Wysłany: 2004-01-20, 16:45 bieliki i inne zimujące a malo mądra szkoła lotnicza
Witam. Przepraszam że się wyrywam z właciwie ochroniarskim i w dodatku lokalnym tematem na ptasiarskim forum. Ale sprawa ptakow zywo dotyczy. Otoż jak na pewno wiecie na Wile pod Warszaw? na wysokosci Łomianek (i dalej w kierunku Łomnej). zimuje pełno ptactwa wodnego a niedawno pojawiły sie tam takze zimuj?ce Bieliki. W niedziele miłam przyjemnoć obserwować jedne i drugie - niestety przyjemnoć t? psuje działalnoć jakiejs lokalnej szkoly lotniczej urz?dzaj?cej sobie nad rzek? rajdy. Samolociki lataj? w te i wewte, nisko tak, że kółka niemal widać i oczywicie płosza wszystko co żyje. Obawiam się, że tym ptakom zimuj?cym a bielikom zwłaszcza nie robi to najlepiej.
Ergo mam pytanko - czy moze ktos z szanownych forumowiczów jest z Waw-y, reprezentuje jakie oficjalne stowarzyszenie i wie co z takim fantem można zrobić. Dodam, że spory odcinek rzeki w tym rejonie to teren rezerwatu - może by jako prawem mozna zadziałać.
Generalnie nie jestem wojuj?cym ochroniarzem, ale ci ludzie doprowadzili mnie do szewskiej pasji swoj? glupot?. Safari im się zachciało.
Anka
Podpisuję się wszystkimi pazurami. Także byłem w tym miejscu w niedzielę (może się mijalimy - byłem tam od ok. 13:30). Nie skojarzyłem, że migłowiec i samolot, które przeleciały mi nad głow? s? ze szkoły lotniczej ale gdyby leciały 200 metrów bardziej w górę rzeki to już byłaby duża różnica dla ptaków. Na szczęcie częć z nich nie zwraca juz na te samoloty uwagi, ale nadal częć się płoszy.
Najpierw trzeba namierzyć, która to szkoła - czy ta z Bemowa czy może co z Modlina?
A to ciekawe, w sezonie lęgowym to ich można pogonić, nie wiem narazie czy w przepisach rezerwatowych jest co o zimie. Na wszelki wypadek prosze o spisanie numerów samolotów i przekazanie mi.
A. T. jakby z Warszawy
Raczej ciężko odczytać numery z lęc?cych samolotów. Co do szkoły bemowskiej to oni lataj? głownie nad terenami lotniska (moja obserwacja przyrodnicza )
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
Raczej ciężko odczytać numery z lęc?cych samolotów. Co do szkoły bemowskiej to oni lataj? głownie nad terenami lotniska (moja obserwacja przyrodnicza )
Słusznie Hubert mówi, ja mieszkam na Bemowie i samoloty lataj? przeważnie nad terenem lotniska i pobliskimi okolicami( w tym także niestety nad Lasem Bemowskim co zaczyna mnie już poważnie denerwować ).
Eee, da się odczytać - z tego migłowca co leciał nade mn? (poderwały się 2 z 3 bielików pod nim) to odczytał bym spoko ale byłem za mało bystry. Z samolotów trudniej ale też się chyba da - lec? raczej wolno.
Ja niestety nie jestem z łomianek wiec moja obserwacja byla raczej jednorazowa - ale jakby kto był w okolicy i mogl spisać numery, to byłoby super ) ?migłowca nie widzial?m tylko 2 samoloty.
W ogóle dzięki za odzew bo obawialam się trochę, że mnie uznacioe za paranoika:)
W okolicy w niedziele byłam kolo 14-tej-14.30 i z "braci w lornetce" spotkalam chłopaka z dziewczyn? (chłopak w okularach) oraz 3 baaardzo zaawansowanych ornitologw (tak wygladali" ktorzy liczyli ptaki w ramach akcji liczenia ptaków zimuj?cych. MOże który z nich to bye ty Szybszy. A my bylimy w 5 osób - doć duza banda:)
Jak już mówimy o tej niedzieli to z fajnych rzeczy już na sam koniec, o szarówce, przy zbiegu starorzecza i rzeki głównej (za ostatni? wyspa rezerwatu, w kierunku Wa-wy) widzielimy chyba kawałek polowania bielika na kaczki - a było tak: słońce już zachodziło więc postanowilim zrobić sobie zdjęcie na wale i spadać. No i ustawialimy sie do tego zdjecia kiedy nagle k?tem oka widzimy jak z nad wody podrywa się co wielkiego - a chmary siedzacych w okolicy łabędzi, nurogęsi i kaczek zaczynaj? nagle wrzeszczeć i pryskać w różne strony. Tak naprawdę widziałam tylko 1 wielkie skrzydlo - ale to był chyba bielik, który przylecial wyłowić co na wielkim noclegowisku.
Małe pytanko : w którym miejscu schodzicie nad Wisłe( czytaj jak sie tam dostać ) ? Przy okazji zobacze czy będzie można odczytać te numery gdyby zdarzyła się taka możliwoć.
Proponuje podjechać Ł-k? (Z Potockiej) do Łomianek, wysi?ć przy bankach (POS BP i SA ) i kolo MarcPolu pod?żyć ulic? wilan? (wiln??) aż na wał, następnie udać się w kierunku przeciwnym do Wawy trzymaj?c się tak blisko brzegu jak się da. Po jakich 200 m. natrafia się na pierwsz? wyspę i pierwsze duże skupiskko ptakow (no przynajmniej po południu było duże) Widzialam, , ze niektórzy zsotawiali na końcu ulicy samochody
W okolicy w niedziele byłam kolo 14-tej-14.30 i z "braci w lornetce" spotkalam chłopaka z dziewczyn? (chłopak w okularach) oraz 3 baaardzo zaawansowanych ornitologow (tak wygladali" ktorzy liczyli ptaki w ramach akcji liczenia ptaków zimuj?cych. MOże który z nich to bye ty Szybszy. A my bylimy w 5 osób - doć duza banda:)
Przeceniasz mnie Aniu! Ja byłem tym tylko chłopakiem w okularach i w beżowej kurtce, z żon?. Pozdrowiłem Was, zagadalimy, powiedzielicie że bieliki głównie młode i pokazalicie mi czaple na drugim brzegu. Czy była t? najbardziej rozmown? blondynk? chyba bez czapki?
A ja co przeczuwałem i nawet spytałem, czy jestecie z jakiego towarzystwa, a która z Was odpowiedziała "że nie, my tak tylko". Wstydziła się przyznać do TP Bocian!!?? 8)
P.S. Ta trójka to byli faktycznie fachmani... ale kiedy też sobie kupię tak? lunetę! 8)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum