FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Propozycja ukrywania nazw stanowisk rzadkich roślin
Autor Wiadomość
Kejbii 
moderator
Sumienie Forum



Posty: 9664
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2008-05-13, 09:20   Propozycja ukrywania nazw stanowisk rzadkich roślin

Ptyś napisał/a:
byłem w tych okolicach (***) dzisiaj i powiem tylko tak ze trzeba będzie Panowie i Panie bardziej uważać komu i co sie mówi bo jak zajechałem ok 15.00 to zastałem sporo dziur


W związku z tekstem z cytatu proponuję od dzisiaj nie piszemy w postach dokładnych lokalizacji stanowiska, jak miejscowość, nazwa rezerwatu, etc. - jeno krainy, gdzie sfocona/obserwowana roślina.
Dotyczy to kometarzy-opisów do wstawianych wlasnych zdjęć roślin, opisów wycieczek florystycznych, etc.
Oczywiście chodzi o tak zwane "rozsądne granice" - wiadomo, że część stanowisk jest opublikowana i np. wszyscy wiedzą, ze szachownica kostkowana ma naturalne stanowisko gdzieś nad Sanem .. I chodzi raczej o rośliny bęące łakomym kąskiem, a nie jakieś chronione niepozoraki.
Chodzi o to, by nie podawać tak jakby "na tacy" wskazówek topograficznych z własnych, bieżących obserwacji - ewentualnym kolekcjonerom i handlarzom - gdzie mają się udać, by wykopać rzadką roślinę.
Czy jest tu zgoda aktywnych floriuserów ?
Jeśli jest zgoda, to ja będę moderował (= usuwał) wsie nazwy miejscowości, rezerwatów, etc. - okej ?
_________________
Irlandia to Polska nad Atlantykiem, Polska to Eire nad Bałtykiem -:}
Ostatnio zmieniony przez Kejbii 2008-05-13, 09:38, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
Rojst 
Oenanthe


Posty: 2283
Skąd: W-wa
Wysłany: 2008-05-13, 09:22   

Kejbii napisał/a:
W związku z tekstem z cytatu proponuję od dzisiaj nie piszemy w postach dokładnych lokalizacji, jeno krainy, gdzie sfocona roślina.

już wielokrotnie na to zwracałem uwagę, idea słuszna. Ja np. jeszcze nigdy nie podałem na forum lokalizacji stanowiska gatunków bardzo rzadkich (oprócz bardzo ogólnych, typu "nad Biebrzą"; "nad Rospudą").

Ale bez przesady - nie stosujmy takich restrykcji do pospolitaków ani do lokalizacji typu "Warszawa". Jak ktoś chce napisać, że oglądał miodunki w Lesie Bielańskim, to droga wolna :!:

Na dobrą sprawę wystarczyło by tą regułą objąć wszystkie storczykowate z czerwonej listy (czyli wszystkie krajowe storczyki oprócz Dactylorhiza majalis, D. incarnata, Epipactis helleborine, E. atrorubens, Listera ovata, Platanthera bifolia, P. chlorantha i Neottia nidus-avis) oraz wszystkie inne gatunki roślin z czerwonej księgi i listy z kategoriami CR, EN i VU (że o EX nie wspomnę).

(a przy okazji będzie edukacyjnie, bo forumowi botanicy będą musieli się nauczyć, które gatunki są naprawdę zagrożone, a które nie).
 
 
 
Kejbii 
moderator
Sumienie Forum



Posty: 9664
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2008-05-13, 09:35   

Rojst napisał/a:
(...)wszystkie gatunki storczykowatych z czerwonej listy(...) i wszystkie inne gatunki roślin z czerwonej księgi i listy z kategoriami CR, EN i VU (że o EX nie wspomnę).


Rojst :oki:

Podrzuć może linka do tych list, jeśli masz takowego - to będzie łatwiej się orientować, pls.
_________________
Irlandia to Polska nad Atlantykiem, Polska to Eire nad Bałtykiem -:}
 
 
 
for 
moderator
Zgórmysyn



Posty: 3476
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2008-05-13, 10:31   

Kejbii napisał/a:
Jeśli jest zgoda, to ja będę moderował

jestem za :oki:
_________________

ogromny :res: dla Kess i Kamikazi za zawodowe łażenie po górach :]
 
 
 
Łukasz L. 


Posty: 528
Skąd: BRZEG
Wysłany: 2008-05-13, 11:49   

Ja jestem jak najbardziej za, ale może uściślijmy że podajemy np. do powiatu, bo nieraz sie ktos pyta ze stalych bywalców i nieraz trzeba podać region. :>
 
 
 
czarnuszka 
Devil in the bush


Posty: 1632
Skąd: Palatynat
Wysłany: 2008-05-13, 12:16   

Łukasz L. napisał/a:
...bo nieraz sie ktos pyta ze stalych bywalców i nieraz trzeba podać region. :>

od tego jest pw :cool:
_________________
Aska
LSzFP
 
 
Łukasz L. 


Posty: 528
Skąd: BRZEG
Wysłany: 2008-05-13, 12:41   

Ok, ale jeżeli problem jest bardziej obszerniejszy?
 
 
 
maciek 


Posty: 1884
Skąd: z lasu i gór...
Wysłany: 2008-05-13, 14:23   

jestem za ale naprawdę nie przesadzajmy z tym... "okolice Miechowa" to nie jest na tyle konkretna lokalizacja żeby coś tu ukrywać. Oczywiście nie podawajmy konkretnych danych np współrzędnych geograficznych, oddziałów i wydzieleń leśnych itp. Ale stwierdzenie że niedaleko od Suwałk, czy nad rzeką Marychą znalazłem to czy tamto nie nie sie ze soba zagrożenia że ktoś niepowołany znajdzie to stanowisko.

No i oczywiscie przychylam się do propozycji Rojsta o rozróżnieniu gatuków rzeczywiście zagrożonych od np chronionych ale pospolitych.
_________________
Najpiękniejsze są górskie roślinki... jak te Doronicum clusii..
 
 
 
dziki 

Posty: 18
Skąd: skądś ;-p
Wysłany: 2008-05-13, 14:27   

Jestem za, ale mam parę uwag i pytań.

Po pierwsze. Co to znaczy: "stałych bywalców"? Ile postów powinna mieć taka osoba, jak długo przebywać na forum, ewentualnie jak powinna wyglądać wypadkowa tych dwóch elementów? Z całym szacunkiem, ale gdybym dostał pw z pytaniem, gdzie widziałem buławniki od kogoś, kto ma tyle postów, co ja w tej chwili, miałbym nieliche wątpliwości. Chyba żeby z jego postów tryskałaby taka na prawdę pozytywna energia. Bo gdzie bedzie leżeć ta granica? 1000 postów to jasne, że to stały bywalec, ale takie 100? 50? Czy mam zdawać się na własne odczucia?

Po drugie. Może warto obok krajowych czerwonych listy i księgi uwzględnić także regionalne? A tam, już dla samych siebie, zwrócić uwagę właśnie na te gatunki małe i niepozorne. Bo też się można nieźle przejechać. Zerwałem kiedyś do zielnika (na magisterkę), taką małą roślinkę, co to w ogóle nie miałem pomysłu, co to może być. Później wyszła mi naradka północna. Nie znajduje się na polskiej czerwonej liście, ale na liście dla Polski środkowej Kucharskiego i Gabary już tak. CR. Wg "Atlasu rozmieszczenia roślin naczyniowych" nowe stanowisko. I ja już od roku się zastanawiam, czy aby jej tam przypadkiem nie wytępiłem. Roślinka mała, a ja tam znów aż tak czesto nie bywam, nie wiem.
_________________
Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze z późno
 
 
nettie 

Posty: 236
Wysłany: 2008-05-13, 18:56   

Generalnie, jeżeli stanowisko jest w rezerwacie czy PN to można napisać jego nazwę, to jest forum przyrodnicze i temu służy, co nie dotyczy znalezisk w miejscach "zwyczajnych", bo to rzeczywiście może zwabić rabusiów, wystarczy podać okolicę i siedlisko bo to przecież jest ważne dla florystów - jeżeli chce się wymieniać informacjami, to forum temu służy
 
 
Ptyś 

Posty: 1438
Skąd: Ponidzie
Wysłany: 2008-05-13, 20:37   

Zadnego podawania lokalizacji czy są one w rezerwatach czy nie -niektóre rezerwaty -zwlaszcza kserotermiczne to są chustki 1-3 ha jak sie poda nazwę takowego to tak jakby taka roślina już była wyryta :idea: Ja bedę pisał :okolice N czy M Albo dajmy na ten przyład Ponidzie :idea: :>
_________________
"Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
 
 
Łukasz L. 


Posty: 528
Skąd: BRZEG
Wysłany: 2008-05-13, 21:25   

To możliwe jest podawanie tylko nazw parków krajobrazowych i narodowych, zważywszy na ich powierzchnie.
edit: Kejbii
zmoderowane
_przez litość ortografię poprawiłem :wink: _ Zainstaluj sobie może Google toolbar, Łukasz L. i sprawdzaj sobie ortografię spox przed wysłaniem postu :idea:
 
 
 
Rojst 
Oenanthe


Posty: 2283
Skąd: W-wa
Wysłany: 2008-05-14, 11:18   

Kejbii napisał/a:
Podrzuć może linka do tych list, jeśli masz takowego

niestety, nie widziałem ich w necie...
 
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1241
Skąd: Żary
Wysłany: 2008-05-14, 13:32   

No ja uważam podobnie jak Maciek, że zakrywanie "okolic Miechowa" to na prawdę lekka przesada. Mogę już powiedzieć śmiało, że byłem tam i nawet znając konkretne rezerwaty wcale by mi łatwo nie było ich znaleźć samemu. Teren wbrew pozorom nie jest taki mały, a rarytasów mimo, że w skali Polski jest tam masa, to ciągle wcale nie są łatwe do odnalezienia!

Dodatkowo, nawet gdybym napisał, co zresztą czynię, że w lesie na południe od Żar jest masa storczyków, to ukoronuję każdego, kto w tym lesie znajdzie coś poza kruszczykiem szerokolistnym... Sam wiem, że nawet znając dokładny punkt na mapie, czy to rezerwat czy to namiar np 300 m na zachód od trasy jakieś tam, wcale nie jest takie łatwe do znalezienia. Trzeba mieć już wtedy wielką wprawę w wykopywaniu wszelkich dóbr, aby szybko wszystko znaleźć.

I nie czarujmy się, jak ktoś już tak bardzo poszukuje jakiegoś gatunku do wykopania, to znajdzie go z wielką łatwością w internecie. Sam wygrzebałem konkretne namiary na wiele rarytasów w Polsce. Ale nawet jak wiem gdzie rosną, to ciągle pozostaje kwestia dojazdów na koniec świata... Ja na takie wycieczki bez przewodnika wolę się nie wybierać, bo szkoda mi zmarnować tyle czasu i pieniędzy na błądzenie.

Może jeszcze przytoczę przykład ostatniej tragedii z jednej populacji storczyka purpurowego. Ktoś wykopał, wręcz prawie wyrwał kilka dorodnych KWITNĄCYCH osobników tego gatunku. Uważam, że zrobił to ktoś z okolicy, komu się te rośliny spodobały. Gdyby coś takiego uczynił jakiś parszywy kolekcjoner, to wykopałby je albo w czasie początkowego wzrostu, albo po zakończeniu okresu wegetacyjnego. Bo wie coś o tych roślinach. Niestety to co ja przewiduję, przewidują inni, że te rośliny komuś niestety, ale padły. Bo storczyk wykopany nawet nie koniecznie w czasie kwitnienia a intensywnego wzrostu, po uszkodzeniu korzeni więdnie i zamiera. To nie zrobił kolekcjoner, który poszukiwał długo tego gatunku. A zwykły dziad z okolicznej ludności. Tacy na internet nie wchodzą.
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
pulsatilla1214 


Posty: 2903
Skąd: z jeziora
Wysłany: 2008-05-14, 14:24   

Cytat:
Sam wiem, że nawet znając dokładny punkt na mapie, czy to rezerwat czy to namiar np 300 m na zachód od trasy jakieś tam, wcale nie jest takie łatwe do znalezienia. Trzeba mieć już wtedy wielką wprawę w wykopywaniu wszelkich dóbr, aby szybko wszystko znaleźć.


właśnie, właśnie ;) coś jak moja wczesnowiosenna wyprawa rowerowa w padającym deszczu, do kompleksu leśnego powyżej 1000 ha (takie miałem ogólne namiary :-D ), w którym nigdy wcześniej nie byłem, z zamiarem namierzenia i upolowania aparatem cieszynianek... ;) selerowate żankiele były, a jakże :droczy: nawet urocze stawki otoczone kożuchami torfowców się znalazły, ale nie cieszynianki :) Choć na koniec grądy wreszcie znalazłem :>
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org