FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak to się zaczeło??
Autor Wiadomość
claviceps 
moderator
Siedzący Łoś



Posty: 3283
Skąd: Vratislavia
Wysłany: 2007-12-15, 22:17   

green power napisał/a:
niskie masz wymagania :-P

I hope że pijesz do instytutu a nie do uczelni :P :twisted:
_________________
Bart Smyk

"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"


Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
 
 
 
green power 
autor 100000 posta


Posty: 2940
Skąd: Radom
Wysłany: 2007-12-15, 22:27   

claviceps napisał/a:
I hope że pijesz do instytutu a nie do uczelni
piję! (a i owszem ;-) ) do określenia "wystarczy mi", abstrahując już czy to Uczelnia czy Instytut ;-)
_________________
Tomasz Figarski "P.P.Ps"

"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
 
 
 
claviceps 
moderator
Siedzący Łoś



Posty: 3283
Skąd: Vratislavia
Wysłany: 2007-12-15, 22:31   

green power napisał/a:
piję! (a i owszem ;-) )

No chyba że tak ;)

green power napisał/a:
do określenia "wystarczy mi"

:res:
Najgorsze co może być, to ograniczenie - w każdą stronę :!: :]
_________________
Bart Smyk

"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"


Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
 
 
 
Łukasz L. 


Posty: 533
Skąd: BRZEG
Wysłany: 2007-12-15, 23:26   

Jeszcze mi został Zielnik przy okazji, czyli muzeum.
 
 
 
Ptyś 

Posty: 1566
Skąd: Ponidzie
Wysłany: 2007-12-16, 00:10   

no to ja prawdę mówiąc już od mlodfych lat mialem pociąg do wszelakich takich spraw ,jak gdzieś bylo jakieś bajoro to bylo pewne ze z kumplami jakieś larwy żóltobrzeżka lapiemy , albojak wodę ze zbiorników w Kazimierzy spuszczali to sie szło ratować małże i raki, do roślinek też mnie ciągło od małego jak bylo w podstawówce doświadczenie z fasolą to ja sobie zołędzia zapodalem i ten mi sie trafil jakiś skaryfikowany bo skielkował,teraz to już spore drzewo jest :grin: A dlaczego roślinkami przede wszystkim sie interesie :idea: :?: no bo tych jest najwiecej,najwieksza rozmaitość ichyba najwieksza radośc jak sie jakiegoś niespodziewanego delikwenta znajdzie, nie bez znaczenia jest też fakt że florystycznie to spory kawalek kraju jest jeszcze nie do końca przebadany, wiec znalezienie nowego stanowiska jakiejś chronionej roślinki sprawia duża radośc :idea: :)
_________________
"Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
 
 
Łukasz L. 


Posty: 533
Skąd: BRZEG
Wysłany: 2007-12-16, 00:13   

Ptyś napisał/a:
stanowiska jakiejś chronionej roślinki sprawia duża radośc :idea: :)

To chyba każdemu, ja jak zobacze storczyka do skacze do niebios, :tup: nie wiem czemu :>

Tylko żałuję ze z opolszczyzny tutaj mało osób :?
 
 
 
Rojst 
Oenanthe


Posty: 2443
Skąd: W-wa
Wysłany: 2007-12-16, 18:12   

u mnie na początku było w polu zainteresowań wszystko, co żywe, ale już pod koniec podstawówki rośliny przeważyły - i tak zostało. A zaczęło się od mojej mamy (lekarz zresztą, żaden biolog), która mi małemu żaby do ręki dawała, że fajne, żywe, ciekawe... :res:

Przyznam się też, że pomogła fascynacja grzybami - w podstawówce jak miałem możliwość to pędziłem do lasu z koszyczkiem ;)

A że na Mazowszu się kręciłem, gdzie z wodą jest fatalnie, to zafascynowały mnie bagna itp. mokradła - bo takie dzikie... jak pierwszy raz storczyka znalazłem (a był to storczyk szerokolistny, najpospolitszy gatunek :D , to ekstazę przeżyłem (a było to na Bagnie Całowanie, w Roku Pańskim 1990...)! Podobnie było z pierwszą rosiczką.

Ale przyznam, że i teraz, jak coś naprawdę fajnego znajdę (a wymagania mam znacznie większe ;-) ), to ciesze się jak dziecko :grin:
 
 
 
Łukasz L. 


Posty: 533
Skąd: BRZEG
Wysłany: 2007-12-16, 19:55   

Ja pamiętam jak chodziłem z babcią i dziadkiem na łąki porośnięte wiklina, to było przeżycie, pamiętam to jak teraz jak zbierałem czubajki kanie.

Ja po wakacjach uświadomiłem sobie że za dużo biegałem za roślinami chronionymi a nie patrzyłem po "pospoliciuchach" i ich wpływ. Jednak znalazłem nowe stanowisko obrazków plamistych Arum maculatum
 
 
 
Kejbii 
moderator


Posty: 9756
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2007-12-16, 21:54   

green power napisał/a:
a nad ortografią też polecam popracować


Przypomnę tutaj co kiedyś zapodawał namor - bardzo użyteczny dla userów ortograficznie "rozhełstanych" może być pasek Google zainstalowany w przeglądarce. Ma opcję "Check spelling" [ABC check"] - należy tam wybrać język polski do sprawdzania i tralala.
_________________
http://s18.photobucket.com/albums/b135/Kejbii/
 
 
 
Kejbii 
moderator


Posty: 9756
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2007-12-16, 22:01   

Łukasz L. napisał/a:
Jednak znalazłem nowe stanowisko obrazków plamistych Arum maculatum


A nie jezd to tam Calla palustris ? :>
_________________
http://s18.photobucket.com/albums/b135/Kejbii/
 
 
 
Ptyś 

Posty: 1566
Skąd: Ponidzie
Wysłany: 2007-12-16, 22:32   

Lukasz nie wszystko naraz ja mam plan taki np.oblukać wszystkie miejsca gdziejest szansa na raryty,potem oblukać to co jeszcze raz trzeba to bylo malo czasu na dokladne sprawdzenie ,a potem to już emerytura chyba :idea: :> :twisted: Kejbiona muszę trochę zaprząc jak będzie u mnie -może ze 2 miejsca zbadamy,ostatnio nie daje mi spokoju kras w okolicach miejscowości Gratatowice-Sedziejowice-Stawiany-sporo oczek wodnych moze być ciekawie bo podłoze węglanowe :idea: :tup:
_________________
"Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
 
 
Łukasz L. 


Posty: 533
Skąd: BRZEG
Wysłany: 2007-12-17, 14:21   

Kejbii napisał/a:
Łukasz L. napisał/a:
Jednak znalazłem nowe stanowisko obrazków plamistych Arum maculatum

A nie jezd to tam Calla palustris ? :>


Jeżeli myślisz że te zdjęcie co wstawiłem na zagadkę to wiem że to czermień błotna i wiem jak wygląda obrazki plamiste. W czerwcu pojade tam jeszcze raz aby popstrykać zdjęcia. I muszę porozmawiać z Botanikami z Opola czy nie znają czasem tego stanowiska. Stanowisko jest blisko Kietlic, pow. prudnicki.

Szkoda że nie mam kolegów botaników z moich stro :/
 
 
 
czarnuszka 
Devil in the bush


Posty: 1739
Skąd: Palatynat
Wysłany: 2007-12-18, 11:24   

To teraz moja kolej...

Ja to juz od zawsze zawsze mialam zielono w glowie (dobrze, ze na nie) i chyba tak mi zostanie...
A winne temu geny i srodowisko w jakim sie wychowalam. Juz od dziecka wloczylam sie z tata (jak uroslam, to bez) po gorach, lasach i polach (wlasciwie to powinno byc zagonach i miedzach, zrozumie ten kto hasal po Beskidzie Wyspowym i Gorcach), a ze ptaki mnie wtedy nie interesowaly i z racji lilipuciego wzrostu za duzo nie widzialam, to chcac nie chcac patrzylam pod nogi. I tak "czerwone kulki" z czasem zaczelam nazywac glogiem, "fioletowe dzwonki" goryczka, "duze stokrotki" rumiankiem, a "oset" dziewiecsilem.
Ale to nie bylo jeszcze nic powaznego i pewnie nadal by tak bylo, gdyby nie glupia zachcianka...

Teraz bedzie czesc dla doroslych :-P (pol zartem, pol serio...)

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---


Cytat:
...A ja zacząłem hobbistycznie od ptaków...

Tez mnie te ptaszory dopadly, ale tylko jako dodatek do flory (zima w kwiatkach nie da sie za bardzo poszalec...)
Cytat:
... w podstawówce jak miałem możliwość to pędziłem do lasu z koszyczkiem...

Mnie to zostalo do dzis, tylko grzybow coraz mniej w koszyku...tak jakos schodzi w tycm mchu....

Oczywiscie przyroda (polaczona z fotografia) to tylko moje hobby.
_________________
Aska
LSzFP
 
 
Corbie 


Posty: 590
Wysłany: 2008-01-23, 16:07   

Oenanthe napisał/a:
zafascynowały mnie bagna itp. mokradła - bo takie dzikie... jak pierwszy raz storczyka znalazłem (a był to storczyk szerokolistny, najpospolitszy gatunek , to ekstazę przeżyłem (a było to na Bagnie Całowanie, w Roku Pańskim 1990...)! Podobnie było z pierwszą rosiczką.


Eech, też pamiętam moją pierwszą rosiczkę na kępie torfu pośrodku Czerwonego Bagna, szedłem do niej z wyrysowaną przez kolegę mapą i zużyłem chyba pół rolki ORWO-wskiego filmu. ;)
A w bagnach coś jest bo choć ja głównie za ptaszkami się oglądam to roślin bagiennych poznałem sporo i słodki zapach bahunu pamiętam do dzisiaj...
 
 
aloes 

Posty: 4
Skąd: Gryfino
Wysłany: 2008-01-23, 17:34   

Urodziłem się i wychowywałem na wsi w Południowej Wielkopolsce.
Mieszkaliśmy blisko lasu i bywało, że przed lekcjami w szkole biegaliśmy do lasu z rodzeństwem na grzyby. Jednak z tamtego okresu najbardziej pamiętam śpiew kosa
przed zachodem słońca w budzącej się do życia, zielonymi listkami brzezinie.
Za naszym domem na polu stały dwie olbrzymie grusze polne, których gałęzie zwisały do samej ziemi. W tych zwisających gałęziach gnieździły się corocznie gołębie grzywacze,
wyprowadzając często dwa pokolenia młodych. Do dzisiaj pozostała jedna grusza,
bez bocznych konarów /przeszkadzały maszynom/ . Druga grusza w ubiegłym roku uschła z powodu obniżenia się poziomu wód gruntowych.
W dorosłym życiu byłem i jestem związany blisko z przyrodą.
Losy poniosły mnie na Pomorze Zachodnie, w inny przyrodniczo świat, ale nie mniej zajmujący. Np. w 2005 roku znalazłem stanowisko ostnicy.
Kilka fotek tej rzadkiej stepowej trawy zamieściłem na www.zielnik.xt.pl w galerii
rośliny chronione , rzadkie i zagrożone.
_________________
aloes
----------------------
www.zielnik.xt.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org