I to bardzo... bylam przekonana, ze to wapienie, tak mi pasowaly do tej sasanki, ze nawet nie sprawdzilam, a przeciez juz sam fakt, ze region winnicowy to nie wapienie, a bazalt musi byc.
pulsatilla1214 napisał/a:
... ale coś mi tak wyszło, że przynajmniej ten Donnersberg to gigantyczna (30 km2) kopuła lawowa (fajnie wyglada na zdjęciach )zbudowana z ryolitu, przykład permskich wulkanów związanych z orogenezą hercyńską, które i u nas spotkać można...
Nie tak zle z tym niemieckim, bo wszystko sie zgadza,tylko obecnie jest to 20km², te 30 bylo przed ok.280 mln lat, kiedy mial 1500 mnpm (kipnal sie potem)
Durna ja, moglam od razu szukac Donnersberg (tylko pare km oddalony, widac go nawet na zdjeciu), a nie tego Drosselfels, o ktorym nic nie ma w necie.
Cytat:
...szczerze mówiąc chyba jednak sasankom obojętny odczyn...
Pewnie tak jak z przylaszczka, niby na wapieniu powinna, a rosnie na kwasie...
pulsatilla1214 napisał/a:
...gdziezby indziej czarnuszka - diablica szukała sasanek, jak nie na wulkanie, nieprawdaż ?
juz sam fakt, ze region winnicowy to nie wapienie, a bazalt musi byc.
...;) na wapieniach też są przecież winnice bazalty zaś są zasadowe w odróżnieniu do ryolitów i gdy bazalty się wyleją na powierzchnię, z powodu mniejszej zawartości kwaśnej krzemionki - małej lepkości magmy, rozlewają się szeroko, nie tworzą tak zwartych kopuł (chyba, że erozja wypreparuje dawny komin wulkaniczny - jak Diabelskiej Góry, co grała w filmie o ET ). Ale że sam Donnersberg jest ryolitowy, nie znaczy, że tuż obok nie ma właśnie bazaltów
...i to się nazywa siła natury, erozji, z 1500 m do 687 coś jak Sudety jak ktos sobie wyobrazi ile to Pałaców Kultury....
Zgadza sie, ale Palatynat to raczej bazalt ("wino z goracego kamienia"),nawet w nazwie mozna go znalezc, np. 2006 Basalt, Forster Riesling... chyba, ze jest mozliwe, aby w jednym regionie byly skaly wapienne i bazaltowe... zreszta mnie i tak bardziej interesuje produkt koncowy
Cytat:
...bazalty zaś są zasadowe w odróżnieniu do ryolitów...
Sasanek nie mam juz sil do tych "kamykow", ale ciekawiloby mnie czy te sasanki rosna na "kwasie" czy "zasadzie", bo sa tylko na tych skalkach...nie da sie po wygladzie tej skaly powiedziec co to?
Albo....(tylko sie nie smiac ) da sie to sprawdzic "domowa" metoda, polac je kwasem i jak sie bedzie pienic, to zasada?
chyba, ze jest mozliwe, aby w jednym regionie byly skaly wapienne i bazaltowe...
jasne, że jest mozliwe. Z tego co tam zlukałem w tych szwargotach cała dolina Renu to było kiedyś szumiące morze (a wtedy tworzą sie osadowe wapienie). te magmowe (ryolity, bazalty, a pewnie i granity i wiele innych) to najstarsze, bo jeszce paleozoiczne. Pewnie jak wypiętrzały się Alpy ponownie wsio zostało pocięte uskokami i zostały wyniesione fragmentami takze te starsze skały. Czyli dokładnie tak samo jak w Sudetach, gdzie na niewielkiej przestrzeni mozna znaleźć większość skał wystepujących na Ziemi oraz (co jeszce ciekawsze) wyjątkową mnogość minerałów
Cytat:
ale ciekawiloby mnie czy te sasanki rosna na "kwasie" czy "zasadzie", bo sa tylko na tych skalkach
...właśnie dlatego spytałem namolnie
Cytat:
po wygladzie tej skaly powiedziec
przede wszystkim nigdy nie rozpoznaje się zwietrzałej (po to są młotki geologiczne noszone przez maniaków tak jak luneta przez ptasiarzy ). Kwas solny oczywiście też nalezy do arsenału i na takim świezym przełamie dopiero można sie zastanawiać, zrobic rysę dac kropelkę rozcienczonego kwasu własnie czy widać jakieś minerały, itd ale oni tam wsio już na pewno opisali, trzeba tylko poszukac konkretnego i dokładnego miejsca (bo te sasanki chyba jednak nie na samym Donnersberg, prawda? Tylko bardziej w pasmie..? (Pfalzer Bergland..?) Mapę geologiczną trzeba by miec i dokładnie zlukać ( a o pomyłke będzie łatwo, bo wsio wskazuje na niezłą mozaike budowy geologicznej. W Wogezach nieco na południu już panują granity (kopalnie srebra kiedyś były wielkie w pd części) , to samo w Szwarcwaldzie, a z drugiej strony w górze Renu przecież Jura, która jak sama nazwa mówi granitowa nie jest
nie ma co dywagować, tylko mapki poszukać. jak dorwę mapkę dam znać
sorki za off top
P.S.
Jak ktos nie ma kwasu to kiedys był dobry Cilit (taki do czyszczenia ciekły, niebieskawa woda) Tak żrący, że burzył wapień
Namolnie szukalam i nic... sprobuje z tym kwasem (mam solny) mlotek odpada, bo to rezerwat, ale moze znajde gdzies odlupany kawalek...
Cytat:
...ale oni tam wsio już na pewno opisali, trzeba tylko poszukac konkretnego i dokładnego miejsca ...
Opisali na pewno, tylko wlasnie tego konkretnego miejsca nie moge znalezc w necie... jak bede w bibliotece, to jeszcze tam sprobuje.
Tu jest jakas mapa, ale nie moge sie legendy doszukac (powinna byc pod "Legende", ale nic sie nie otwiera) http://mapserver.lgb-rlp.de/php_guek/index.phtml
Cytat:
...bo te sasanki chyba jednak nie na samym Donnersberg, prawda?
wszyscy sasankomaniacy z zapartym tchem czekają na recepturę sporządzania podłoża, by uzyskac tak piękne P. vulgaris jak palatynackie
Nie, nie...to nie tak. Ja tylko znalazlam mape, a reszta jest zasluga Pulsatka, co zaraz udowodnie
Mysle, ze nie bedziesz mial Łukaszu nic przeciwko, jak ujawnie troche naszej "tajnej korespondencji", ale tak ladnie wszystko opisales, ze ja tego lepiej nie zrobie
pulsatilla1214 napisał/a:
...czyli cały masyw ze skał magmowych, wulkanicznych, wylewnych, tyle, że o róznej zawartości krzemionki, andezyty maja jej mniej.
.... te wylewne andezyty mogły powstać bowiem w kredzie gdy powstawały uskoki związane z orogenezą alpejską. u nas wulkanitów tego wieku chyba nie ma, same wapieniopodobne
pospzerałem w necie to wyszło, że:
"Skały andezytowe stosunkowo łatwo wietrzeją, dając gleby gliniaste, zasobne w składniki
pokarmowe dla roślin (głównie wapń i magnez)" - czyli na tym byłyby te sasanki
czyli wszystko z tym winkiem by się zgadzało gleby o wysokiej zawartości wapnia, ale nie z wietrzenia osadowych wapieni, tylko magmowych andezytów (odpowiednikiem magnezowym wapieni jest dolomit, w DG rwą go przemysłowo )
..czyli na skalniak przydałoby się przywieźć trochę zwietrzeliny z kamieniołomu w Ząbkowicach,bedzie gliniasta ziemia z magnezem, wapniem, w sam raz dla sasanek zwyczajnych, jak w Palatynacie a te zdolomityzowane wapienie znów nie są białe, ale takie żółto-pomarańczowe
...no i andezyty wyjasniają ten dość ciemny kolorek skały na Twoich zdjęciach
z wapieni chyba właśnie tylko te oksfordzkie wapienie z jury wietrzejąc robia się czarne (niedaleko mam kamieniołom w niegowonicach to dlatego tak kojarzę )
...gleby wulkaniczne faktycznie bywają najżyźniejszymi, bo jednak lawa ma znacznie więcej pierwiastków (czyli dla roslinek pozniej mikroelementów) niz wszelkiej masci wapienie, zwykle będące niemal czystym CaCO3
to na zdrowie Rieslingiem palatynackim
pulsatilla1214 napisał/a:
z netu: "bazalty - zawierają od 40 do 70% minerałów ciemnych <52% SiO2, w andezytach natomiast minerałów ciemnych jest mniej, a SiO2 więcej"
czyli podsumowując te nasze skałki wychodzi, że gleby wytworzone z ryolitów Donnersberga sa najbardziej kwaśne, bazalty (chyba ich tam najwięcej) mają najmniej krzemionki i gleby na nich pewnie mają odczyn zasadowy, zaś te andezyty sa tak mniej więcej pośrodku i gleby z nich wytworzone sa obojętne, bogate w wapń, czyli dla roślin praktycznie to samo co na bazaltach ( bo jak odczyn zblizony do obojetnego to już są właściwie rosliny wapieniolubne)
jak tam same magmowe wylewne, to niezłe piekiełko tam było swego czasu
Jakby ktos chcial uprawiac sasanki, to zapraszam po ziemie i kamienie do Palatynatu, a i Rieslingiem "z goracego kamienia" ugoszcze.
Cytat:
...bedzie gliniasta ziemia...
A ja tak psioczylam na moja gline w ogrodzie (miejscami sama niebiesko-szara, tlusta maź) ... a wystarczy tylko sasanki, nie pełniki i rhododendrony sadzic, a bedzie roslo...
pulsatilla - jak dla mnie to te skalki sa wapieniami jak byk choc "na oko" to jeszcze moze byc konglomerat skal piroklastycznych typu tufow wulkanicznych, brekcji itd. Poza tym cos szalejesz po Wogezach i Sudetach a w sumie niedaleko od Dabrowy masz G.Sw.Anny gdzie skaly weglanowe i bazalt pieknie sobie w jednym miejscu w symbiozie zyja Pozdrawiam - Krzysiek
pulsatilla - jak dla mnie to te skalki sa wapieniami jak byk ....
Ani jak byk, ani jak krowa... wapienie to nie sa na pewno...dwa dni i dwie noce nam zeszlo na dochodzeniu, ale to co sledztwo wykazalo jest prawda oczywista i niepodwazalna...
czarnuszka - z calym szacunkiem ale w odroznianiu skal istnieje tez taka malo kiedy podawana cecha, ktora sie nazywa opatrzeniem. Trudno to wyjasnic, po prostu patrzysz i wiesz . Co sie tyczy wszelkiej masci wulkanitow to one maja to do siebie, ze obojetnie gdzie sie nie pojawia - to najpierw musza sie przebic przez wczesniej juz istniejace, starsze skaly - a potem sie na rowniez wczesniej juz utworzone skaly wylac - w powietrzu raczej nie zastygaja . Na dodatek wietrzenie rowniez pozostawia rozne formy i dla wszystkich ubogich w krzemionke skal wulkanicznych, najczestsza w naszym klimacie forma sa tzw. zgorzele sloneczne. Skala sie odbarwia i zmienia powierzchniowo, co z gory rzutuje jak bedzie wygladala taka plaszczyzna - i zapewniam, ze co jak co ale na pewno nigdy tak jak u skalek na Twoich zdjeciach. A sasanki wspaniale!!
Krzysiek
Poza tym cos szalejesz po Wogezach i Sudetach a w sumie niedaleko od Dabrowy masz G.Sw.Anny gdzie skaly weglanowe i bazalt pieknie sobie w jednym miejscu w symbiozie zyja
rozumiem, że jako przykład można podawac jedynie najbliższe lokalizacje . O Sudetach wspomniałem w kontekście mnogości minerałów i wyjatkowo bogatej budowy geologicznej, czego na Górze Św. Anny nie ma o Wogezach, gdyż akurat miejsce gdzie rosną owe sasanki jest niejako przedłużeniem pasma Wogezów (choc bardziej dotyczy to Haardts)
...a jeśli już, to wulkanity najbliższe w otoczeniu skał węglanowych mam w stronę Krakowa, nie Góry św. Anny nigdzie nie pisałem, że skały węglanowe nie mogą występowac koło wulkanitów
Cytat:
w odroznianiu skal istnieje tez taka malo kiedy podawana cecha, ktora sie nazywa opatrzeniem. Trudno to wyjasnic, po prostu patrzysz i wiesz
tiaaaa zwłaszcza, że na zdjęciach czarnuszki niemal nie widać gołej powierzchni skały - niemal wyłącznie mchy i porosty na całej powierzchni. pogratulować oka na oko to...
Cytat:
wietrzenie rowniez pozostawia rozne formy i dla wszystkich ubogich w krzemionke skal wulkanicznych, najczestsza w naszym klimacie forma sa tzw. zgorzele sloneczne. Skala sie odbarwia i zmienia powierzchniowo, co z gory rzutuje jak bedzie wygladala taka plaszczyzna - i zapewniam, ze co jak co ale na pewno nigdy tak jak u skalek na Twoich zdjeciach
..dlatego na początku wygladało mi to na jakieś ciemne wapienie problem w tym, że akurat tam wapieni nie ma Kwestia - a kto powiedział, ze te skały zwietrzały w naszym klimacie ?
oj dziewczeta i chlopaki - widze ze jestescie nazbyt serio Przeczytalem o tej okolicy, w Wikipedii to mozna wiele obejrzalem mapke, skala jak to w mapach geologicznych - kolorowo w kazdym razie: w takim razie obstaje za tym konglomeratem, brekcja czy inna gadzina wulkaniczna, ale lita skala takiego typu jak w notatce to naprawde bym sie zdziwil. Nie mozna kawalkiem okrucha przejechac po szybie po prostu??? Lezy tego u podnoza w pierona. A po ksztalcie tego nawet porosnietego mozna naprawde wiele sie dowiedziec - zapewniam.
P.S.W Krzeszowicach??? Moze na Niedzwiedziej Gorze czy w Rudnie ale takich ladnych kontaktow jak na Sw.Annie nie znajdziesz , wiekowe tez troche inaczej, tam trias i "trzeciorzed", a tu perm i jura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum