kiedyś ktoś poruszał tą kwestię i wyszło na to ze botanicy to awangarda roślinek jest stanowczo więcej niż ptaszków czy innych zwierzątek - w sumie łebek jak cebrzyk trza mieć coby to po części chociaż spamiętać bo wątpię coby ktoś miał wszystkie opanowane
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
A i owszem... chociaż może pod względem popularności tematu to jesteśmy bardziej ariergardą
Ale wśród znajomych mam kilku botaników... no a w pracy to samych... i przynajmniej jestem z dala od twitcherów, którzy wyleczyli mnie z chęci powrotu do lepszego poznawania ptactwa
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Ale przeca zaliczacze, to tylko takie hobby i dlaczego nie mają sobie funkcjonować?
A informacji dla naukowców ornitologów przy tym dostarczają tyle, że głowa mała- i to wszystko za free
Oczywiście problem jest z tymi, którzy za wszelką cenę (choćby bezpieczenstwa ptaków) chcą zobaczyc jak najwięcej ptaków. Nie należy ich traktować jak ornitologów i tyle.
Wszystko ma swoje miejsce
_________________ "Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?"
R. Dawkins
Bodzishku... no owszem owszem... ale nie gdy zamienia się to w fanatyzm połączony z poczuciem własnej wyższości wobec pozostałych biologów (syndrom Ornitologische Ubermensch)
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Toć piszę, że twitcherzy, to nie są biolodzy sensu naukowcy i po główce można ich pogłaskać, jak dziecko, które dowiedziało się czegoś nowego i wykrzykuje o tym wniebogłosy
Więc nie mieszajmy pojęć; to tak jakby porównywać wiejską zielarkę z doktorantem botaniki Atterdagiem
No wiem, ty to rozumiesz, ja to rozumiem... ale oni nie - może to i dobrze, bo jakby się wzięli za dokładniejsze poznawanie przyrody to już nic by nie ocalało
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum