Zastanawiam się jeszcze nad pierwszym zdjęciem. Jednak troche przypomina mi O.lutea, no jednak z fotkami tak jest (chyba że masz lepsze zbiżenie), najlepiej zobaczyć na żywo lub z materiału zielnikowego, zwłaszcza te problemowe. Oznaczenia pozostałych zdjęć są 100 % pewne. Wybieram się do Was po 18 lub już bankowo po 25, mam nadzieję że będziecie w tym czasie dostępni?Kiedy Wam bardziej pasuje?
Pewnie macie również u siebie wilgotne łąki z Cirsium oleraceum, a na nim pasożytuje rzadka O. pallidiflora, myślę że warto by było jej poszukać, zwłaszcza w obrębie torfowisk węglanowych.
O. caryophyllacea i O. lutea pojawiają się najwcześniej, wkrótce można się spodziewać O. elatior, O. alba i O. picridis... i podejrzewam wiele innych rzadszych.
Proponowałabym również w najbliższych miesiącach zwrócić uwagę na uprawy konopii (zwłaszcza) i tytoniu, może znajdzie się niebieskawa O. ramosa (potrafi kwitnąć do września).
Ciągle męczy mnie również ten Ophrys insectifera, który nie corocznie się pojawia (u nas już 2 tyg. temu kwitł), a u Was był podawany. Szukałeś go może w tym roku?
A jak u Was z Pinguicula (wogóle), po atlasie widzę że subsp. bicolor rzadziej się trafia?. U nas teraz kwitnie i jest to właśnie subsp. bicolor. Co ciekawsze na torfowiskach węglanowych u nas masowo pojawia sie Scorzonera humilis, tworząc płaty w zdjęciu na 2 (ogólnie dziwna ?) i to z dala od jakichkolwiek lasów, a jak z tym u Was?.
_________________ Interesują mnie stanowiska Orobanche (zaraza)
Jeśli chodzi o dostępność to ja jestem przez cały czerwiec do dyspozycji. A teraz po kolei: w tym roku odwiedziłem rez. "Brzeźno" w sprawie Ophrysa ale pojawił się problem - pomiędzy poszczególnymi grądzikami poziom wody był tak wysoki, że nie mogłem się dostać na jego stanowisko...Pinguicula vulgaris ssp. vulgaris w ogóle nie występuje na Lubelszczyźnie - wszystkie atlasowe dane dotyczą ssp. bicolor - przynajmniej tak wychodzi z naszych obserwacji - najwięcej stanowisk tłustosza namierzył Wiacek - ja mogę pochwalić się tylko jednym stanowiskiem. Z najnowszych rzeczy mogę pochwalić się odkryciem nowego stanowiska żmijowca czerwonego (Echium rubrum).
_________________ Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze
Jęsli chodzi o Pinguicula vulgaris ssp. bicolor to mamy na Zamojszczyźnie kilka dość zasobnych stanowisk i rzeczywiście na terenach, które weryfikowałem na Zamojszczyznie w obrębie Padołu Zamojskiego i Kotliny Pobuża, występuje jedynie ssp. bicolor. Nie stwierdziełem ssp. vulgaris. Dane dotyczace występowania podgatunku typowego z tego terenu są błędne. Z doliny Tanwi podawana jest ssp. vulgaris przez M. Kucharczyka.
Cirsium oleraceum występuje raczej pospolicie na łąkach w niektórych miejscach masowo. trzeba bedzie zwrócić uwagę na zaraz, bo zazwyczaj są to tereny porośnięte dość wysoka roślinnością.
Kolejne moje obserwacje zarazy pochodzą z rezerwatu "Broczówka" koło Skierbieszowa na Działach Grabowieckich. I tu jest chyba kolejne stanowisko (już 4) tej żółtej zarazy z żółtymi znamionami. Ale oceń to sama. A 1 i 2 to zapewne O. lutea.
Broczówka_1.jpg
Plik ściągnięto 15 raz(y) 44.83 KB
Broczówka_2.jpg
Plik ściągnięto 15 raz(y) 37.45 KB
Broczówka_3.jpg
Plik ściągnięto 16 raz(y) 36.97 KB
_________________ Sekcja Odonatologiczna PTE
Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze - zamtop@wp.pl
Mam pytanko! czyutam sobie tu o tych zarazach, ogladam fotki i nie moge zrozumiec jednego. czemu te piekne kwiaty nazywaja sie zaraza??? czy ktos moze mi to wytlumaczyc? czy one na czyms pasozytuja?
Wiącek jest to, jak napisałeś Orobanche lutea. Widzę, że już je powoli rozpoznajesz Jadę jutro na nowe stanowisko, drugie, O.bartlingi (pasożytuje na Libanotis) w Polsce, koło Będkowic, okolice Ojcowskiego Parku. Wyślę ci mailem fotkę (jak znajdę to stanowisko). Pograsuję również w okolicach Miechowa, zobaczymy co się znajdzie. A z tą Pinguicula to ciekawa sprawa, jakby to zbadać to okazałoby się, ze ta subsp.bicolor jest o wiele częstsza (a jest w czerwonej księdze), no i całe rozmieszczenie w Polsce bierze w łeb.
Jeżeli chodzi o O.pallidiflora, to trzeba zaglądac pod liście Cirsium oleraceum, a może się znajdzie...
_________________ Interesują mnie stanowiska Orobanche (zaraza)
Droga Kaniu, faktycznie nazwa dla tych pięknych roślin jest dosyć niechlubna. Związane jest to z tym, ze w innych krajach, a zwłaszcza w Ameryce, niszczą ogromne plantacje roślin uprawnych. Tam wręcz się prześcigają w produkcji skutecznych herbicydów do ich zwalczania. U nas są to rośliny rzadkie i zagrożone. Większość pasożytuje na roślinach dzikich, nie powodując większej szkody. Nieliczne pasożytują na roślinach uprawnych, lecz sporadycznie, np. O.ramosa na konopiach i tytoniu i O. minor na koniczynie.
_________________ Interesują mnie stanowiska Orobanche (zaraza)
Drogi Oenanthe, jeżeli chodzi o stanowisko O.lucorum w Warszawie, to wybieram się tam w najbliższym czasie. Skontaktowałam się z autorem notatki na jej temat. O.pallidiflora niestety jeszcze nie dane mi było zobaczyć, stanowiska są dosyć odległe od mojego miejsca zamieszkania, a poza tym mam ostatnio nawał pracy. Ale oczywiście nie omieszkam wybrać się na to stanowisko. Pozdrawiam!
_________________ Interesują mnie stanowiska Orobanche (zaraza)
Kolejne stanowisko zarazy O. caryophyllacea - Złojec w dolinie Łabuńki.
Zamieszczam zdjęcia 3 okazów na których widoczna jest zmienność kolorystyki znamion. Zmienność ta chyba może wynikać ze stadium dojrzałości okazu.
Złojec_3.jpg
Plik ściągnięto 24 raz(y) 42.84 KB
Złojec_2.jpg
Plik ściągnięto 24 raz(y) 31.08 KB
Złojec_1.jpg
Plik ściągnięto 23 raz(y) 28.33 KB
_________________ Sekcja Odonatologiczna PTE
Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze - zamtop@wp.pl
Tak jest to O.caryophyllacea Jej zmienność niekoniecznie wynika z fazy dojrzałości (choć również i tak się często dzieje), ponieważ obserwuję kilka stanowisk, na których przez cały okres wegetacji znamię słupka potrafi być kanarkowo żółte (oczywiście typowe jest purpurowe) a korona przy tym również żółta lub nawet biała. Reszta cech się zgadza, próbowałam ją również ją odkopywać, jednak żywiciel jest ten sam. Galium mollugo. O. caryophyllacea jest jedną z najbardziej zmiennych zaraz, pod względem barwy jak i owłosienia. Jednak z jej odróżnieniem nie ma więkrzych problemów. Duze "garbate kwiaty" no i rzadki kwiatostan. Z moich obserwacji jest najwcześniej pojawiającą się zarazą, tuż za nią wychodzi O. lutea, a na niektórych stanowiskach kwitną niemal równocześnie, ale to już wiesz
Byłam wczoraj na znanych mi stanowiskach O.picridis, O.elatior i O.alba, ale jeszcze nawet z ziemi nie wyszły. Trzeba ich się spodziewać w połowie lipca lub pózniej.
_________________ Interesują mnie stanowiska Orobanche (zaraza)
Na pierwszym zdjęciu jest bankowo O.lutea, natomiast na drugim najprawdopodobniej hipochromatyczna O.elatior. Możesz mi podać dokładniejsze namiary na te "stada" zarazowe w Podzamczu?
_________________ Interesują mnie stanowiska Orobanche (zaraza)
Jeżeli chodzi o tą żółtawą O.elatior (pasożytuje na Centaurea rhenana, scabiosa), to bardzo podobna jest do niej O.bartlingi (są 2 stanowiska w Polsce w OPN i w Dolinie Kobylańskiej) pasożytująca na Libanotis montana. Takze wypadało by sie jej przyjrzeć z bliska. Pamiętasz może czy rosło tam sporo olesnika?
_________________ Interesują mnie stanowiska Orobanche (zaraza)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum