W zeszłym roku pisałem o najbliższym mi stanowisku zarazy czerwonawej:
Cytat:
Mała Góra Gołonoska (334 m n.p.m.) - poniżej 100 pędów, na szczycie ładne płaty Centaurea scabiosa
...a w tym, zainspirowany do poszukiwań uroczym zdjęciem pehha, 7.VII znalazłem pojedynczy kwitnący pęd zarazy wielkiej Orobanche elatior:
mimo przeczesywania większej części wzgórza kolejnej nie znalazłem. Jednakże przeszukiwanie dokończyłem po dwóch dniach i niespodziewanie jednak trafiłem na niewielką grupę, jednakże całkowicie przekwitniętych:
zastanawiająca była jedna, nie do końca sucha, cherlawa , czyżby nietypowy osobnik zarazy wielkiej..? Z pokroju trochę przypominająca O. lutea, tylko tamte już dawno suche (poza tym wszystkie rosną w nieco innej części wzgórza, tu ich dotąd nie widziałem, nie rosną razem z O. elatior ). Żywicieli w tym gąszczu wystarczyłoby na kilka gatunków zaraz :
Łukasz, faktycznie Gołonogiem mnie zaskoczyłeś U Was O.elatior to rzadki gatunek, takze znalezisko bardzo wartościowe. Ten osesek to też ona. No a O.bartlingii nie wymaga komentarza
Czy O. lutea też czasem miewa szczątkowe, kolejne niewielkie kwiatostany zamiast dolnych kwiatów na głównym pędzie... Takie suche dziwadło znalazłem, 40-50 cm, samotne, siedlisko dość zacienione i wilgotne - skraj drogi przez bór mieszany, ale sąsiadują nieużytki, pola uprawne i murawy (gdzie o dziwo nie odnalazłem żadnych zaraz). Kwiatostan rzadki, jak u O. lutea
Oooo, ciekawa sprawa! Konieczna fotka W przypadku O.lutea widziałam jeden raz w zielniku chrzanowskim, ostatni dolny kwiatek na długiej szypułce. Ale to co piszesz jest naprawdę intrygujące.
po nocnej ulewie, dziwadełko1:
dziwadełko2:
pojedyncza, ale liczna grupa na południowym brzegu zbiornika Łosień (na północno-wschodnim rozproszone, ale liczniejsze):
niezbyt typowe siedlisko - z dna nieukończonego zbiornika, na wschód od istniejącego. Macierzanki wprowadzają nieco niepewności (choć Medicago była, więc pewnie O. lutea):
z obrzeży nieukończonego zbiornika - tu dla odmiany doszły liczne chabry - głównie C. rhenana
I na koniec obiecane zdjęcie z kruszczykami błotnymi - Orobanche lutea i Epipactis palustris (niestety zdążyły przekwitnąć ) - tereny ruderalne - na dnie wykopów o nieznanym przeznaczeniu w DG-Ząbkowicach (kika metrów od kępek Tofieldia calyculata )
Na dwóch pierwszych fotkach to faktycznie wygląda na O.alsatica Czy jesteś na 100% pewny ze tam nie było Libanotis? To rozgałęzione dziwadełko jest imponujące, piewrszy raz coś takiego widzę. Na pozostałych O.lutea.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum