Tak - to kruszczyk szerokolistny (Epipactis helleborine). Aha - zapraszam do ogl?dania kilku nowych zdjęć w albumie (2 moje fotki kruszczyków i fotka autorstwa mojej siostry z obuwikiem).
dzi znalazłem stanowisko kilkunastu kruszczyków szerokolistnych. Wybitnie ciekawe miejsce - storczyki rosn? na skraju prywatnego lasu, ok 20 metrów od zabudowań na miejscu dawnego budynku - w zasadzie na resztkach jego fundamentów. miejsce zaronięte resztkami dawnego sadu.
Zdjęcia nie zrobiłem, ani nie zd?żyłem bliżej obejrzeć tego stanowiska bo było to akurat w trakcie domiaru z powierzchni na powierzchnię...
Humulus, zobacz ten storczyk przypomina mi z wyglądy twojego z doliny Szumu.
http://photobucket.com/al...aplamista15.jpg
Tyle że jeszcze resztki rysunku zachowane, natomiast Twój był zupełnie pozbawiony. A z drugiej strony ten Cephiego ma wyraźnie rombowate łatki boczne i to jest chyba Fuchsa.
_________________ Sekcja Odonatologiczna PTE
Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze - zamtop@wp.pl
Ja jestem przekonany, że ten storczyk na zdjęciu to Dactylorhiza maculata. U mnie wykazał ona bardzo dużą zmienność osobniczą. Widać to zresztą na moich zdjęciach. Byłoby super, gdyby to był jakiś inny gatunek Bardzo się cieszę, że nie zapomniano o moich zdjęciach Postaram się o nowe w 2006.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Okaz Cephalotusa należy z pewnością do grupy D. maculata. Mój okaz z doliny Szumu to był D. majalis tylko albinotyczny - kwitnął pośród masy okazów typowych - nie posiadał żadnych zarysów wzoru czy plamek - co innego okaz sfocony w rez. "Wieprzec", który już te resztki rysunku posiadał i to był bez wątpienia D. maculata. Ciekawe w jaki sposób można odróżnić albionotyczne okazy D. maculata od D. transsilvanica i D. incarnata od D. incarnata ssp. ochroleuca... Niedługo wrzucę fotkę białokwiatowego D. incarnata z doliny Sieniochy - zobaczymy co o nim sądzicie.
_________________ Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze
Ciekawe w jaki sposób można odróżnić ...... D. incarnata od D. incarnata ssp. ochroleuca...
Tutaj akurat jest dość proste bo warżka u ochroleuca nie jest podwinięta na bokach, tak jak u typowego incarnata, i przypomina z kształtu płaską warżkę maculata. Ochroleuca ponadto jest żólto - zielonkawa, a nie biała.
_________________ Sekcja Odonatologiczna PTE
Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze - zamtop@wp.pl
To jednak nie jest taka prosta sprawa, gdyż okazy typowe D. incarnata często także mają warżki nie podwinięte po bokach, z rozczapierzonymi łatkami bocznymi. Oto fotka tego "albinosa":
Nie byłem jeszcze na stanowisku rzekomego D. transsilvanica w dolinie Tanwi. Znaleziony przeze mnie albinos D. majalis, o którym Ci kiedyś wspominałem pochodzi z miejsca, z którego B. Czarnecka podawała Dactylorhiza incarnata ssp. ochroleuca. Uważam, że najzwyczajniej pomyliła albinotycznego majalisa z ochroleucą - szczególnie, że w okolicy nigdzie nie rosną zwyczajne incarnaty - one raczej unikają tego rodzaju torfowisk, które wystepują w dolinie Szumu (zbyt kwaśny odczyn gleb).
Ta incarnata z doliny Sieniochy (okolice stawów - pokazywałem ci zresztą lokalizację), to chyba rzeczywiście ta omiana pulchella alba.
Witam! Czy moglibyście mi poradzić jak jednoznacznie odróżnić Epipactis schmalhauseni od gatunków rodzicielskich?! Jest on zmienny szalenie, więc i ja miewam z tym niejednokrotnie szaleńcze problemy
Nie wiem, czy już taki temat był tu poruszany, czy nie.. ale nie jestem w stanie przeczesać wszystkich postów na forum
Nie jest to prosta sprawa bo natężenie cech E. helleborine i atrorubens w obrębie tego mieszańca jest bardzo zróżnicowane. Myślę, że należy wziąć pod uwagę układ liści, barwę łodygi i obecność guzków na warżce. Obawiam się jednak, że w niektórych przypadkach i to nie pomoże.
_________________ Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze
Ok - łodyga E. helleborine jest zielona a u E. atrorubens purpurowo nabiegła. Liście u E. helleborine są ułozone skrętolegle a u E. atrorubens naprzeciwlegle. Kwiaty E. helleborine nie mają charakterystycznych guzków na warżce, które są obecne u E. atrorubens. Cephalotus swego czasu prezentował fotkę okazu storczyka, który miał łodygę i liście charakterystyczne dla E. helleborine ale kształt i barwę kwiatów (oraz guzki) typowe dla E. atrorubens. Wydaje mi się, że był to właśnie E. x schmalhausenii.
_________________ Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum