Wysłany: 2008-02-17, 00:55 Sasanka otwarta - Pulsatilla patens
Czy ktoś wie, gdzie w rejonie Warszawy mógłbym zobaczyć sasankę otwartą? Akurat u mnie na zachodzie i w województwie dolnośląskim ten gatunek jest uznany za wymarły, więc nawet nie mam co szukać. Także mając okazję, chciałbym bardzo ją zobaczyć.
W internecie doszukałem się informacji, że koło Jaworzna i Olkusza są dwa stanowiska. Ale doszukałem się także informacji, że od 2 lat nie spotyka się tam kwitnących osobników więc co mi po wyjeździe w tamte tereny... Będę bardzo wdzięczny za pomoc. Spędziłem 2 doby szukając miejsc, gdzie mogłaby występować, ale nic konkretniejszego, albo dokładniejszych wymiarów nie znalazłem. Z góry dzięki za pomoc.
Aha, nie muszą to być bliskie tereny, ale żebym mógł tam przynajmniej dojechać pociągiem i to nie za 60 zł, bo na tyle mnie nie stać w jedną stronę.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Ja tam ją fociłem (już przekwitającą) na czerwonym Bagnie w Biebrz.PN w samym końcu kwietnia 2006 r. Pod Wawą nie widziałem ale też mało czesałem - może jest jeszcze gdzie w Kampinoskim PN - wszak tam środowiska by były.. luknij na stronę KPN .. może coś piszą..
Ponad 80% stanowisk sasanki otwartej znajduje się w granicach województw: podlaskiego i warmińsko-mazurskiego oraz kujawsko-pomorskiego. W województwach: mazowieckim, Świętokrzyskim i lubelskim gatunek ten występuje stosunkowo rzadko, a jego populacje liczą do kilkunastu osobników. Na Pomorzu Zachodnim i w Wielkopolsce zaliczany jest do gatunków narażonych V (Żukowski, Jackowiak 1995). Jednak z obserwacji poczynionych podczas weryfikacji w terenie stanowisk tej sasanki, dokonanej w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, wynika, że jest to ocena zbyt optymistyczna. Na Śląsku sasanka otwarta miała status gatunku wymierającego E (Parusel 1996). Na Opolszczyźnie, z 4 stanowisk podawanych na początku XX w., w roku 1974 potwierdzono istnienie zaledwie jednego (Michalak 1976). Obecnie uznana jest na Dolnym Śląsku za gatunek wymarły w regionie (Kącki 2003).
To za manualem N2000 dla gatunku. Jak widać jeśli chciałbyś go dostrzec to najbliżej na Kujawy chyba... tam wszak jeszcze silnie zagrożony nie jest i występuje np. na poligonie toruńskim i na innych piaszczyskach czy luźniejszych lasach.
Inna sprawa iż Pulsatilla patens BYŁA podana z terenu okolic Krakowa jednakże nie wiem nawet z czyjej publikacji to wyszło. Zerknij może czy nie ma jej na mapkach we "Flora Cracoviensis Segunda"...
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Pulsatilla, że co? Jak Kampinoski PN ją uprawia? Znaczy co, jest w jakimś ich ogrodzie/muzeum?
I na prawdę mi przykro z powodu Twoich rezerwatów.....
Mówisz Kejnii Czerwone Bango? Zobaczę, czy jest dla mnie osiągalne, bo coś mi się wydaje, że będzie daleko. Tak w ogóle, to piękne zdjęcie, masz więcej?
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Czerwone Bagno?? Ale na jakimś ostrogu z piasku zbudowanym chyba bo jakoś w błocku jej nie widzę
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
pamięć mnie myli, czy Kampinoski PN uprawia ją na poletkach ?
tak, prawda, takie grządki a'la truskawki
Szukanie sasanki otwartej na Mazowszu to przygnębiające zajęcie. Oprócz powyższych sadzonych w Kampinosie, ostatnie - wg pracy M. Cioska na ten temat i mojej wiedzy - dogorywają w Puszczy Białej (między Wyszkowem a Ostrowią).
Łukasz L. napisał/a:
Jednak na Kujawach i Mazurach jest większość stanowisk.
A co rozumiesz przez Kujawy w pasie sandrowym od południa przylegającego do mazurskich moren czołowych trochę sasanek jeszcze jest, ale generalnie nie jest tam najlepiej. Ostatnim zagłębiem sasankowym jest woj. podlaskie, a zwłaszcza północne rejony (których nie mylcie proszę z Mazurami, bo strzelać będę )
Ojej... Z tego co mówisz Oenanthe, to wizja przyszłości dla tego gatunku nie wyglada dobrze. Straszne... A czy ktoś wie jaka jest przyczyna ich wymierania? Bo na pewno w pewnym stopniu ich wykopywanie przez okoliczną ludność, ale inne? Czy jest jakaś szansa uratowania tego gatunku? Byłoby niewyobrażalną stratą utracić ten gatunek pewnego dnia.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Łukaszu, wiesz, przeglądałem tą stronę. Ale wiesz, znalezienie parku krajobrazowego o powierzchni kilku tysięcy hektarów, jakoś nie ułatwi mi znalezienia tej sasanki. Równie dobrze mógłbym wsiąść w pociąg, pojechać w stronę Suwałk i pójść w którykolwiek las, szanse będą myślę podobne. Potrzebuję konkretów.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
A czy ktoś wie jaka jest przyczyna ich wymierania? Bo na pewno w pewnym stopniu ich wykopywanie przez okoliczną ludność, ale inne?
zajrzyj do Poradników Natura 2000 i do Czerwonej Księgi. Tam masz kawa na ławę. O wymieraniu sasanek otwartych było sporo w temacie naturalne pożary, w temacie "leśnictwo"... generalnie: kluczowe znaczenie mają zmiany sukcesyjne w borach - sasanka gatunek światłożądny, ginie na skutek zacienienia. Wykopywanie ma znaczenie, ale nie tak duże, jak zmiany w lasach. Istotne mogą być też zmiany klimatyczne - jesteśmy na granicy zasięgu, na wchód od nas ten kontynentalny gatunek "ma się" znacznie lepiej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum