To jak już można napisać, że się czegoś poszukuje, to ja bardzo cierpię na brak Pulsatilla patens - sasanka otwarta. Jakby ktoś miał nasionka, albo dostęp doń, to proszę o kontakt.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość --- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość --- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
Wow... nieźle... ciekawe skąd... coś mi te wszystkie nasiona dostępne w kraju kłusownictwem jakimś podłym pachną...
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Dlaczego Mnie nie dziwi fakt ze ktoś sprzedaje taką roślnę, skoro nasiona są do kupienia to co szkodzi sobie wyhodować taką roślinę.W Polsce są chronione rośliny rodzime rosnące dziko I to jest słuszne natomiast zakazu obrotu roślinami chronionymi zdaje sie nie ma Zresztą nawet jeśli by byl to jak to wyegzekwować skoro takie rośliny można sobie kupić za granicą z tego co sie orientuje to taką ciemieżyce czarną można kupić za jakieś 3,5 €
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
A skąd wiecie, że dana forma jest czysta? I, że po wprowadzeniu gatunku zza granicy, o innym genomie, tudzież zanieczyszczonym jakąś domieszką nie dojdzie do erozji genów gatunków/odmian/populacji rodzimych?
A jeżeli znajdzie ktoś zapis o zakazie obrotu roślinami chronionymi... to w pełni majestatu prawa mógłby sobie zorganizować polowanie na czarownice. Chociaż ogrodnictwo beztroskie już nam sporo zaszkodziło... wszak udało nam się sprowadzić przy okazji gatunków ozdobnych... a ucieczek nikt nie wyeliminuje...
No i zastanawia mnie czy to wspomniane wcześniej "zbieranie nasion w terenie" nie będzie niedługo niezgodne z prawem... wszak siedliska chronione w ramach sieci N2000 są chronione nie tylko w obszarach... ale wszędzie gdzie są i nagle takie beztroskie pobieranie materiału z każdego ekstensywnego użytku zrobi się karalne.
Ciekawie zaczyna się dziać...
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
A skąd wiecie, że dana forma jest czysta? I, że po wprowadzeniu gatunku zza granicy, o innym genomie, tudzież zanieczyszczonym jakąś domieszką nie dojdzie do erozji genów gatunków/odmian/populacji rodzimych?
oczywiście nie wiemy. a o innym genomie Ptyś juz tyle razy wspominał, jak i o związanych z tym niebezpieczeństwach - własnie z tym jest związany zakaz odnosnie naszych rodzimych, dziko zyjących, także... jak nie mozna rodzimych genomow mnozyc to cóz innego pozostaje jak obce, nieprawdaż ?
choć jak wspominał Cephalotus w krajach bałtyckich można dostac nasionka krokusów... z Tatr w Polsce nie, zabronione, nieprawdaż ?
wrockowy ogród botaniczny ma nieocenione zasługi we wprowadzaniu paskudnych egzotów do naszej flory (dyć jeścio od prusaków )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum