodnych, trzeba wyznaczyć osoby na poszczegółne odcinki, to ile kto czasu chodzi w teren i ile gatunków potrafi rozpoznać powie nam czy wyniki będa wartociowe. Oczywicie większoc ornitologów w danym regionie uczestnicz?cych w takich akcjach zna sie wzajemnie, jednak gdy dołancza kto nowy jest to ważna informacja, dodatkowo gocia można sprawdzić w terenie.
Ja pamietam tak? kwalifikację:
do 130 gatunków - poczatkuj?cy
130 - 200 - amator lecz co z niego będzie
powyżej 200 - nasz człowiek
powyżej 300 - brak skali... (oczekuje na propozycje ) np. członek KF, klubowicz, turysta zagraniczny, emeryt...
miłego zaliczania
PS Jest "klub 300" ale tam ptaszki z ZOO sie nie licz?, tu s? już specjalne zasady zaliczania i regulaminy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum