Wysłany: 2005-01-19, 23:54 Jak było w 2004 ? - Pochwal się.
Jak było w 2004 roku?
Nie znalazłem na forum takiego tematu dla florystów. Inni (ornitolodzy, entomolodzy) po zakończeniu sezonu lub nawet na bierz?co przedstawiaja wyniki własnych prac - oczywici bez zbytnich konkretów. Jeli chcesz podzielić się swoimi odkryciami w 2004 r. - doł?cz się.
Myle, ze jest do dobry sposób, poza uzyskaniem przybliżonych informacji o występowaniu gatunków, zorientowania się gdzie w ogóle się co dzieje.
Dla przykładu zaczynam od siebie.
Na ZamojszczyĽnie (byłe województwo zamojskie):
nowe stanowiska (nie podane w atlasie ATPOL-u - Zarzycki):
- gółka długoostrogowa gęstokwiatowa (5 stanowisk z czego 3 z 2003 - liczebnoci ok. 7 tys. okazów)
- brzoza niska (3 stanowiska)
- gnidosz królewski (1 stanowisko - ok. 200 okazów)
- storczyk krwisty żółtawy (2 stanowiska w tym 1 z 2003r. - pojedyncze okazy)
- starzec wielkolistny (2 stanowiska - jedno z 2003r. - wkrótce artykuł w "Chrońmy..")
- marzyca czarniawa - pierwsze stwierdzenie gatunku na LubelszczyĽnie (1 stanowisko)
- tłustosz dwubarwny - (kilka stanowisk, liczebnoć kilkaset okazów)
- goryczka gorzkawa - (3 stanowiska - ok. 2 tys. okazów)
- salwinia pływaj?ca - (1 stanowisko) z dala od zwartego obszaru wystepowania)
- kłoć wiechowata - (3 stanowiska w tym 2 z 2003)
- zimowit jesienny - (1 stanowisko -ok. 50 okazów)
- rosiczka długolistna - (1 st. z dala od dotychczasowego obszaru występowania)
- ciemiężyca czarna - (1 nowe stanowisko - ok. kilkadziesi?t okazów w lesie)
Ponad to:
- starodub ł?kowy, który jest doć pospolitym gatunkiem na ł?kach Zamojszczyzny (kilkadziesiat stanowisk - liczebnoć szacunkowo kilkanascie tysięcy)
- obuwik pospolity - kilka stanowisk w tym jedno licz?ce 2,4 tys. okazów).
I to chyba wszystkie rarytasy o znaczeniu krajowym. Wyszła mi jakby "lista cieni" do PCzK Rolin.
Pozdrawiam i Zapraszam do uczestnictwa.
rolinki to nie moja działka ale...
skoro j? wymieniłe to ja się pochwlę że też znalazłem w tym roku stanowisko salwini pływaj?cej, nad Wisł? w okoliach Kozienic,Dęblina.
w PCzKR Zamojszczyzna jest wymieniana jak rejon ci?głego występowania obuwika. Te 2,4 tys okazów jest liczb? impomuj?ca, ale ile było kwitn?cych?
Czy stanowsko ciemiężycy czarnej znajduje się daleko od znanych lokalizacji w Łabuniach i Kolonii Teresin.
I pytanie ogólne czy swoje obserwacje zgłosiłe do WKP w Lublinie. Wiem że ten urz?d łaknie takich informacji, szczególnie jełi chodzi o gatunki prawnie chronione i te wymieniane na listach N2k.
Prawdę mówi?c oczekiwałem na nieco inna reakcję i inny kierunek biegu forum. Ale z przyjemnocia odpowiem na wszelkie w?tpliwoci.
Niemal na bież?co zgłaszam stanowiska w postaci wniosków do objecia ochron? oraz w postaci publikacji. Na bież?co współpracuje również z naukowcami z UMCS w Lublinie, którzy wykonuj? większoć prac dla WKP w Lublinie. Niektóre obszary były zgłoszone również do Natury 2000. Na stanowisku obuwika szacunkowo było ok. 25-30 % kwitn?cych. Od najblizszego stanowiska ciemiężycy czarnej w Łabuniach do stwierdzonego jest jakie 10-15 km. Informacja o obuwiku "kilka stanowisk" dotyczy tylko stanowisk nie podawanych w atlasie ATPOL-u. W PCzK obraz jest trochę zgeneralizowany. Chociaz oczywicie znam więcej stanowisk obuwika ale z tych kwadratów były już wczeniej podawane.
może dlatego, że na tym forum nie ma tak własciwie specjalistów od flory. Jak kto juz się tym zajmuje to raczej bardzo amatorsko tak jak ja. Przybity Twoimi osi?gnięciami nawet nie wypada mi pokazywac swojego skromnego dorobku. Bo jedyne "nowe" stanowiska jaki udał mi się odnaleĽć to:
Dwa stanowiska buławnika czerwonego w tym jedno w Kryńszczaku a drugie w P. Augustowskiej (Nie ma w ATPOLU)
kilka stwierdzeń zimozoła północnego w P. Augostowskiej
poza tym doć liczne stanowiska wielosiła błękitnego, orlika pospolitego, dwa storczyka Fuchsa, m?cznicy lekarskiej
i w sumie tyle. reszta to pospoliciaki.
Aha jeszcze zaraza bladokwiatowa - podobno rzadkoć ale w ubiegłym roku ponoć jeje wiele było
może dlatego, że na tym forum nie ma tak własciwie specjalistów od flory
co nie znaczy ze nie przyjmiemy Cie z otwartymi rękoma ... im więcej specjalistów - tym lepiej - więcej będzie rozmów między userami o wspólnych zainteresowaniach... amatorzy sie ucz? ... wiedza na każdym kroku a i laicy w dziedzinie flory co dla siebie wychwyc?
Nie tylko nowe stanowiska s? ważne. Oczywicie znalezienie nowego stanowiska jest spektakularne, ale potwierdzenie występowania gatunku na stanowiskach, które były podawane wiele lat wczeniej ma znaczenie. Atlas ATPOL-u nie jest jeszcze zaktualizowanych. Większoć gatunków nie ma rozróżnionego statusu czy jest jest istniej?ce obecnie czy historyczne? Prowadzę obecnie badania występowania niebielistki trwałej odmiany niżowej (inny mój temat na forum). Docieram do starych informacji i weryfikuję dane. Okazuje się w przypadku tego taksonu, że wiekszoć stanowisk niżowych już nie istnieje. Podejżewam, ze dlatego na "czerwonej licie" Zarzyckiego tason nie został uznany za zagrozony. W PCzK Roslin z terenu Zamojszczyzny wiekszoć stanowisk staroduba ł?kowego zostało oznaczonych jako sprzed 1980r. Oznacza to tylko tyle , ze nikt nie przyjechał żeby to sprawdzić, bo gatunek jest bardzo pospolity na ZamojszczyĽnie.
Zachęcam do podawania, może nie pospolitych gatunków, ale gatunków które s? uznane za zagrożone i to w kontekcie krajowym, regionalnym lub lokalnym. Może rozpocz?łem od troche wysokiego tonu, ale nie było moim zamiarem zrażanie nikogo do udziału.
Wkrótce postaram się podać trochę innych danych o gatunkach zagrożonych na LubelszczyĽnie. Wiele z nich jest uznawane za pospolite na zachodzie kraju natomiast s? bardzo istotne na wschodzi.
Widzisz, trzeba toto najpier znac żeby to zauważyć.
Czasem mijamy jakies roliny nie zdjac sobie sprawy z ich faktycznego statusu.
Ja osobicie jestem "uczulony" na storczyki (kształt, kolor inne cechy gatunkowe).
Moje sukcesy to duże stanowsko kruszczyka szerokolistnego w lesnictwie Surowe Nctwo Myszyniec.
Pierwszy raz byłem tam w paĽdzerniku na grzybach więc znalazłem tylko zaschnięte resztki rołin. W zeszłym roku w trakcie liczenia bocianów w tamtej okolicy wróciłem do miejsca i znalazłem dużo osobników płonych a także wiele szykuj?cych się do kwitnienia.
Jeli chodzi o storczyki to wystarczy popatrzeć na mapy rozmieszczenia pospolitszych storczyków (Zarzycki - Atlas rozmieszczenia...) np. kruszczyk błotny . Epipactis palustris i wyraĽnie widać że brak jest informacji dotycz?cych aktualnego występowania gatunków. Ja osobicie z koleg? storczykowcem na ZamojszczyĽnie łazimy za storczykami juz jaki czas. ZnaleĽlimy bardzo duzo stanowisk storczyjków pospolitych, ale dotychczas nie podawanych w ATPOL-u. Wszelkie informacje opatrzone o kwadraty ATPOL-u i czasami liczebnoci przesyłamy do Pana Leszka Bernackiego (chyba nie trzeba przedstawiać). Zachęcam również do takiej praktyki.
Widze że nie ma większego zainteresowania tematem. Czyżbymy nie lubili się dzielić spostrzeżeniami?
Może w takim razie zacznijmy od storczyków i to od poszczególnych gatunków. Materiał zebrany na forum możnaby przesłać P. Bernackiemu, oczywici z zachowaniem praw autorskich. Byłby z tego pożytek.
Kto w tym roku i mniejwięcej gdzie (do ATPOL-u potrzebny kwadrat i miejscowoć) widział wczeniej wspomnianego kruszczyka błotnego. Epipactis palustris. Prosze o zaznaczenie gdyby to była odmiana albinotyczna (biało-zielonawa).
Widze że nie ma większego zainteresowania tematem. Czyżbymy nie lubili się dzielić spostrzeżeniami?
nie chodzi o to że nikt nie chce się dzielić wiadomociami ,ale z tego co mi wiadomo to florystów na tym forum można policzyć na palcach jednej ręki....ot i cała tajemnica.
Może w takim razie zacznijmy od storczyków i to od poszczególnych gatunków. Materiał zebrany na forum możnaby przesłać P. Bernackiemu, oczywici z zachowaniem praw autorskich. Byłby z tego pożytek.
. Pożytek dla nauki może tak, ale dla przyrody niekoniecznie. Ujawnianie stanowisk b. rzadkich gatunków rolin jest często dla nich zabójcze. W przypadku ptaków tracimy co najwyżej lęgi, a w przypadku roslin ostatnie często osobniki i podawane s? juz tylko miejsca historyczne. Np. rezerwat wawrzykna głowkowego jest, ale wawrzynka juz nie ma, podobnie z wieloma innymi gatunkami. Pisałem już o tym, bo sam jestem wiadkiem pielgrzymek do osobliwosci przyrodniczych. Pamiętajmy, że roslina nie ma skrzydeł. 2 wycieczki po 30 dzieciaków i po okazach. Nawet jak wychowawca przypilnuje, to póżniej pójd? wykopac do ogródka (bo takie rzadkie i cenne), a pozostałe przędzej czy póĽniej zostan? zadeptane.
Uprzedzaj?c ewentualn? polemikę, powiem, że znam prawie wszystkie argumenty, przeciwko temu co twierdzę, ale wiem też z praktyki, że każde ujawnienie stanowiska, to w najlepszym wypadku pocz?tek kłopotów.
[ Dodano: 2005-01-26, 23:21 ]
Nie chcę być pos?dzany o hipokryzję, bo sam się szwendam po takich miejscach. Chcę to pokazać moim dzieciom, oni pewnie swoim kolegom (o ile nie zabł?dz? ) i pętla sie zaciska ......
Jesli chodzi o zagrozenie przez kolekcjonerów, to raczej grozi to motylom i moze włanie ptakom. Podanie czy nie informacji jest oczywici dylematem. Nie chronione stanowisko moze przypadkiem ulec zagładzie, a jesli chodzi o ochrone rezerwatow? to liste gatunków mozna znaleć w internecie i licznych publikacjach. Znam osobicie liczne przypadki gatunków w rezerwatach, które zostały wykopane pod nosem konserwatora. A więc chronić czy nie?
Jeli chodzi o storczyki to najczęciej kwiatostany s? zrywane przez miejscow? ludnoć. Rzadkie gatunki (z wyj?tkiem kilku) s? na tyle mało atrakcyjne estetycznie i na tyle trudne w hodowli, że raczej nik tego się nie czepia. Znam pojedyncze przypadki przeniesienia storczyków do ogródków, ale dotyczyło to gatunków najpospolitszych.
Z drugiej stony podanie rejonu występowania gatunku (kwadrat 10 x10 km). Nie wiem czy kiedy próbowałe odnaleć co na powierzchni 100 km2. Zapewniam nie jest to łatwe w przypadku rolin.
Poczatkowo miałem na mysli informacje ogólne. Dotycz?ce kompleksowego ujęcia w obrębie regionów działania i chyba należałoby na tym poprzestać.
Oczywicie stanowiska storczyków można zgłosić do P. Bernackiego.
mam probę - może podał by namiary do P. Bernadzkiego, o ile wiem stanowisko Cephalanthera rubra, które znalazłem w P. Augustowskiej jest jedyne do tej pory na tym terenie. Inne na Podlasiu s? w P.Knyszyńskiej i Białowieskiej. Chciałbym to zweryfikować...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum