Najgorsze jest to , ze ludzie tworzac ogrody z "nierodzimymi" gatunkami , kierujac sie przy ich zakladaniu tylko i wylacznie jakimis walorami estetycznymi , moda , tym co latwo dostac w centrach ogrodniczych
Cephalotus napisał/a:
Powiedzmy sobie szczerze, nasze rodzime gatunki nie są po prostu rozreklamowane w żaden sposób.
Dodałbym do tego gotowce w periodykach typu 'Działkowiec', 'Mój piękny ogród', 'Kwietnik'... Tam aż się roi od zagraniczniaków, schematy skalniaków, ba, całych ogrodów, wszystko pięknie rozrysowane, co, gdzie, za ile, kiedy - więc po co się wysilać?
_________________
Ostatnio zmieniony przez nurek 2008-02-22, 21:00, w całości zmieniany 1 raz
Dodałbym do tego gotowce w periodykach typu 'Działkowiec', 'Twój ogród', 'Kwietnik'... Tam aż się roi od zagraniczniaków, schematy skalniaków, ba, całych ogrodów, wszystko pięknie rozrysowane, co, gdzie, za ile, kiedy - więc po co się wysilać?
.... i brak periodykow promujacych alternatywny sposob urzadzania ogrodow.
Kowalski wyboru nie ma , a biznes ogrodniczy sie kreci w najlepsze.
Co gorsza po blizszym kontakcie z owym "ogrodnictwem" , Kowalskiemu odbija i wariuje z powodu koniczynki , mchu czy mlecza w trawniku.
Podlewa , nawozi , pryska , kosi ...... i wyrzuca na smieci. Obled.
Pulsat: Wiem, że naturalistyczny to nie naturalny - nie musisz mi mówić - naturalnego ogród to sformułowanie sprzeczne same ze sobą. Z mieczykiem chodzi o to iż jeżeli byśmy zwracali uwagę na prawo polskie to nikt by go nie kupił... bo skąd go ma? I czy pozyskał nasiona czy może skłusował roślinę z gruntu by potem ją dalej rozprowadzać... Ha! Nie no walka z mniszkiem na trawniku to wręcz śmieszna wizja... wszak jak zakwitnie to i kolorystyka się poprawi.
To, że tuja ładnie pachnie... wiem, że mamy w kraju własne nadające się na żywopłoty gatunki, ale jak często je widzisz? To był przykład... w fathera ogrodzie jest i miejsce dla tui i dla cisa i dla ligustru i dla pigwowca.... Chociaż cis mój... no i pilnuję by mi go nie strzygli bo chcę drzewko
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
A płot chyba lepsza jest kosodrzewina. Naturalnie niska i przycinać nie trzeba. No, ja w swojej aukcji umieściłem informację, że gatunek u mnie pochodzi z zakupu bulw na Litwie i kto tylko zechce przedstawię dowód ich legalnego pochodzenia.
Malutki offtopic: ktoś zasugerował, że to jest odmiana botaniczna, jednam porównałem zdjęcia moich mieczyków z tymi, które widziałem w ogrodzie botanicznym w Warszawie i wydają mi się identyczne, z niewielkimi różnicami. Może mają tęższe kwiaty, ale to przecież może być zmiana osobnicza. Niestety rodzimych roślin nie mam, choć po sto kroć bym je wolał.
Wracając do tematu. Może skorzystam z waszej wiedzy i spytam, czy ktoś widział gdzieś nasiona, albo rośliny rodzimych goryczusek? Ptyś mi podał świetną stronę, której link umieścił na tym forum, ale mimo wysłanych dwój maili w preferowanym języku angielskim brak odzewu.
Jeszcze trochę poczekam, a potem poproszę kolegę z Czech o wykonanie do nich telefonu... Nie ma to jak międzynarodowe znajomości.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Pozostaje kwestia skąd pozyskany... i wiem, że ustawa jak to w Polszy dziurawa jest jak ser tylżycki...
Cis z nasionka - ze szkółki leśnej brany
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
dla wszystkich zwolenników biernej ochrony przyrody w stylu -zostawić ,nic nie ruszać taki temacik z forum pszczelarskiego http://www.pasiekaambrozj...topic.php?t=331 dalej uwazacie ze sprzedaż nasion naszych roślin chronionych {z których bardzo wiele jest miododajnych} powinna byc zabroniona Pszczelarzy w Polsce jest 40 tyś- pisać dalej jak wzbogacają pożytki
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Powiem wam jedno jak załatwiłem takie ugory sianie nie daje za dużych rezultatów bo trawa przerasta i głuszy ja to zrobiłem parę lat temu ; wypaliłem starą trawę oczywiście nie sam i pod kontrolą ognia aby nie zjarać lasu .poszedłem nad rzekę jak już nawłoć była dojrzała narwałem samych przekwitniętych szarych kwiatostanów z 4 worki i posiałem na świeżo wypaloną ziemię dziś mam dywan Nawloci ,, na innym kawałku też wypaliłem trawę i posiałem Niecierpek Rolyego to jest roślina jedno roczna ale jak się ją raz posieje jest na wieki bo nasiona rozsiewają się same co roku i jest wata zachodu
Oł dżizys ! Chroń nas Panie przed takimi pszczelarzami jak Rojst to przeczyta chyba zacznie strzelać do napotkanych pszczelarzy
nie chcę straszyć ale ten post to jest standard na forach pszczelarskich,przejedz caly temat i zobacz co sie sieje same egzoty,a przecież ożota jest tak samo miododajna jak nawłoć,żmijowiec jak te trojeście zamiast przegorzanów mikołajki by mogły być albo ślaz zygmarek ale nie ma skąd wziąć nasion Zobaczycie za parę lat efekty takiej polityki potęzne obszary nieuzytków porośnięte nawłocią i niecierpkiem roylego.żeby sie nie cieszyć to te wierzby które sadzą to nie sa zwykle nasze tylko za zwyczaj mieszańce wierzba Smitha, wierzba Kublera ,wierzba Erdingera, wierzba IBL-7,wierzba IBL-3 co prawda są to mieszance wierzby iwy ale nie wiem z czym-w każdym razie nazwy 3 pierwszych nie świadczą o polskim rodowodzie.Na zakończenie napiszę tylko że rdestowce są takze bardzo popularne
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
wiem, widziałem. na plus, że ktos tam nieśmiało napomknął o mikołajku
co do wierzb (mój konik ) wsio się zgadza, ALE - ani wierzba Smitha, ani Küblera nie rozmnażają się same raz wsadzone
czy obce..? dwa pierwsze iwa z wiciówką, trzecia iwa z wawrzynkową, a IBL-y to nasz krajowy Instytut Badań Leśnictwa mieszał
nazwy nie świadczą o rodowodzie, lecz o tym, kto je pierwszy opisał
oczywiście wszystkie wierzby pszczelarskie to osobniki męskie
P.S.
akurat jesli chodzi o nasiona mikołajka czy przegorzanów to wystarczy CHCIEĆ, nie są niedostępne Co innego taki pszczelnik, żmijowiec czerwony, czy len złocisty
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum