Jeszcze kilka roślin, teraz kwitnących. Na zdj. od lewej: fiołek polny, chłodek drobny, starzec zwyczajny, jeszcze jeden krwawnik - ale bardziej krwawo zabarwiony, rdest powojowy, czerwiec roczny, jasnota różowa, rogownica pospolita, kurzyślad polny, niezapominajka polna, pszonak drobnokwiatowy i przymiotno kanadyjskie. Proszę zwrócić uwagę na ostatnią roślinę. Przymiotno kanadyjskie to zaborczy neofit, który opanowuje wszelkie odłogi, np. opanował ogromne obszary odłogów po upadłych PGR-ach w latach 90-tych, XX wieku. Wyglądało to jak młode sosenki, bo przymiotno osiągało tam imponujące rozmiary. W rolnictwie to przykry chwast, zajmujący miejsce na pastwiskach cennym koniczynom, komonicom i groszkom. Bydło omija tą roślinę, nie wiem jak z owcami. Roślina ma system gęstych wiązkowych korzeni, którymi wypija sąsiednim roślinom całą wodę z opadów. Trawa przy przymiotnie po prostu wysycha. Ta roślina jest chyba odporna na pędraki guniaka czerwczyka, które w mojej okolicy powodują szkody na pastwiskach, głównie za sprawą wysychania uszkodzonej przez gawrony - darni. W tych warunkach przymiotno, rośnie dobrze i dodatkowo rozsiewa się z nasion, które mogą lepiej kiełkować. Nasiona, drobne, zaopatrzone w puszek, roznoszą się przez wiatr i za pomocą zwierząt i ludzi, do których przylepiają się włoskami. Proponuję wyrywać tę roślinę, jeśli pojawi się w ogródkach. Wyrywa się dość łatwo. Nie wiem, bo nigdy nie byłem - jak wygląda sytuacja na kserotermach i cennych murawach - czy przymiotno stanowi tam jakiś problem? A może jest tam pożądana? Bardzo proszę osoby obeznane z tym tematem o odpowiedź.
Na kserotermach sie mu nie uda- wbrew pozorom to nie jest az tak odporna roślina co prawda swietnie zajmuje miejsca zdegradowane w rozmaity sposób ale ma jednak spore zapotrzaebowanie na wodę- na kserotermach nie ma szans
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Dzięki, Ptyś - nie wiedziałem, że kserotermy są aż tak suche, bo na pastwiskach przymiotno preferuje gleby lekkie, suche i nasłonecznione. No, ale wytwarza dużą zieloną masę, więc zapotrzebowanie na wodę musi mieć.
w tym roku byl taki okres -{zdaje sie ze z początkiem czerwca} w którym rośliny na kserotermach normalnie myslalem że uschną a przecież to rośliny które sa z susza "na ty" bylo tak ze 2-3 tygodnie a potem deszczyk po padał i rośliny sie zregenerowaly- ale w niektórych miejscach wypaliło wszystko w diabły
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Ptysiu... z tym "nie ma szans" to więcej chcenia niż prawdy
Przymiotno kanadyjskie wkracza na murawy. Nie zajmuje tam może dużych powierzchni, ale jej udział powoli się zaznacza. Jednakże preferuje miejsca bardziej wypiaszczone.
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
moze i bardziej wypiaszczone ale i u mnie jest ale co ciekawe tylko w miejscach zdegradowanych uprawą ,zlym nawozeniem bądz opryskami - w takich miejscach jest na kserotermach typu ponidziańskiego z wapienną glebą natomiast tego chwaściora nie ma- być moze ze nie lubi zasadowego podloża
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Gdzie tam... nawet na wapiennych glebach się trafia - w Krakowie na wychodniach wapieni z płytką glebą już znajdywałem. Na gipsowych nie widziałem i na kredowych
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Rozumiem z tego, że na kserotermach jest niepożądana. A czy chociaż jest zjadana przez owce? Może ktoś brał udział w programach wypasu owiec na kserotermach?
Jeszcze 3 roślinki teraz kwitnące: na zdjęciu w środku - gwiazdnica trawiasta w towarzystwie mniszka lekarskiego i stokrotki pospolitej.
Hmmmm... brałem... w sumie owce nie zapuszczały się tam gdzie rosły jakieś większe rośliny zielne. Prawdę mówiąc jeśli mają możliwość to uciekają na żyźniejsze fragmenty. Trzeba je dobrze grodzić by wyjadały co trzeba, albo stale pilnować
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Wczoraj znalazłem stanowiska jakichś storczyków (sterczały stosunkowo niewielkie zeschnięte owocostany) na niewielkich płatach muraw kserotermicznych w Dołach Jasielsko-Sanockich oraz licznie jeszcze kwitnacą goryczuszkę orzęsioną.
Dziś w Bieszczadach Niskich trafiłem na nowe stanowisko olchy zielonej.
Poza tym w Bieszczadzie kwitnie jeszcze sporo dzwonków - rozpierzchły, pokrzywolistny, skupiony; poza tym również rosliny wiosenne bniec różowy, pierwiosnka wyniosła, knieć błotna, zawilec gajowy.
Jeszcze w niedzielę na torowisku kolejki w Balnicy widziałem kwitnącego czarcikęsa łąkowego. Poza tym do dziś kwitło sporo chabrów austryjackich, łąkowych i driakiewników, dzwonki skupione, jednostronne, pokrzywolistne i rozpierzchłe, świerzbnica polna...
Dzisiejszy przymrozek chyba jednak kres położył tym wszystkim nietypowym wyskokom w Bieszczadach.
Dziś widziałam kwitnący ogrodowy pierwiosnek ( pod Warszawą ). Co ciekawe, że rozwija się bardzo powoli, chyba z ponad tydzień temu ( o ile nie 2 tygodnie, nie pamiętam dokładnie ) miał pąk taki, który na drugi dzień staje się rozkwitniętym kwiatem, a ten jeszcze jest nieco lejkowaty, a więc nie w pełni rozwinięty. Obok ma mniejsze rozkwitające pąki.
Nie wiem, czy mu za zimno czy raczej za sucho?
A u mnie bez zmian chaber driakiewnik ostatnie kwiaty,dzwonek syberyjski jeszcze kwitnie ,len włochaty toże ale tylko w 1 miejscu na lakach w Młynach 9-ornik blotny tez jeszcze jakimś kwiatuszkiem sie zabieli W miechowskim to już dwulistniki mają 2-3 liście nad ziemią a reszta też się czai do "skoku" bo kielki sa na poziomie gruntu ,czesto z zielonymi czubkami- boje sie troche zapowiadanej zimy{której pono ma nie być} bo bez zimna to storczyki z rodzaju orchis rozety wytworzą a ja wg własnych obserwacji obliczylem ze będzie atak zimy w marcu chcialbym sie mylić ale krcze to bylby 1 raz
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum