Wysłany: 2004-03-01, 09:46 "chudy" okres dla drapoli ???
dotarły do mnie informacje, że w mojej okolicy, w ostatnich dwóch tygodniach nasiliły sie ataki drapoli na drób przebywaj?cy wokół zabudowań (co nawet przez cał? zime sie nie zdarzało).
W ostatni? sobotę tj 28 II nast?pił włanie taki atak na kurę który nie zakończył sie o mało zabiciem drapieżnika (z relacji wywnioskowałem że atakował jaki a'la myszołów).
Właciciel kury widz?c zajcie rzucił w siedz?cego na kurze "myszołowa" kijem, który upadł (na szczęcie) pół metra od "celu".
A ciężko jest tłumaczyć (w tym wypadku jakiemu dziadkowi) o ochronie ptaków drapieżnych skoro jeden z nich z chyba 10 kur które ów dziadek posiadał-jedn? już wykończył a teraz zabierał sie za drug?.
Tak sie zastanawiam czym s? spowodowane owe ataki: czy gryzoni nagle zabrakło? Czy wracaj?ce z zimowisk ptaki atakuj? wspomniane kury korzystaj?c tylko z okazji?
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
ee, no takim kijem to może by nie zabił myszołowa (chyba, że kij to trzonek i zakończony był co najmniej jakimi widłami ).
Jeli chodzi o chude czasy, mylę, że to przez warunki atmosferyczne. Nie wiem jak tam na polach z gryzoniami, ale wydaje mi się, że znaczna pokrywa niegowa utrudnia cał? sprawę. Jeli mowa o innych drapolach, podchodz? pod zabudowania bo tu dzieje się więcej. Jaki dziadek ma kury my krotomku goł?bki i zawsze jest co utłuc. Nawet sójki pod chałupami się tłuk? a nie po lasach. Przeniosła się stołówka, przenieli się klienci , na nasze gołębiarskie nieszczęcie.
Mało na polach też kuropatw i innych bażantów to atakuj? te nasz domowe kuro-kury. Oby do wiosny i wszystko wróci do normy
[...]moi zdaniem był to raczej jastrz?b niż myszak ale kto wie...
z uzyskanego opisu wynikało że to myszołów (chociaż wród miejscowych laików każdy ptak z zagiętym dziobem i pazurami to jastrz?b a jastrz?b to ptasznik) a przemawiało za tym: (cytuje z pamięci i mam nadzieje że wspomniany dziadziunio nie zobaczy tego wpisu i mnie nie pozwie za to że co przekręciłem) "...z dobry metr szerokoci skrzydeł, krępy, z wierzchu ciemny ... to jeden z tych co to latem wysoko lataj? i myszy i zaj?ce wyłapuj?" koniec cytatu. Jaby więc taki opis zinterpretował???
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Tylko tak:
Dziadzio chodzi latem po polach. Widuje myszołowy. To co widział i co chcał zaciupać za kurę było "krępe" i "z wierzchu ciemne"
Koniec interpretacji.
Gatunek nie do rozpoznania po podanych cechach diagnostycznych
zważywszy na fakt, iż zbyt wielu drapolowatych "rarytasów" u nas sie nie widuje... zawęża to kr?g podejrzanych.
A że mieszkam z 5 rzutów beretem od tego dziadka to domylam się co mógł widzieć.
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
[...]ale wydaje mi się, że znaczna pokrywa niegowa utrudnia cał? sprawę[...]
jaka pokrywa... u mnie niegu nie ma od kilku tygodni
- ale Wam dobrze, u mnie leży nawet do 0,5m niegu (a w górach nie mieszkam)! Wł?snie odnieżałem garaż, żeby się dostać do auta - lipa.
A jeli chodzi o tajemniczego drapola, to rzeczywicie trudno to jednoznacznie zinterpretować No cóż, na pewno nie był to krogulec
Wy tu miichy-hihy a tam ÓW DRAPIEŻNIK kolejn? żywicielkę rodziny prawie wykończył.
Mniejsza o kure-dziadek na dwóch wojnach walczył i drapolowi nie daruje póki ten nie odpuci sobie kury z jadłospisu
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
- e, ja bym wykluczył. Wróbli chyba nigdzie nie brakuje, krogulec na kure by nie poszedł (moim zdaniem). Tymbardziej, że jak s? kury to jest pszenica, a jak jest pszenica to s? sierpówki i wróble, a jak s? wspomniane wczeniej to kura raczej nie podchodzi. Kura to silny ptak (wbrew pozorom), krogulec mógłby j? okaleczyć ale nie siedzieć na niej i j? tarmosić. Stawiam na Myszołowa lub samicę gołębiarza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum