Łukaszu, wiesz, przeglądałem tą stronę. Ale wiesz, znalezienie parku krajobrazowego o powierzchni kilku tysięcy hektarów, jakoś nie ułatwi mi znalezienia tej sasanki.
Ja chciałem pochodzic po stanowiskach roślin chronionych blisko mnie. Nawiązałem kontakt z Parkiem Krajobrazowym. Wysyłali mi publikacje a w nich zawarte informacje te co chciałem. Może zrób jak ja?
na wschód od nas ten kontynentalny gatunek "ma się" znacznie lepiej.
tiaaaaa a na zachód od nas P.vulgaris, gatunek oceaniczny, też ma się o niebo lepiej cóż, pozostaje nam sasankowa pustynia....
Miodzio.
Łukasz L. napisał/a:
Ja chciałem pochodzic po stanowiskach roślin chronionych blisko mnie. Nawiązałem kontakt z Parkiem Krajobrazowym. Wysyłali mi publikacje a w nich zawarte informacje te co chciałem. Może zrób jak ja?
Może i tak zrobię...
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Toż dlatego rozmowę z Kejbiim odnośnie szczegółów jej występowania prowadziłem prywatnie.
Jako ciekawostkę podam, że zapisałem się na taką stronę/forum Tabaza... Forum odnośnie roślin ogrodowych. Tam z nikąd ktoś mnie zaprosił do zakupów nasion w Anglii. I normalnie padłem z wrażenia, kiedy zobaczyłem w ofercie nasionka Pulsatilla patens. Wziąłem ją! Teraz kupić trzeba kwas giberylinowy i spróbować je wysiać. Wziąłem też Pulsatilla vulgaris aby mieć w końcu jakąś czystą formę, a nie botaniczną odmianę. Oraz Primula halleri, bo to też żadziol.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
i czekam na info w czym róznia sie te vulgarisy czystej formy od hybryd
genom patensów jaki ? moze z Rosji ściagnęli ?
Wiesz, muszę sprawdzić skąd mają Pulsatilla patens, albo się ich zapytać. A co do różnić mieszy sasankami zwyczajnymi, to mogę już teraz odpowiedzieć. Rzadko kiedy znajduję sasanke zwyczajną, któa ma tylko i wyłącznie 6 płatków. Moja ma 6-9, jak jej się chce tak ma. Jak będę miał już zwyczajną czystej formy, to moze uda mi się jakiś opis różnic sklecić. Widywałem jednak ją w hodowli, czystą formę, u niektórych hodowców, widzę różnicę mieszy moją, a ich, ale opisać jej nie potrafię.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
o kurczę, nigdy nie liczyłem ile moje mają. bardziej myslałem, ze wieksze kwiaty, albo i nieco inna barwa, większe roślinki w ogóle, niz ilośc płatków. przewertuje zdjęcia z liczydłem
A a propos Pulsatilla patens to jak komuś się chce szukać to sporo jej zostało w widniejszych partiach Puszczy Bydgoskiej. Taki na przykład rezerwat Łażyn...
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Na sasankę polecam tereny Gostynińsko Włocławskiego Parku Krajobrazowego nieopodal Włocławka i tamtejsze wydmy śródlądowe. Kilka lat temu mieliśmy okazję obserwować kilka sasanek otwartych w miejscu skrzyżowania dróg leśnych w kierunku miejscowości Kowal i Mostki , ale niestety już stanowisko jest nieaktualne. Znajdowało się na poboczu drogi i efekcie zostało brutalnie wyjeżdżone przez samochody. Jest jeszcze kilka stanowisk, ale wiem dokładnie gdzież ich szukać.
eee? możesz coś bliżej? I niekoniecznie chodzi mi o miejsce. Rozumiem że piszesz o swoim ogródku
P. patens na pewno rośnie w Puszczy Białej - natomiast jest tam silnie zagrożona - miejscowa ludność wykopuje toto zielę do ogródków. Nie pomaga zasłaniania kwitnących okazów przez leśników. No ale kilka stanowiska jeszcze się uchowało.
....eee? możesz coś bliżej? I niekoniecznie chodzi mi o miejsce. Rozumiem że piszesz o swoim ogródku
Sorry Macku za zamieszanie... to bylo do Daga, bo on zapewne wie, ze chodzi mi o Nadrenie-Palatynat (Rheinland-Pfalz), nie ogrodek, tylko naturalne stanowisko.
Wysłany: 2008-03-20, 18:02 Re: Sasanka otwarta - Pulsatilla patens
Cephalotus napisał/a:
Czy ktoś wie, gdzie w rejonie Warszawy mógłbym zobaczyć sasankę otwartą? Akurat u mnie na zachodzie i w województwie dolnośląskim ten gatunek jest uznany za wymarły, więc nawet nie mam co szukać. Także mając okazję, chciałbym bardzo ją zobaczyć.
W internecie doszukałem się informacji, że koło Jaworzna i Olkusza są dwa stanowiska. Ale doszukałem się także informacji, że od 2 lat nie spotyka się tam kwitnących osobników więc co mi po wyjeździe w tamte tereny... Będę bardzo wdzięczny za pomoc. Spędziłem 2 doby szukając miejsc, gdzie mogłaby występować, ale nic konkretniejszego, albo dokładniejszych wymiarów nie znalazłem. Z góry dzięki za pomoc.
Aha, nie muszą to być bliskie tereny, ale żebym mógł tam przynajmniej dojechać pociągiem i to nie za 60 zł, bo na tyle mnie nie stać w jedną stronę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum