Wysłany: 2008-03-17, 19:06 Obserwacje roslin z Palatynatu
Wiem, wiem...troche pod blog to bedzie podpadac, ale na prosbe (wlasciwie na żądanie ) Irka zakladam temat z obserwacjami z Palatynatu, niem. Pfalz ( patrz mapka).
Jezeli jeszcze ktos spoza kraju chcialby pisac o swoich obserwacjach, to meldowac (zmienimy tytul na bardziej "swiatowy" ).
To teraz do rzeczy...od jakiegos czasu kwitnie to, co pojawilo sie w obserwacjach z Polski, czyli pierwiosnek, zawilec, kokorycz, miodunka, ziarnoplon, zloc...dorzuce podbial, mniszek, fiolek, kniec blotna...
Z egzotow to wczesniejsze gatunki tulipana, magnolie, hiacynty i masa wszelkiego innego, kolorowego kwiecia.
Fot. Caltha palustris
krotom napisał/a:
u mnie kasztanowce jeszcze "śpią"...
I jeszcze wrzuce kasztanowca zwyczajnego (dzisiejsze zdjecie) specjalnie dla Krotoma, moze mi nie skasuje tego tematu... (jak TIR-owcom)
Sympatyczny temacik
W sumie jak granice upadną, a kasa wielu dopisze - to się bardziej z floripolonocentrów na florieuropoznawców przekwalikujemy pewnie .. {sam miałem próbkę tego, zeszłego maja roślinki w Irlandii obczajając, wszakoż wcale nie były to w swej masie takie nieznane gatuneczki }
Zresztą u mnie na działkach w Wawce teraz te ranniki, ciemierniki - niepolskie to zazwyczaj, wszak wielkiej Europy powiewem cuchnące
a własnie, jak to jest z rannikiem? niektórzy polscy botanicy nie słyszeli o takim gatunku, a nie tylko jest w atlasie netowym, ale i jakies rezerwaty zdaje się są z nim w runie ("Rannikowy Jar" czy jakos tak)
...a własnie, jak to jest z rannikiem? niektórzy polscy botanicy nie słyszeli o takim gatunku, a nie tylko jest w atlasie netowym...
Wedlug wlasnie tego netowego atlasu jest roslina uprawiana, czyli musi egzot...
W Niemczech to neofit, od dawna uprawiany w parkach i ogrodach uciekl sobie w nature. Pochodzi z poludniowej Europy i Turcji. Kwitnie juz zima (pierwsza polowa stycznia), chociaz nazwa wskazuje na wiosne Eranthis - ear (gr) = wiosna + anthe = kwiat.
Sasanek
Nie pomyslalam o nazwie gatunkowej, bo tych rannikow jest sporo, np. Eranthis cilicica, E. sibirica, E. stellata..., ale rzeczywiscie sprawdzilam i tlumaczy sie to jako "zimowy kwiat".
są różne, to prawda. Kiedys tylko zwróciłem uwagę, że listki kupionych później miałem soczyście... brązowe, gdy stare zielone ale jak je rozróżniac nie mam pojęcia
Z Cylicji więc któreś pewnie, Anatolii, podobnie jak od dziesięcioleci na kopy eksterminowane przerózne gatunki tulipanów i innych cebulowych z gór Azji Mniejszej, zresztą zdaje się do dziś dochodowe zajęcie części tureckich górali
mam takie pytanie - czy one rosną na wapiennych skałkach, czy mnie wzrok myli ? do tej pory miałem je bardziej za takie łąkowe, murawowe, a tu jak typowa roslinnośc naskalna uczepiona niemal jak te smagliczki Czy to znaczy, że rosną także w półcieniu (skałki o wystawie...? )
... czy one rosną na wapiennych skałkach, czy mnie wzrok myli ? do tej pory miałem je bardziej za takie łąkowe, murawowe, a tu jak typowa roslinnośc naskalna uczepiona niemal jak te smagliczki Czy to znaczy, że rosną także w półcieniu (skałki o wystawie...? )...
Tu gdzie robilam zdjecia rosna tylko na wapiennych skalkach, przeszukalam las wkolo nich i nie znalazlam ani jednej sztuki poza skalkami.
przepraszam za namolność - a mozna spytac co to za masyw..? te wapienie takie cos nietypowe, ciekawe jakiego wieku . takie ciemne( a może monitor mnie znów w maliny wpuszcza ) to może z oksfordu..? bardzo silnie zwietrzałe, ale i tak widać wysokość względna niezła. zwietrzeliny jedna sporo i chyba mają nieźle gliniasto w tych szcelinach.
a jakie czyste powietrze, ile porostów
P.S.
Mam nową fototapetę
P.S.2
Dzięki czarnuszce takie klejnociki zdjęciowe mamy na forum, a wchodzi się i wciąż ten wredny słonecznik straszy u góry ... Skandal
przepraszam za namolność -a mozna spytac co to za masyw jest..? bo te wapienie takie cos nietypowe, ciekawe jakiego wieku. takie ciemne( a może monitor mnie znów w maliny wpuszcza ) to może z oksfordu..? bardzo silnie zwietrzałe, ale i tak widać wysokość względna niezła. a jakie czyste powietrze, ile porostów
E tam namolnosc... zalozylam temat, to mam za swoje...
Nie wiem jakiego wieku te wapienie...szukalam, ale nie znalazlam.
Cos z tym "ciemnym" musi byc, bo nazywa sie to "Drosselfels-Schwarzfels" (drozdowa skala - czarna skala, w dosl. tlumaczeniu).
Najwyzszym szczytem jest Donnersberg (687m) i rzeczywiscie powietrze czyste, region jest uzdrowiskiem klimatycznym (choroby pluc).
Sprobuje czegos dokladniejszego poszukac, ale juz nie dzisiaj...
Jakby byla potrzeba na wiekszy format zdjecia, to meldowac sie na pw, te sa przyciete do forumowych wymiarow.
moja znajomość niemieckiego jest żadna, ale coś mi tak wyszło, że przynajmniej ten Donnersberg to gigantyczna (30 km2) kopuła lawowa (fajnie wyglada na zdjęciach )zbudowana z ryolitu, przykład permskich wulkanów związanych z orogenezą hercyńską, które i u nas spotkać można
a ryolity są kwaśne (takie wylewne granity), w przeciwieństwie do wapieni
(szczerze mówiąc chyba jednak sasankom obojętny odczyn, bo nieodległy "Kleine" Kalmit w obrębie wzgórz Haardts jak najbardziej zasadowy, a sasanek ponoć też sporo ) ale z czego dokładnie ten "Kleine" szczyt nie wiem, piszą i o dewonie coś, i o triasowym wapieniu muszlowym (a ten własnie u mnie )
tu coś piszą o Donnersbergu i okolicy, piąte przez dziesiąte zrozumiałem, tak w połowie tej rozległej stronki :
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum