Mopku, może przesyłaj te linki na adres Moniki e-mailem, to będziemy robić wydruki i zbierać jako dokumentację. Chyba za jaki czas nie będ? one juz aktualne!
Nie wiem skad, ona wziela tego kulona. Ja jej mowilem tylko, ze kiedys nad Bugiem kulon wystepował na podobnych terenach jak ten w Borsukach.
Co do bydła to wyraznie podkreslalem, ze ich nie kupujemy tylko bedziemy dysponowali srodkami na inseminacje.
Po drugie w Borsukach sa pastwiska a nie łaki
I rybitwy czarne na łakach nie wystepuja. Barzdo duzo mowilem jej o programach rolnosrodowiskowych jako jeden z instrumentow wspierania tradycyjnego modelu gospodarowania. A ona wspomniala tylko ze "Stowarzyszenie" bedzie prowadzilo spotkania z rolnikami w celu promocji przyrody. Oczywiscie chodziło o promocje programow rolnosrodowiskowych. To sie nazywa dopiero spierdzielony artykuł!!!.
Winer, sosny to oni zeczywicie dostan?,tyle ze nie jakie grube pnie, bo takie nie były cięte, tylko gałęzie. ale z tym bydłem to juz lekka przesada....
''A miało być tak pięknie''
[ Dodano: 25 Sie 2004 10:42 am ]
krotom napisał/a:
zaraz sie telefony rozdzwoni? na Jagiełły 10 w Siedlcach żebycie rozszerzyli działalnoć na cały kraj
no skoro krowy rozdajemy, wycinamy lasy i jeszcze drzewo oddajemy , to napewno........
Będ?c u rodziny na wakacjach znalazłem artykuł o TP Bocian w Tygodniku Ostrołęckim. Artykuł miał być o tym jak TP pomaga bocianom. Wyszla z tego totalna masakra (z artykułu), głównie zajmował się on opisem jak Irek gania bociana, któremu z powodu choroby zaraz po złapaniu trzeba uci?ć łeb. No bez sensu totalnie. Ale co zrobić. Szkoda, że nie mogę wam tego pokazać, bo gazeta zaginęła w boju...
Panowie, wytłumaczcie mi co - co w tym artykule jest negatywnego o całym projekcie? Wy chyba już całkiem obiektywizm stracilicie... Dominik - prosiłe o autoryzację artykułu? Jeli nie to jeste winien sam sobie i możesz mieć pretensję tylko i wył?cznie sam do siebie! Ja po przeprowadzeniu rozmowy z t? sam? Pani? redaktor w Naruszewie poprosiłem o autoryzację i mimo utrudnień otrzymałem j? bez problemu! Autorka musiała specjalnie do mnie dzwonić (telefon to jej inicjatywa) i czytać całoć poprawiaj?c na bież?co bo artykuł miał wyjć przed zakończeniem obozu! WyobraĽcie sobie to w innej gazecie! Czy na prawdę pisz?c te ostre słowa chcesz przypisać zł? intencję autorce? Bo ja nic złego doszukać się w artykule nie mogę a wręcz przeciwnie... Artykuł to nie jest projekt, który jest składany do fundacji i gdzie istotne s? różnice pomiędzy terminem: pastwisko i ł?ka... a powrót kulona może jest marzeniem autorki? przecież nie jest nigdzie napisane, że to Ty powiedziałe
czy to jaka moda?
Apeluję o odrobinę obiektywizmu! Każdy się może pomylić! a z pewnoci? nie jest to jakakolwiek celowa manipulacja tylko zwyczajna, ludzka pomyłka! Przecież nikt nie napisał, że Pan Dominik finansuje krowy z podejrzanych Ľródeł albo co w tym stylu... Na prawdę dziwi mnie wasza reakcja...
Artykuł ma wydĽwięk pozytywny i to ważne, a ludzie z branży i tak będ? wiedzieć o co chodzi. A Dominik będzie wiedział, że następnym razem trzeba a) prosić o autoryzację b) dać dziennikarce strzeszczenie projektu na kilku kartkach
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum