FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Obserwacje roslin z Palatynatu
Autor Wiadomość
czarnuszka 
Devil in the bush


Posty: 1735
Skąd: Palatynat
Wysłany: 2008-03-30, 11:09   

pulsatilla1214 napisał/a:
ciekawie się zrobiło ;) ...

I to bardzo... bylam przekonana, ze to wapienie, tak mi pasowaly do tej sasanki, ze nawet nie sprawdzilam, a przeciez juz sam fakt, ze region winnicowy to nie wapienie, a bazalt musi byc.
pulsatilla1214 napisał/a:
... ale coś mi tak wyszło, że przynajmniej ten Donnersberg to gigantyczna (30 km2) kopuła lawowa (fajnie wyglada na zdjęciach )zbudowana z ryolitu, przykład permskich wulkanów związanych z orogenezą hercyńską, które i u nas spotkać można...

Nie tak zle z tym niemieckim, bo wszystko sie zgadza,tylko obecnie jest to 20km², te 30 bylo przed ok.280 mln lat, kiedy mial 1500 mnpm (kipnal sie potem)
Durna ja, moglam od razu szukac Donnersberg (tylko pare km oddalony, widac go nawet na zdjeciu), a nie tego Drosselfels, o ktorym nic nie ma w necie.
Cytat:
...szczerze mówiąc chyba jednak sasankom obojętny odczyn...

Pewnie tak jak z przylaszczka, niby na wapieniu powinna, a rosnie na kwasie...

pulsatilla1214 napisał/a:
...gdziezby indziej czarnuszka - diablica szukała sasanek, jak nie na wulkanie, nieprawdaż :haha: :twisted: :res: ?

Szkoda tylko, ze ten wulkan nie byl aktywny...
_________________
Aska
LSzFP
 
 
pulsatilla1214 


Posty: 3104
Skąd: Gołonóg, DG
Wysłany: 2008-03-30, 11:55   

Cytat:
juz sam fakt, ze region winnicowy to nie wapienie, a bazalt musi byc.


...;) na wapieniach też są przecież winnice :oki: bazalty zaś są zasadowe w odróżnieniu do ryolitów :oki: i gdy bazalty się wyleją na powierzchnię, z powodu mniejszej zawartości kwaśnej krzemionki - małej lepkości magmy, rozlewają się szeroko, nie tworzą tak zwartych kopuł (chyba, że erozja wypreparuje dawny komin wulkaniczny - jak Diabelskiej Góry, co grała w filmie o ET :-D ). Ale że sam Donnersberg jest ryolitowy, nie znaczy, że tuż obok nie ma właśnie bazaltów :oki:

...i to się nazywa siła natury, erozji, z 1500 m do 687 :cool: coś jak Sudety :lol: jak ktos sobie wyobrazi ile to Pałaców Kultury.... :haha:

nic, lecę oblukać jak tam sasanki :)

hej, hej :oki:
_________________
Łukasz Krajewski
 
 
czarnuszka 
Devil in the bush


Posty: 1735
Skąd: Palatynat
Wysłany: 2008-03-30, 17:00   

Cytat:
...na wapieniach też są przecież winnice...

Zgadza sie, ale Palatynat to raczej bazalt ("wino z goracego kamienia"),nawet w nazwie mozna go znalezc, np. 2006 Basalt, Forster Riesling... chyba, ze jest mozliwe, aby w jednym regionie byly skaly wapienne i bazaltowe... zreszta mnie i tak bardziej interesuje produkt koncowy
Cytat:
...bazalty zaś są zasadowe w odróżnieniu do ryolitów...

Sasanek nie mam juz sil do tych "kamykow", ale ciekawiloby mnie czy te sasanki rosna na "kwasie" czy "zasadzie", bo sa tylko na tych skalkach...nie da sie po wygladzie tej skaly powiedziec co to?
Albo....(tylko sie nie smiac ) da sie to sprawdzic "domowa" metoda, polac je kwasem i jak sie bedzie pienic, to zasada?
_________________
Aska
LSzFP
 
 
pulsatilla1214 


Posty: 3104
Skąd: Gołonóg, DG
Wysłany: 2008-03-30, 19:58   

Cytat:
chyba, ze jest mozliwe, aby w jednym regionie byly skaly wapienne i bazaltowe...


jasne, że jest mozliwe. Z tego co tam zlukałem w tych szwargotach cała dolina Renu to było kiedyś szumiące morze (a wtedy tworzą sie osadowe wapienie). te magmowe (ryolity, bazalty, a pewnie i granity i wiele innych) to najstarsze, bo jeszce paleozoiczne. Pewnie jak wypiętrzały się Alpy ponownie wsio zostało pocięte uskokami i zostały wyniesione fragmentami takze te starsze skały. Czyli dokładnie tak samo jak w Sudetach, gdzie na niewielkiej przestrzeni mozna znaleźć większość skał wystepujących na Ziemi oraz (co jeszce ciekawsze) wyjątkową mnogość minerałów :cool:

Cytat:
ale ciekawiloby mnie czy te sasanki rosna na "kwasie" czy "zasadzie", bo sa tylko na tych skalkach


...właśnie dlatego spytałem namolnie ;)

Cytat:
po wygladzie tej skaly powiedziec


:lol: przede wszystkim nigdy nie rozpoznaje się zwietrzałej (po to są młotki geologiczne noszone przez maniaków tak jak luneta przez ptasiarzy ;) ). Kwas solny oczywiście też nalezy do arsenału :> i na takim świezym przełamie dopiero można sie zastanawiać, zrobic rysę dac kropelkę rozcienczonego kwasu własnie :) czy widać jakieś minerały, itd :> ale oni tam wsio już na pewno opisali, trzeba tylko poszukac konkretnego i dokładnego miejsca (bo te sasanki chyba jednak nie na samym Donnersberg, prawda? Tylko bardziej w pasmie..? (Pfalzer Bergland..?) Mapę geologiczną trzeba by miec i dokładnie zlukać ( a o pomyłke będzie łatwo, bo wsio wskazuje na niezłą mozaike budowy geologicznej. W Wogezach nieco na południu już panują granity (kopalnie srebra kiedyś były wielkie w pd części) , to samo w Szwarcwaldzie, a z drugiej strony w górze Renu przecież Jura, która jak sama nazwa mówi granitowa nie jest ;)

nie ma co dywagować, tylko mapki poszukać. jak dorwę mapkę dam znać :oki:

sorki za off top :-P

P.S.

Jak ktos nie ma kwasu to kiedys był dobry Cilit (taki do czyszczenia ciekły, niebieskawa woda) :haha: Tak żrący, że burzył wapień :>
_________________
Łukasz Krajewski
 
 
Ptyś 

Posty: 1566
Skąd: Ponidzie
Wysłany: 2008-03-30, 20:23   

a po co Cilit normalny ocet spirytusowy ze sklepu wystarczy :idea: ;)
_________________
"Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
 
 
pulsatilla1214 


Posty: 3104
Skąd: Gołonóg, DG
Wysłany: 2008-03-30, 20:29   

hihihihi ;) uhum :oki:
_________________
Łukasz Krajewski
 
 
czarnuszka 
Devil in the bush


Posty: 1735
Skąd: Palatynat
Wysłany: 2008-03-31, 22:12   

Cytat:
...właśnie dlatego spytałem namolnie...

Namolnie szukalam i nic... sprobuje z tym kwasem (mam solny) mlotek odpada, bo to rezerwat, ale moze znajde gdzies odlupany kawalek...
Cytat:
...ale oni tam wsio już na pewno opisali, trzeba tylko poszukac konkretnego i dokładnego miejsca ...

Opisali na pewno, tylko wlasnie tego konkretnego miejsca nie moge znalezc w necie... jak bede w bibliotece, to jeszcze tam sprobuje.
Tu jest jakas mapa, ale nie moge sie legendy doszukac (powinna byc pod "Legende", ale nic sie nie otwiera) http://mapserver.lgb-rlp.de/php_guek/index.phtml

Cytat:
...bo te sasanki chyba jednak nie na samym Donnersberg, prawda?

Prawda...te skalki sa w lesie przy Kirchheimbolanden ( w owalu ten „Drosselfels-Schwarzfels“, a w prostokacie Donnersberg) http://home.arcor.de/tama.../kibo_ozn04.jpg

Poza tym znalazlam mape wystepowania Pulsatilla vulgaris (czarne punkty - stwierdzone po 1950, biale - wymarle po 1950r) http://www.floraweb.de/MA...=gw&taxnr=24945

Jak sie czegos jeszcze dokopie, to bede meldowac...
_________________
Aska
LSzFP
 
 
pulsatilla1214 


Posty: 3104
Skąd: Gołonóg, DG
Wysłany: 2008-04-01, 01:25   

gratulacje :res: :res: :res:

pochwal się aniołku, dokopałaś się :oki:

wszyscy sasankomaniacy z zapartym tchem czekają na recepturę sporządzania podłoża, by uzyskac tak piękne P. vulgaris jak palatynackie :cool:
_________________
Łukasz Krajewski
 
 
czarnuszka 
Devil in the bush


Posty: 1735
Skąd: Palatynat
Wysłany: 2008-04-01, 12:46   

pulsatilla1214 napisał/a:
...pochwal się aniołku, dokopałaś się :oki:

wszyscy sasankomaniacy z zapartym tchem czekają na recepturę sporządzania podłoża, by uzyskac tak piękne P. vulgaris jak palatynackie :cool:


Nie, nie...to nie tak. Ja tylko znalazlam mape, a reszta jest zasluga Pulsatka, :res: co zaraz udowodnie
Mysle, ze nie bedziesz mial Łukaszu nic przeciwko, jak ujawnie troche naszej "tajnej korespondencji", ale tak ladnie wszystko opisales, ze ja tego lepiej nie zrobie


pulsatilla1214 napisał/a:
...czyli cały masyw ze skał magmowych, wulkanicznych, wylewnych, tyle, że o róznej zawartości krzemionki, andezyty maja jej mniej. :cool:
.... te wylewne andezyty mogły powstać bowiem w kredzie gdy powstawały uskoki związane z orogenezą alpejską. u nas wulkanitów tego wieku chyba nie ma, same wapieniopodobne ;)

pospzerałem w necie to wyszło, że:

"Skały andezytowe stosunkowo łatwo wietrzeją, dając gleby gliniaste, zasobne w składniki
pokarmowe dla roślin (głównie wapń i magnez)" - czyli na tym byłyby te sasanki :oki:

czyli wszystko z tym winkiem by się zgadzało :oki: gleby o wysokiej zawartości wapnia, ale nie z wietrzenia osadowych wapieni, tylko magmowych andezytów (odpowiednikiem magnezowym wapieni jest dolomit, w DG rwą go przemysłowo :oki: )

..czyli na skalniak przydałoby się przywieźć trochę zwietrzeliny z kamieniołomu w Ząbkowicach,bedzie gliniasta ziemia z magnezem, wapniem, w sam raz dla sasanek zwyczajnych, jak w Palatynacie :grin: a te zdolomityzowane wapienie znów nie są białe, ale takie żółto-pomarańczowe :>

...no i andezyty wyjasniają ten dość ciemny kolorek skały na Twoich zdjęciach
;) z wapieni chyba właśnie tylko te oksfordzkie wapienie z jury wietrzejąc robia się czarne (niedaleko mam kamieniołom w niegowonicach to dlatego tak kojarzę :cool: )

...gleby wulkaniczne faktycznie bywają najżyźniejszymi, bo jednak lawa ma znacznie więcej pierwiastków (czyli dla roslinek pozniej mikroelementów) niz wszelkiej masci wapienie, zwykle będące niemal czystym CaCO3

to na zdrowie Rieslingiem palatynackim :zgon2: :-D



pulsatilla1214 napisał/a:
z netu: "bazalty - zawierają od 40 do 70% minerałów ciemnych <52% SiO2, w andezytach natomiast minerałów ciemnych jest mniej, a SiO2 więcej"

czyli podsumowując te nasze skałki wychodzi, że gleby wytworzone z ryolitów Donnersberga sa najbardziej kwaśne, bazalty (chyba ich tam najwięcej) mają najmniej krzemionki i gleby na nich pewnie mają odczyn zasadowy, zaś te andezyty sa tak mniej więcej pośrodku i gleby z nich wytworzone sa obojętne, bogate w wapń, czyli dla roślin praktycznie to samo co na bazaltach ( bo jak odczyn zblizony do obojetnego to już są właściwie rosliny wapieniolubne)

jak tam same magmowe wylewne, to niezłe piekiełko tam było swego czasu :haha: :twisted: :> :res:


Jakby ktos chcial uprawiac sasanki, to zapraszam po ziemie i kamienie do Palatynatu, a i Rieslingiem "z goracego kamienia" ugoszcze.

Cytat:
...bedzie gliniasta ziemia...

A ja tak psioczylam na moja gline w ogrodzie (miejscami sama niebiesko-szara, tlusta maź) ... a wystarczy tylko sasanki, nie pełniki i rhododendrony sadzic, a bedzie roslo...
_________________
Aska
LSzFP
 
 
Krzynianek 

Posty: 110
Skąd: Londyn
Wysłany: 2008-04-03, 08:21   

pulsatilla - jak dla mnie to te skalki sa wapieniami jak byk :) choc "na oko" to jeszcze moze byc konglomerat skal piroklastycznych typu tufow wulkanicznych, brekcji itd. Poza tym cos szalejesz po Wogezach i Sudetach a w sumie niedaleko od Dabrowy masz G.Sw.Anny gdzie skaly weglanowe i bazalt pieknie sobie w jednym miejscu w symbiozie zyja :) Pozdrawiam - Krzysiek
_________________
Krzysztof Andrzejewski
 
 
czarnuszka 
Devil in the bush


Posty: 1735
Skąd: Palatynat
Wysłany: 2008-04-03, 10:18   

Krzynianek napisał/a:
pulsatilla - jak dla mnie to te skalki sa wapieniami jak byk :) ....

Ani jak byk, ani jak krowa... wapienie to nie sa na pewno...dwa dni i dwie noce nam zeszlo na dochodzeniu, ale to co sledztwo wykazalo jest prawda oczywista i niepodwazalna...
_________________
Aska
LSzFP
 
 
Krzynianek 

Posty: 110
Skąd: Londyn
Wysłany: 2008-04-03, 22:46   

czarnuszka - z calym szacunkiem ale w odroznianiu skal istnieje tez taka malo kiedy podawana cecha, ktora sie nazywa opatrzeniem. Trudno to wyjasnic, po prostu patrzysz i wiesz :) . Co sie tyczy wszelkiej masci wulkanitow to one maja to do siebie, ze obojetnie gdzie sie nie pojawia - to najpierw musza sie przebic przez wczesniej juz istniejace, starsze skaly - a potem sie na rowniez wczesniej juz utworzone skaly wylac - w powietrzu raczej nie zastygaja :) . Na dodatek wietrzenie rowniez pozostawia rozne formy i dla wszystkich ubogich w krzemionke skal wulkanicznych, najczestsza w naszym klimacie forma sa tzw. zgorzele sloneczne. Skala sie odbarwia i zmienia powierzchniowo, co z gory rzutuje jak bedzie wygladala taka plaszczyzna - i zapewniam, ze co jak co ale na pewno nigdy tak jak u skalek na Twoich zdjeciach. A sasanki wspaniale!!
Krzysiek
_________________
Krzysztof Andrzejewski
 
 
czarnuszka 
Devil in the bush


Posty: 1735
Skąd: Palatynat
Wysłany: 2008-04-04, 00:01   

Krzynianek napisał/a:
... w odroznianiu skal istnieje tez taka malo kiedy podawana cecha, ktora sie nazywa opatrzeniem. Trudno to wyjasnic, po prostu patrzysz i wiesz :) ...

Krzysztofie z calym szacunkiem dla Twego opatrzenia, ale ja bardziej wierze fachowej (cos jak wojewodzki urzad geologii i gornictwa) mapie.

Ten filoetowy punkt, to jest to miejsce gdzie je znalazlam i po lewej opis...



Krzynianek napisał/a:
....a potem sie na rowniez wczesniej juz utworzone skaly wylac - w powietrzu raczej nie zastygaja ...

Ten wulkan nie byl nigdy czynny... lawa na skutek gestoplynnosci zastygala pod powierzchnia.

Cytat:
...A sasanki wspaniale!!

Dobrze, ze chociaz w tym jestesmy zgodni...
_________________
Aska
LSzFP
Ostatnio zmieniony przez czarnuszka 2008-04-04, 00:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pulsatilla1214 


Posty: 3104
Skąd: Gołonóg, DG
Wysłany: 2008-04-04, 00:06   

Cytat:
Poza tym cos szalejesz po Wogezach i Sudetach a w sumie niedaleko od Dabrowy masz G.Sw.Anny gdzie skaly weglanowe i bazalt pieknie sobie w jednym miejscu w symbiozie zyja


rozumiem, że jako przykład można podawac jedynie najbliższe lokalizacje ;) . O Sudetach wspomniałem w kontekście mnogości minerałów i wyjatkowo bogatej budowy geologicznej, czego na Górze Św. Anny nie ma :> o Wogezach, gdyż akurat miejsce gdzie rosną owe sasanki jest niejako przedłużeniem pasma Wogezów :oki: (choc bardziej dotyczy to Haardts)

...a jeśli już, to wulkanity najbliższe w otoczeniu skał węglanowych mam w stronę Krakowa, nie Góry św. Anny :tup: nigdzie nie pisałem, że skały węglanowe nie mogą występowac koło wulkanitów :>

Cytat:
w odroznianiu skal istnieje tez taka malo kiedy podawana cecha, ktora sie nazywa opatrzeniem. Trudno to wyjasnic, po prostu patrzysz i wiesz


tiaaaa :-D zwłaszcza, że na zdjęciach czarnuszki niemal nie widać gołej powierzchni skały - niemal wyłącznie mchy i porosty na całej powierzchni. pogratulować oka :res: na oko to... ;)

Cytat:
wietrzenie rowniez pozostawia rozne formy i dla wszystkich ubogich w krzemionke skal wulkanicznych, najczestsza w naszym klimacie forma sa tzw. zgorzele sloneczne. Skala sie odbarwia i zmienia powierzchniowo, co z gory rzutuje jak bedzie wygladala taka plaszczyzna - i zapewniam, ze co jak co ale na pewno nigdy tak jak u skalek na Twoich zdjeciach


..dlatego na początku wygladało mi to na jakieś ciemne wapienie ;) problem w tym, że akurat tam wapieni nie ma ;) :oki: Kwestia - a kto powiedział, ze te skały zwietrzały w naszym klimacie :> ?
_________________
Łukasz Krajewski
 
 
Krzynianek 

Posty: 110
Skąd: Londyn
Wysłany: 2008-04-04, 00:28   

oj dziewczeta i chlopaki - widze ze jestescie nazbyt serio :) Przeczytalem o tej okolicy, w Wikipedii to mozna wiele :) :) :) obejrzalem mapke, skala jak to w mapach geologicznych - kolorowo w kazdym razie: w takim razie obstaje za tym konglomeratem, brekcja czy inna gadzina wulkaniczna, ale lita skala takiego typu jak w notatce to naprawde bym sie zdziwil. Nie mozna kawalkiem okrucha przejechac po szybie po prostu??? Lezy tego u podnoza w pierona. A po ksztalcie tego nawet porosnietego mozna naprawde wiele sie dowiedziec - zapewniam.
P.S.W Krzeszowicach??? Moze na Niedzwiedziej Gorze czy w Rudnie ale takich ladnych kontaktow jak na Sw.Annie nie znajdziesz :) , wiekowe tez troche inaczej, tam trias i "trzeciorzed", a tu perm i jura.
_________________
Krzysztof Andrzejewski
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org