FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Wadliwa ochrona przyrody...
Autor Wiadomość
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1291
Skąd: Żary
  Wysłany: 2006-05-03, 23:03   Wadliwa ochrona przyrody...

Witam wszystkich,

te dwa zdjęcia które są poniżej to ostatni problem w moim lesie. Ciężko mi z tym Panem leśniczym porozmawiać szczerze, bo z jednej strony wydaje się bardzo miły i skory do ochrony tego terenu, a z drugiej musi robić co ma w planie urządzenia lasu.

Z jednej sytuacji szybko wybrnę. Te sterty leżących gałęzi na łące to z początku było całkiem niezłe posunięcie. Pan leśniczy wyciął drzewka zarastające łąkę storczykową. Niestety kukułka szerokolistna już wyłazi z ziemi, a tutaj takie nieciekawe sterty gałęzi lezą na nich... :|




Druga sprawa po prostu mnie załamuje. Jestem, przyznam, zrozpaczony. Stanowisko buławnika mieczolistnego wygląda jak na zdjęciu drugim. Z pięknego stanowiska pośród buków i dębów, średnio jasnego stało się centrum zrębu zupełnego z kilkoma pozostawionymi dla cienia brzozami. Niestety te brzozy nie dają żadnego cienia buławnikowi, bo rosną za blisko i mają gałęzie za wysoko.



Nie wiem co z tym stanowiskiem będzie. Rosło tam 4 dorosłe osobniki i chyba 7 małych w czym jeden miał kilka centymetrów. Widać że się ładnie rozsiewały. Teraz daję temu stanowisku 3 lata i nic tam nie będzie! Obawiam się, że od nadmiaru słońca podłoże może się za bardzo wysuszyć.

"W stosunku do dziko występujących roślin należących do gatunków, o których mowa w § 2-4, wprowadza się następujące zakazy:

1. zrywania, niszczenia i uszkadzania;

2. niszczenia ich siedlisk i ostoi;

3. dokonywania zmian stosunków wodnych, stosowania środków chemicznych, niszczenia ściółki leśnej i gleby w ostojach;"

Wiem, że Pan leśniczy ma projekt, który musi wykonać, ale czy taki projekt nie powinien być zgodny z prawem. Czy nie powinno się nanieść poprawki, kiedy się dokona jakiś nowych odkryć?
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
for 
moderator
Zgórmysyn



Posty: 3554
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2006-05-04, 08:04   

warto byloby skontaktowac w tej sprawie z miejscowym WKP-em :/
u mnie stanowiska rzadkich roslin chronionych sa traktowane inaczej - istnieje takie pojecie w lesnictwie jak gospodarstwo specjalne. Na etapie sporzadzania planu urzadzania lasu na okres 10-letni biora w nim udzial WKP, lesnicy, parki oraz organizacje ekologiczne. Ustala sie jako integralna czesc planu rowniez Program Ochrony Przyrody dla miejscowego Nadlesnictwa.
_________________
 
 
 
Joanna 
moderator



Posty: 2098
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-05-04, 08:09   

Ja mam jedną zasadę, która się mi bardzo sprawdza w różnych życiowych sytuacjach. Jeśli nie mogę sie z kimś dogadać, a moje żądania są w oczywisty sposób słuszne, idę wyżej po hierarchii. Tylko raz takie osoby "z dołu" się odegrały. Przydadzą się rzecz jasna dowody działalności miłego leśniczego. Polecam.
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1291
Skąd: Żary
Wysłany: 2006-05-04, 09:05   

Na razie zaczekam na to co powie Klub Przyrodników. Moja lokalna organizacja ochrony przyrody.
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
Atterdag 
Śmiałek Darniowy


Posty: 2672
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2006-05-04, 09:25   

Serce się kroi.... pewnie te brzozy co zostawili nazwali gniazdami.... heh.... szkoda tylko, że z reguły o ludzkiej głupocie dowiadujemy się po fakcie gdy już nic nie można zrobić. Interwencja u szczytu wydaje się niezłym pomysłem a poinformowanie Klubu Przyrodników też może coś dać. Może objęli by i ten teren swoją kuratelą....
_________________
...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…

LSz FP
 
 
 
for 
moderator
Zgórmysyn



Posty: 3554
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2006-05-05, 06:49   

Atterdag napisał/a:
pewnie te brzozy co zostawili nazwali gniazdami

gniazdo w/g zasad hodowli lasu to niewielki zrąb w ształcie kolistm (lub i nie) o wielkości 2-5 arów.
Atterdag napisał/a:
ludzkiej głupocie

Dag niekoniecznie tak jest - leśnicy wykonują swoją pracę w oparciu o plan urzadzania lasu - moze po prostu w planie lesniczy nie wiedzial ze ma tam storczyki - nie kazdy lasowy to dobry botanik. tak czy inaczej powinno byc zawarte w programie ochrony przyrody stanowiska rzadkich i zagrozonych roslin i zwierzat - moze wykonawca planu (Biuro urzadzania lasu schrzanilo swoja robote).
Atterdag napisał/a:
Może objęli by i ten teren swoją kuratelą....

KP nie ma az takiej wladzy - ochrona przyrody powinien zajac sie miejscowy Wojewodzki Konserwator
_________________
 
 
 
Wiacek 
moderator



Posty: 640
Skąd: Zamość
Wysłany: 2006-05-05, 07:15   

Cephalotus napisał/a:
"W stosunku do dziko występujących roślin należących do gatunków, o których mowa w § 2-4, wprowadza się następujące zakazy:


ale trzeba również pamiętać o tym, że § 7 ust. 2 mówi: Zakazy, o których mowa w § 6 pkt 1—3, w stosunku do dziko występujàcych roślin należących do gatunków, o których mowa w § 2 i 3, z wyjątkiem gatunków oznaczonych w załączniku nr 1 do rozporządzenia symbolem (1), nie dotyczą:
1) wykonywania cznności związanych z prowadzeniem racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej lub rybackiej, jeżeli technologia prac uniemożliwia przestrzeganie
zakazów;

"
Cephalotus napisał/a:
Niestety kukułka szerokolistna już wyłazi z ziemi, a tutaj takie nieciekawe sterty gałęzi lezą na nich...

dla utrzymania się kukułki to całe szczęście, że teren został odsłonięty. Nie ma co patrzeć przez pryzmat jednego roku. W skali wielolecia ważniejsze jest odsłonięcie terenu niż zmniejszenie liczebności w jednym roku.
_________________
Sekcja Odonatologiczna PTE
Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze - zamtop@wp.pl
 
 
 
Atterdag 
Śmiałek Darniowy


Posty: 2672
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2006-05-05, 08:20   

for: Wiem... wiem... leśnicy są sterowani odgórnie i plan mają wykonać albo spotkają się z tego konsekwencjami. Czasem żal mi lesników, ale taki ich los. W teorii to nawet jak znajdą żyźniejszy fragment gruntu gdzie wyrósłby dąb/grab to jak jest napisane w planie urządzania lasu sosna to płacz i sadź. Ostatnio sporo zajęc miałem z leśnikami i Dyrekcją Regionalną to troszkę posłuchałem. Sami wiedzą jak jest ale zrobić nic nie mogą....
_________________
...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…

LSz FP
 
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1291
Skąd: Żary
Wysłany: 2006-05-05, 08:28   

Akurat ten gatunek nie ma oznaczenia jedynką. A kukułka szerokolistna ma nawet dwójkę. Poza tym, ochrona ogólna przyrody, a ochrona lokalna to też dwie różne sprawy. Tak jak w Karpatach buławnik mieczolistny występuje często, to u nas jest to wyjątkowy przypadek. Czymś takim, moim zdaniem, nadleśnictwo powinno się szczycić i o to natychmiast zadbać.

Ja wiem, że dobrze Pan leśniczy zrobił odsłaniając łąkę. Tylko, żeby od jesieni tego nie posprzątać to wstyd.
Odkąd chodzę do tego lasu, nie widziałem działalności ochronnych lokalnej flory. Chodzi mi o coś typu koszenie łąk storczykowych, czy celowe przecinanie stanowisk gatunków chronionych.
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
Namor 


Posty: 2429
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-05-05, 20:57   

Atterdag napisał/a:
W teorii to nawet jak znajdą żyźniejszy fragment gruntu gdzie wyrósłby dąb/grab to jak jest napisane w planie urządzania lasu sosna to płacz i sadź.
Jeśli to leśnicy Ci mówili (a nie jest to Twoja interpretacja), to napisz do dyrektora RDLP w Toruniu o zwolnienie ich z pracy, bo mówili nieprawdę.
 
 
 
Atterdag 
Śmiałek Darniowy


Posty: 2672
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2006-05-06, 12:42   

To jest informacja od jednego z leśników - dodatkowo gleboznawcy który miał przeprawy z kontrolami czy plan jest wykonywany.... ale aktualnie jest już ponoć lepiej.... kiedyś za zasadzenie dębu na miejscu gdzie miała być sosna polecieli po premii i pensji jednemu leśnikowi spod Warszawy - tyle, że jego sytuacja była z czasów gdzie przez lenistwo gleby rdzawei płowe (przez analogie do rosyjskich darniowo bielicowych) klasyfikowano jako bielice - stąd pod Toruniem degradacja siedlisk grądowych....
_________________
...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…

LSz FP
 
 
 
Namor 


Posty: 2429
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-05-06, 17:56   

Atterdag napisał/a:
To jest informacja od jednego z leśników - dodatkowo gleboznawcy który miał przeprawy z kontrolami czy plan jest wykonywany.... ale aktualnie jest już ponoć lepiej.... kiedyś za zasadzenie dębu na miejscu gdzie miała być sosna polecieli po premii i pensji jednemu leśnikowi spod Warszawy
Może są to jakieś powojenne historie. Rocznie jestem na kilkunastu Komisjach Techniczno Gospodarczych, na których ustala się wytyczne do planów urządzenia lasu (i jednocześnie ocenia gospodarkę za minionych 10 lat) i nigdy się z taką sytuacją nie spotkałem. Najczęsciej zarzuca się czyny odwrotne (czyli sadzenie sosny na żyznych siedliskach) - i za to można polecieć po premii.
W wolnej chwili przejrzyj "Zasady hodowli lasu" - są w necie w pdf - a przekonasz się, jak wielką wagę przywiązuje się do własciwego doboru gatunków do siedliska.
 
 
 
Atterdag 
Śmiałek Darniowy


Posty: 2672
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2006-05-06, 18:03   

Dzięki za informację..... ostatnio gubię się wpodejściu leśników bo z jednej strony stykam się z organizacjami ochrony przyrody, z drugiej natomiast z szeregiem pracowników leśnych (większość w ramach studiów), a do tego wciąż potykam się z osobami uwikłąnymi w Zielone Brygady i inny Eko Anarchizm.... (a tego podejścia nie lubię bo psują nam ekologom dobre imię)......

A z sosną bywa różnie.... 20-30 lat temu pod Samostrzelem w Dolinie Noteci posadzono na użytku zielonym niskiej jakości (na obojętnym torfie niskim) na ok. 2 ha sosnę..... kawałek wcześniej na piaszczysto gliniastej kępie (odgradzającej odnogę pradoliny) na siedlisku typowo grądowym (na suchych miejscach dąbrowy, w wilgotniejszych łęg olszowo - jesionowy) posadzono kilkanaście hektarów sosny zwiększając tempo negatywnych zmian w glebie (wcześniej sosnę posadzili za Bismarcka i doczekała się w niektórych miejscach 100 lat).....
_________________
...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…

LSz FP
 
 
 
cacura 

Posty: 117
Wysłany: 2006-05-08, 11:16   

Cephalotus napisał/a:
żeby od jesieni tego nie posprzątać to wstyd

a dlaczego sprzątać? toż to idealne miejsca na kryjówki dla gadów i płazów - nie patrz jednostronnie? pozatym jak sprzątnąć - spalić?????????/ czy zagrabić ??????
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1291
Skąd: Żary
Wysłany: 2006-05-08, 14:49   

cacura napisał/a:
Cephalotus napisał/a:
żeby od jesieni tego nie posprzątać to wstyd

a dlaczego sprzątać? toż to idealne miejsca na kryjówki dla gadów i płazów - nie patrz jednostronnie? pozatym jak sprzątnąć - spalić?????????/ czy zagrabić ??????


Wiesz co, gadów dziesiątkami ginie na trasie Żary, a byłe Kunice (dzisiaj wcielone do Żar). Jadąc tam spotykam przynajmniej jednego gada przejechanego dziennie. Zarówno padalce jak i zaskrońce. Łąk storczykowych w tej części lasu nie ma wiele, bo jest jedna. A gęstych krzaków są hektary. Chyba mógłby Pan leśniczy przewalić te gałęzie na druga stronę ścieżki, gdzie zrobił też wycinkę. Tam by nie szkodziły.

Żeby nie było, mnie zwierzęta też interesują. Jak tylko widzę padalca wygrzewającego się na ścieżce, zaraz go łapię i wynoszę gdzieś do lasu. Ale wiem, że w tym lesie jest na prawdę od groma gadów i płazów. Najwięcej ich ginie właśnie na tej ścieżce. Strasznie smutna sprawa.

Nie jestem jak koń z klapkami. Mnie obchodzi cała zawartość tego lasu. Niestety akurat najbardziej zagrożone wyginięciem w tym lesie są storczyki. Są inne gatunki rzadkie regionalnie czy chronione. Ptaków jest np. mało i mam się skupić na ich ochronie?
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org