witam serdecznie. poszukuję dojścia do wszelkich materiałów dotyczących kotewki wodnej. Od dawna obserwuję stanowisko tej rosliny na starorzeczu koło Sandomeirza ( na marginesie obok gór Pieprzowyc- największego skupiska róż e POlsce a moze w Europie z którego pisze własnie pracę inżynierską). z roku na rok stanowisko kotewki na tym starorzeczu zmniejsza się dlatego w tym roku chciałbym przystapić do jej reintrodukcji na tym terenie. Ale zeby to zacząc musze sie przygotowac odpowiednio. Od tego roku chcę rozpocząć takze dokładny monitoring tego stanowiska, obliczenia i statystyki tej populacji.
będę bardzo wdzięczny za pomoc w dotarciu do literatury, duża cześc już mam ale zawsze coś umknie
pozdrawiam
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
Badam pod kątem florystycznym i fitogeograficznym florę Wyżyny Sandomierskiej, w tym oczywiście Gór Pieprzowych, na których to niejednokrotnie siódme poty wylałam. Jest to temat moich badań długoletnich, centrum moich zainteresowań to jednak rodzaj Orobanche (zaraza) w Polsce. Piszesz, i tak się też utarło w literaturze, że Góry Pieprzowe to centrum rózane, wręcz Rosarium. W latach 2005-2006 pozbierałam dość skrupulatnie z tamtąd materiał różany i wysłałam specjaliście czyli prof. Zielińskiemu. Oczekiwania moje wyników oznaczeń dalekie były od wyobrażeń. Nie potwierdził on szeregu podawanych z tamtąd "endemitow"Z mojego punktu widzenia występuje tam szereg odmian pospolitszych gatunków róż (m.in.form karłowatych), związany z nietypowym siedliskiem, czy też bytowaniem na dość ruchomym podłożu zbudowanym z łupków środkowokambryjskich. Oczywiscie jak wszędzie różne są sposoby podejścia do tego tematu specjalistów od określonych rodzajów (mam tu na myśli obserwacje Popka i in. z terenu G.Pieprzowych)). Oczywiście mogłam coś przeoczyć. Jeżeli jest Ci potrzebna literaturka dotycząca Gór Pieprzowych to takową mam zebraną (ksero).
A wracając to kotewki to obserwuję ją w starorzeczu przy Górach Pieprzowych od paru lat. Faktycznie w tym roku było jej nieco mniej. Zależy w jakim okresie wegetacji jest ten gatunek obserwowany. Np. w trakcie wiosenno-letnich przyborów wody wydaje się, że gatunku prawie zupełnie nie ma, a jednak jest tylko "skamuflowany"Pozatym odkryłam go naprawdę masowo na innych sąsiadujących starorzeczach. Jeżeli chcesz, to możemy coś razem w tym temacie napisać.
A to znaleziony przeze mnie cytat literaturowy dotyczący kotewki:
Andrzej Urbisz, Alina Urbisz 1991. Nowe stanowisko kotewki (Trapa natans L.) na obrzeżach rez. Góry Pieprzowe k. Sandomierza. Krztałtowanie Środowiska Geograficznego i Ochrona Przyrody w Obszarach Uprzemysłowionych i Zurbanizowanych (3): 43-47.Katowice-Sosnowiec. (ksera niestety nie mam)
Podsumowując, jeżeli chcesz to możemy się wspólnie wybrać kiedyś na "pieprzówki", a i tak tam corocznie łazikuję.
Pozdrawiam!
Renka
_________________ Interesują mnie stanowiska Orobanche (zaraza)
Renka dizęki za wyczerpujące info. Wiesz jesli chodzi o róże i cała rodzinę rosaceae to ich systematyka jest bardzo ale to bardzo zawiła, co naukowiec to praktycznie inna systematyka i podchodzenie do rangi gatunku, podgatunku czy formy lokalnej. ja w tym roku planuję zrobic dokłądna inwentaryzacje okazów róz, zakupiłem już paski szkółkarkie (aby nadac każdemu okazowi numer i plakeitkę z numerem umieścic na pędzie) a to po to aby oznaczac krzwy w okresie kwitnienia V-Vi jak i potem owocowania, bo kwiaty, ogruczolenie itd itp a takze same owoce sa bardzo wazne. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Jesli chodzi o kotewke to ja tez znalazłem jej duże ilości w innych "jeziorkach" w najbliższej okolicy, ciesz mnei ten fakt. Dośc dokąłdnie te rejony opisał w swojej ksiazce Piórecki pt " Kotewka wodna", pewnię ją czytaąłś. Jesli chodzi o reintrodukcję kotewki w tym starorzeczu to głównie chodzi to to aby "wspomóc ją" w rozprzestrzenieniu się na większej powierzchni tego starorzecza. Obecnie wystepuję w dwóch punktach, płaty kilka na kilka metró a całe starorzecze ma kilkanaście hektarów. PO prostu kiedy kowetka zaowocuje, chciałbym zebrać pewna ilość nasion, nie zagrażająca obecnym populacjom na tym starorzeczu i wysiac je na drugim brzegu w innych miejscach. Starorzecze to w żaden sposób nie jest użytkowane i jest to doskonałe miejsce dla populacji kotewki wodnej i doskonały punkt do stworzenia stanowiska dokumentacyjnego.
ps. wracając do róż Renka, to fakt główny aspekt w tym rezerwacie mający wpływ na róże tam rosnące to czynniki glebowe i specyficzny mikroklimat. Niektóre formy zostały wyobdrębione na podstawie bardziej bujnego lub skąpego ogruczlenia. jeden naukowiec dana forme traktuje jako podgatunek a inny z kolei uznaje zmiany już za tak daleko idące ze ejst gotów nadać nazwę gatunkową. cóż ażeby zaprowadzić porządek to anjpierw należy ustalić co jest z co nie jest wystarczająca cechą do uznania danej formy za gatunek czy forme lokalną. Faktem ejst jednak ze żaden naukowiec nie kwestionuije tego że występuje tam 12 gatunków z 16 wystęopującyh w POlsce z endemitem R. kostrakiewiczi na czele. widziałem ten krzew i jego cechy naprawę są wystarczające za uznanie go za osobny gatunek.
Myślę ze latem warto będzie sie spotkać w sprawie kotewki i róż, pogadać mozę wspólnie cos zrobimy. ( tak na marginesie, pisałem prace inż. ze zbiorowisk roślinnych pieprzówek-obroniłem )
serdecznie pozdrawiam
ps. przepraszam ale przypadkiem czy to nie TY pisałaś o stanowisku R.gallica koło Tarłowa do "Chrońmy przyrodę Ojczystą"? bardzo mnie to zainteresowalo i zamierzam tam pod koniec maja pojechać. ja tez znalazłem ciekawe stanowisko dotąd nie notowane, w okolicach sandomierza. jest tam napewno 6 gatunków w tym prawdopodobnie R.gallica też, zinwentaryzuję je dokładnie latem zobaczymy co wyjdzie
BYłem dzis przy starorzeczu Wisły, stan wody wysoki, woda niesie ze soba dośc duże ilości owoców, kto wie moze przyroda poradzi sobie sama i populacja na tym akwenie sie powiększy, narazie robie i kataloguje poszczególne owoce i porównuje fenotypowo owoce z poszczegolnych zbiorników okolic Sandomeirza (po sfotografowaniu rzecz jasna wyrzucam je zpowrotem do wody):)
Hej Piotrek!
Twój pomysł z inwentaryzacją róż na Pieprzówkach jest jak najbardziej trafny. Ktoś wreszcie musi z tym dojść do ładu. Faktycznie rodzaj Rosa, a zwłaszcza jego systematyka jest mocno zawiła, tak jak piszesz co naukowiec to inne podejście.
Co do Rosa gallica w Chrońmy to rzeczywiście mój artykulasek. Jeśli chcesz to możemy się zgadać w sezonie i pohasać po Pieprzówkach i starorzeczach, a także podjechać na to stanowisko k. Tarłowa (jest nie tak daleko od Sandomierza). Słyszałam, ze na Pieprzówkach trwają jakieś zabiegi z wycinaniem krzewów?
Pozdrawiam serdecznie!
_________________ Interesują mnie stanowiska Orobanche (zaraza)
tak więcej jest na www.tbop.org.pl prowadzone są tam zabiegi czynnej ochrony kseroterm a takze wycinkączesci dzrew w wąwozach. Ja mma pewne obiekcje c do niektorych prac tam czynionych ale zobaczymy jak wyjdzie to wszystko gdy skończą bo narazie wygląda to jak jeden wielki plac budowy, stertydrewna i gola ziemia w wąwozach która po większych deszcza splynie z pewnościa bonic jej teraz nie chroni. Co do kseroterm to najleży sie zajac tam tarnina gdyz kazdego roku zabieraona ona k. 50 cm muraw ostnicowych. Osobm które nad tym pracuja pzreazalem swoje uwagi mysle ze zostana wzięte pod uwagę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum