dlaczego stanowiska Zarządu MSTO na forum nie zamieścił Jacek Tabor
zajrzyj na profil Jacka i zwróć uwagę jak często bywa na forum....
_________________ Tomasz Figarski
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
macku, dlaczego mnie w to mieszasz na siłę? ja żadnej wojny nie zaczynam
Mopku - ależ ja rozumieć że to nie są Twoje słowa tylko oficjalny komunikat M-ŚTO. Tylko że ja bym się o sprawie nigdy pewnie nie dowiedział, gdyby nie ten mail. Jak i pewnie wielu innych forumowiczów. Więc w moim przypadku taka informacja była zupełnie niepotrzebna, bo wolałbym sobie żyć w błogiej nieświadomości co do Waszych niesnasków. I tyle.
green power napisał/a:
organizacja ta ma subforum na tym forum, więc mogło zostać tu zamieszczone jej stanowisko (podobnie jak mogą być zamieszczane kolejne - o ile będą) i to bez konsekwencji dla zamieszczającego, który tylko "kopiuje" słowa osób trzecich do ich subforum!
No właśnie.
_________________ Najpiękniejsze są górskie roślinki... jak te Doronicum clusii..
"..znam zasady działania zarządu TPB i zostałem przez nich oszukany kilkakrotnie w tym na spore pieniądze
..
obecny prezes nie odróżniał jeszcze podstawowych gatunków ptaków od siebie (choć nie wiem czy czasem nadal tak nie jest )..."
Trochę się chyba rozgalopowałes?
_________________ Podmokły Przewodnik - Ptaki Centralnej Polski
www.birdsofpoland.pl
wolałbym sobie żyć w błogiej nieświadomości co do Waszych niesnasków
zaskakujesz mnie , ja tam wolę wiedzieć co się święci na "moim" terenie, a dzięki mopkowi wiem!
_________________ Tomasz Figarski
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
No dobrze, uznaję , że sprawa jest zbyt skąplikowana aby ją wyjaśnic tu na forum.
Dla dobra organizacji przyrodniczych zakończmy sprawę i zostawmy ją samym zainteresowanym.(tj stoną sporu)
_________________ Podmokły Przewodnik - Ptaki Centralnej Polski
www.birdsofpoland.pl
Z tego co piszą Forumowicze, temat sprowadza się do tego czyje informacje są prawdziwe oraz że skótkiem sporu w tej kwestii jest jakaś "wojna".
Po pierwsze - fakt, że pewna sprawa została tak a nie inaczej zrealizowana nie oznacza, że dwie organizacje to skłóca.
Po drugie: sprawa jest istotna, ponieważ chodziło o wydanie monografii ptaków - a więc rozpowszechnianie wiedzy, dorobku naukowego, co powinno być dokonane.
Autorzy tego dorobku postanowili wydać wspólne dzieło, co uzgodnili ze sobą.
W związku z tym każdy z nich wykonał w tym celu określoną pracę i spodziewał się ustalonego efektu. Każdy ma prawo do korzystania z wartości swojej pracy naukowej.
W pewnym momencie jeden z autorów wycofał się, blokując dalsze prace w uzgodnionym celu. Pociągnęło to za sobą dalsze negatywne skutki organizacyjne. I jest to szkodą dla pozostałych autorów. Tak to widzę.
nikt do końca nie wie (pewnie poza bezpośrednio zaangażowanymi), ale mam przynajmniej ogląd na sprawę (z perspektyw obu stron)
_________________ Tomasz Figarski
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
Na forum „Bocian” zostało zamieszczone wyjaśnienie dotyczące przejęcia kartoteki awifauny, sygnowane przez Zarząd TP Bocian oraz Oświadczenie napisane przez M. Rzępałę. W obu tekstach pojawiły się NIEPRAWDZIWE informacje, które są próbą „wybielenia się”, tak przez TPBocian jak i dotychczasowego (do 14 XI 2007) członka Zespołu Redakcyjnego monografii Ptaki Niziny Mazowieckiej - M. Rzępały. W związku z tymi nieprawdziwymi faktami postanowiliśmy podać jak wyglądała ta sprawa w rzeczywistości i ustosunkować się do zawartej w wyżej wymienionych pismach treści.
1. Pismo Zarządu TP Bocian.
• Pismo to zawiera szczegółowy, chociaż w wielu miejscach nieprawdziwy opis zdarzenia jakie miało miejsce w siedzibie TP Bocian w godzinach porannych 27 listopada b.r. Zarząd TP Bocian może oczywiście ustosunkować się do tych wydarzeń i wyrazić swoją opinię, natomiast pozostali członkowie Zarządu TP Bocian nie powinni opisywać zdarzenia, w którym nie uczestniczyli.
• Opis przejęcia kartoteki nie zawiera kluczowych faktów. Czytelnik odnosi wrażenie, że do biura przyszło 5 osób i potajemnie wyniosło kartotekę, kiedy M. Rzępała dzwonił do I. Kaługi. Nie jest to prawda. Zaraz po wejściu do biura i przywitaniu się, H. Kot oświadczył M. Rzępale, że: „przyszliśmy po kartotekę”. W trakcie dalszej rozmowy, A. Dombrowski poinformował, że ponadto chciałby odebrać zapisy własnoręcznie sporządzone a dotyczące obserwacji różnych osób, przekazane Mirkowi do wklepania do elektronicznej bazy danych na użytek monografii. Po tym oznajmieniu, M. Rzępała poinformował Andrzeja, że dane te znajdują się w innym pomieszczeniu, gdzie udali się razem. W trakcie wyszukiwania tych danych przez Mirka, A. Dombrowski zadał Mirkowi dwa pytania:
1. Czy Mirek ostatecznie przemyślał rezygnację z prac w Zespole Redakcyjnym ?,
2. Czy również dotyczy to tekstów autorskich ?
Po otrzymaniu twierdzących odpowiedzi, A. Dombrowski oznajmił, że ani Kaługa ani Kowalski NIGDY nie zajmowali się kartoteką i nic im do niej. W tym czasie do pokoju wszedł H. Kot oświadczając, że kartoteka jest już w samochodzie. Po czym zapytał M. Rzepałę, czy skrzynkie z kartami, które stały na podłodze i na stoliku (łącznie 6 skrzynek) również zawierają karty ornitologiczne. Po otrzymaniu twierdzącej odpowiedzi oznajmił, że również te karty zabieramy. Mirek w tym czasie dzwoni do Kaługi i informuje, że 5 osób przyjechało po kartotekę (wymienia nasze nazwiska).
Oświadczamy, że nie przyszliśmy do siedziby TP Bocian na pogaduszki, bo rozmowy dotyczące wkładu Mirka w redagowanie książki odbywały się wielokrotnie wcześniej i jaki był ich rezultat każdy wie. W biurze byliśmy zaledwie kilka minut i skoro I. Kaługa przyjechał 2 min. po naszym wyjściu to chyba bardzo mu się spieszyło. Nie wątpimy w gościnność obu Kolegów, ale chyba Prezes TP Bocian nie spieszył się aż tak, by zaparzyć nam herbatę. M. Rzępała dobrze wiedział, w jakim celu pojawiliśmy się w biurze, więc dziwi nas zdanie „ Nie podejrzewając niczego kolega Mirek …….”
• M. Rzępała, ani jednym słowem nie oponował na wieść, że przyszliśmy po kartotekę. Dotyczy to także momentu, kiedy H. Kot wziął pozostałych 6 skrzynek z pomieszczenia, w którym w danej chwili był M. Rzępała z A. Dombrowskim. Co więcej, M. Rzępała wręczył do ręki A. Dombrowskiego luźne zapiski obserwacji na zwykłych kartkach papieru (łącznie około 550 obserwacji kilkunastu osób). Przejęcie kartoteki odbyło się wiec bez jakiegokolwiek protestu ze strony M. Rzępały.
• Udział TPBocian w wydaniu monografii ? Można tam m.in. przeczytać, że „Proces wpisywania kartoteki trwający z przerwami około 2 lat znajduje się obecnie na ukończeniu.” Ta informacja również nie jest prawdą. Karty L (obserwacje z okresu legowego) i NL (obserwacja z okresu nielęgowego) zaczęły być wpisywane do arkusza excel w roku 2003, zaraz po spotkaniu całego Zespołu Redakcyjnego, który PRECYZYJNIE ustalił podział prac poszczególnych członków ZR - Mirkowi przypadło wprowadzenie kart do excela. Po tym zebraniu ZR prace przebiegały w zupełnie zadawalającym tempie. W połowie roku 2005, A. Goławski otrzymał drogą elektroniczną swoje obserwacje, obejmujące sporą część jego danych znajdujących się w kartotece. Od tamtego czasu A. Goławski kontaktował się kilka razy z M. Rzępałą, pytając jak postępują prace nad wpisywaniem kart. Za każdym razem padała odpowiedź, że pozostało tylko pół skrzynki oraz weryfikacja wpisanych danych. Weryfikacja jest konieczna, gdyż przy tak dużej bazie zawsze pojawiają się błędy, a gdy dane są wpisywane przez osoby skierowane przez Urząd Pracy na staż do TP Bocian, które o ptakach nie mają żadnego pojęcia, to tych błędów pojawia się jeszcze więcej. Tak więc wynika z tego, że przez 2,5 roku nic z kartoteką się nie działo. W połowie listopada br. podobny (co 2,5 roku wcześniej dostał A. Goławski) plik ze swoimi danymi otrzymał H. Kot. Natomiast A. Dombrowski, pomimo wielokrotnych próśb do dnia obecnego swoich obserwacji w postaci elektronicznej nie otrzymał.
2. Oświadczenie napisane przez M. Rzępałę.
• Koniec zbierania danych do książki faktycznie był przesuwany kilka razy, o czym wspomina M. Rzępała. Jednakże na początku (koniec lat 90.) niewiele działo się w sprawie tej monografii. Istotna zmiana pojawiła się 2-3 lata temu. Jest już zredagowanych kilka gatunków (można to zobaczyć na stronie M-ŚTO), a inne są w tej chwili opisywane. Przykładowo A. Goławski opracował ponad rok temu niemal cały tekst dotyczący gąsiorka i pokląskwy. Brakuje tam tylko danych do rozdziału o wędrówkach obu gatunków, a to właśnie ze względu na brak takich informacji z kartoteki. Być może dla M. Rzępały 2,5 roku nic nie znaczy, ale wiele osób ma inne poczucie upływającego (i bezpowrotnie traconego) czasu.
• W oświadczeniu można też przeczytać o wstydzie, który odczuwa M. Rzępąła za osoby, które przejęły kartotekę. Naszym zdaniem to właśnie M. Rzępała powinien się wstydzić za swoją niemoc w zakończeniu wpisywania kartoteki, za ten stracony czas, bo co do faktu, że monografia powinna ukazać się jak najszybciej nikt nie ma wątpliwości.
• Czytając oświadczenie dowiadujemy się dlaczego M. Rzępała wycofał się z prac nad monografią, w której to miał być przecież na prestiżowym miejscu jednego z czterech redaktorów (co mu się jak najbardziej należy). Naszym zdaniem sytuacja przedstawia się zupełnie inaczej od opisywanej. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, na jakich zasadach działają Towarzystwa (nie tylko o TP Bocian tu chodzi). Osoby pracujące w Towarzystwie (bądź pracujące dla Towarzystwa) utrzymują się z realizacji konkretnych projektów. Jest to z pewnością zadanie praco- i czasochłonne, ale z czegoś trzeba żyć i to nas absolutnie nie dziwi. Tymczasem praca nad monografią jest społeczna i wykonywana w zasadzie za darmo – przynajmniej na etapie jej wstępnego i niezwykle czasochłonnego opracowywania (mapy, tabele) i nie można liczyć na jakiekolwiek wynagrodzenie również w fazie późniejszej, tj. pisania tekstów. Poza wpisywaniem danych (lub przynajmniej nadzorowaniem tego procesu) M. Rzępała, jako redaktor, miał też za zadanie opisać występowanie kilkudziesięciu gatunków ptaków do tej monografii – i chyba będzie prawdą, że nawet palcem nie przełożył w tej sprawie. Czy M. Rzępąła nie stanął przez te ostatnie lata przed takim dylematem – zarabiać na projektach (i utrzymywać siebie i rodzinę) czy inwestować czas w darmową pracę nad monografią? Naszym zdaniem właśnie tak było. Tylko po co i dla kogo ta ideologia w Jego oświadczeniu?
Przy braku postępu we wpisywaniu danych w ostatnich latach i braku możliwości weryfikacji wpisanych danych oraz rezygnacji M. Rzępały z wszelkich prac nad monografią, powzięliśmy więc decyzję o zabraniu kartoteki z siedziby TP Bocian. Bo kto niby miał by się tym zajmować po rezygnacji Mirka. I tak za dużo czasu zostało zaprzepaszczone.
Z poważaniem
i z życzeniami Spokojnych i Radosnych Świąt Bożego Narodzenia
Andrzej Dombrowski, Artur Goławski, Zbigniew Kasprzykowski, Henryk Kot, Cezary Mitrus
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum