Wysłany: 2004-01-14, 16:05 Budki dla mucholowek...
W maju roku 2003 do lasu w mojej miejscowosci przyleciala ponownie para mucholowek malych po 4 letniej nieobecnosci.
Nie wiem z jakim skutkiem skonczyl sie leg tej pary bo po miesiacu obserwowania przyszla moja matura, potem egzaminy, wakacje i.... jakos sie rozlazlo.
W tym roku nic mnie juz nie odwiedzie od wywieszenia budki... prosze tylko o wskazowke w jakim rodzaju skrzynki moglaby sie zagniezdzic Ficedula parva?
Wiem ze nie zajmuja one dziupli a raczej niecki czy zaglebienia w drzewie, co najbardziej odpowiadaloby budce polotwartej...
Czy zna ktos z teorii rodzaj takiej skrzynki, a moze ktos obserwowal mucholowke mala uzywajaca jakiejs budki.
Jesli chozi o budki to prawda jest ze mucholowki gniezdza sie w polotwartych skrzynkach umieszczonych wysoko pod dachem lub pod balkonem, oczywiscie zalezy gdzie jak kto mieszka.
Z tego co mi wiadomo o lęgach muchołówek to Winer pisze o muchołówce szarej (Muscicapa striata), która często lęgnie się w zakamarkach budynków, natomiast muchołówka mała (F. parwa) występuje w głębi drzewostanów liciastych, najchętniej podmokłych. Z budek lęgowych typu A Sokołowskiego często korzystaj? muchołówka żałobna i białoszyja, szara może wykorzystywać budkę półotwart?, nie słyszałem o lęgach m. małej w skrzynkach. Pewnie nikt nie wieszał półotwartych budek tam gdzie one występuj?, a może i dobrze bo skrzynki te s? bardzo narażone na ataki drapieżników. Pozatym to mały ptaszek i zawsze znajdzie sobie jak? szczeline, jej gniazda s? podobnie umieszczane jak pełzaczy, które raczej nie maj? problemów z znalezieniem miejsca na lęg. Spróbować mozna, ale czy lęg będzie bezpieczny? Naturalne gniazdo jest doskonale zamaskowane, budka od razu zwraca uwage wszelkich miłoników drobiu. Jeli jeste nadal zdecydowany to zabezpiecz wlot do budki siatk? z takimi oczkami coby tylko ptaszek przeleciał, zrób to solidnie bo kuna to mocna bestia.
Nieee, no jasne ze nieee. Przyleciala ponownie para mucholowek malych jako gatunek, a nie konkretne osobniki! Zwlaszcza, ze obserwowany w tamtym roku przeze mnie spiewajacy samiec nie mial do konca wybarwionego gardla - co sugeruje ze ptak jest mlody - 2 lub 3 -cio roczny. Tamten z 99 byl w pelni dorosly.
Cytat:
nie słyszałem o lęgach m. małej w skrzynkach.
Na liscie dyskusyjnej polecono wlasnie budki typu Sokolowskiego, takie jak dla zalobnych i bialoszyich. Tez troche w to watpie - patrzac na naturalne umiejscowienie gniazda bardziej pasuje ono do budki polotwartej.
Jednak faktycznie taki rodzaj budki w ogole nie zabezpiecza przed drapieznikiem - a kun w tym lesie jest dostatek...
Powiesze kilka budek Sokolowskiego - jak nie mala to moze zalobna lub bialoszyja skorzysta - bardziej pospolite w moim lesie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum