Cześć wszystkim,
ostatnio coś mnie natchnęła wypowiedź jednej osoby z Anglii z forum poświęconym roślinom skalnym i nie tylko. Napisałem tam temat, w którym kolegom i koleżankom troszkę chciałem przybliżyć wygląd moich pobliskich terenów. Zamieściłem tam również zdjęcie gnidosza rozesłanego, którego odkrył mój znajomy. I napisałem tam coś w tym stylu: "Szkoda, że nie można uprawiać roślin z tego rodzaju, gdyż są półpasożytami." Na co jedna osoba mi odpisała, że na jednej wystawie jeden zapalony hodowca miał doniczkę z dokładnie tak wyglądającą rośliną, ale trochę jednak inną. Była pewna, że to był gnidosz i, że da się go uprawiać. Tak mnie to zdziwiło i wydało się egzotyczne, że zaraz o tym zapomniałem. Ale czy ktoś z was ma pojęcie na czym pasożytuje jakikolwiek gnidosz, ogólnie... Skoro jest półpasożytem, to jest pewne, bo ma zielone liście. Ale coś mi się kręci po głowie, że on pasożytuje na pobliskich roślinach, byle jakich, tylko w stadium młodej rośliny, a w stadium dorosłej już nie, czy tak faktycznie jest?
Bo, aż mi się zachciało podrążyć ten temat. Może ktoś faktycznie uprawia tą roślinę. Tym bardziej, że mam znajomego, który w ogrodzie uprawia zarazę... Nie wie jaką, ale ma jej pełno i mówi, że dopóki ma tam jakiś ich pospolity chwast pod dostatkiem, to i zaraza ma się świetnie. To jest jak dla mnie aż nadto dziwne.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Kilka gatunków z rodziny zarazowatych daje się uprawiać w ogrodzie z uwagi na ich krótki cykl rozwojowy i niewielkie wymagania siedliskowe dla ich roślin żywicielskich(np. zarazy: gałęzista, drobnokwiatowa, goryczelowa, berberysowa). Należy jednak przy tym uważać na gatunki będące zagrożeniem dla roślin uprawnych, takie jak zaraza gałęzista (Orobanche ramosa) i zaraza drobnokwiatowa (Orobanche minor), które jak dotąd nie powodują w Polsce szkód w uprawach, ale w krajach sąsiadujących stanowią już spory problem. Byłym wdzięczny za informacje na temat tej zarazy z ogrodu kolegi .
_________________ Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze
Jasne Humulusie, ale jakie informacje konkretnie potrzebujesz? Bo nie wiem o co mam się kolegi spytać. A coś odnośnie gnidoszy dorzucisz może? Bo o zarazach to już wiem wszystko.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Co do gnidosza to myślę, że z jego uprawą to sprawa analogiczna jak z zarazami - masz żywiciela - możesz uprawiać pasożyta. A wracając do zarazy to ciekawi mnie czy jest to któryś z rodzimych gatunków, czy też coś bardziej egzotycznego - przydałyby się fotki i nazwa gatunku ogrodowego, który został ową zarazą zainfekowany.
_________________ Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze
Kolega nie ma żadnych zdjęć i nie spytałem się na czym ta zaraza pasożytuje. Napisał jednak, że to zaraza drobnokwiatowa, oraz jakaś jeszcze inna o większych kwiatkach... Także mogę się dowiedzieć jeszcze na czym żerują i nic więcej.
A co do gnidoszy, to dokopałem się do informacji, że one żerują na wszystkim na czym polezie. Co w okolicy rośnie, a ma korzenie, to ten się ich czepia... Straszne. Tylko, żeby takowego uprawiać, mając nawet nasiona, to musiałbym zrobić specjalnie dla niego jakąś chwasczarnię, bo musi się czegoś chwycić. Pytanie co będzie lepiej rosło, chwasty czy on sam. Dziwna sprawa. Chyba jednak go sobie odpuszczę zanim nie będę miał czegoś większego.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum