FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Intensywność koloru przylaszczki
Autor Wiadomość
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1291
Skąd: Żary
Wysłany: 2008-03-08, 19:39   Intensywność koloru przylaszczki

Cześć,
wiem, że moje pytanie jest bardziej natury ogrodniczej, ale ma też bardzo ważny element przyrodniczy. Mianowicie mam przylaszczkę pospolitą, którą akurat nie jest problem kupić chociażby na Allegro. Przez 2 lata kwitła bardzo pięknym intensywnym kolorem. W tym roku mocno zbladła! Na jednej z aukcji pewna osoba napisała, że aby przylaszczka miała intensywnie wybarwione kwiaty należy je podsypać trochę wapnem/dolomitem. Moja Ciocia tak zrobiła i jej przylaszczki mają nieprzeciętnie intensywne zabarwienie. Jednym słowem cudowne. Ja z moimi nic nie robiłem i wyglądają jak wypłochy, choć kwitną obficie.

I teraz pytanie do was! Z tego co ja wiem, to przylaszczki głównie rosną w buczynach. A buczyny są z reguły lekko kwaśne. W naturze przylaszczki mają intensywne wybarwienie i myślę, że wcale nie dzięki jonom wapna. W takim razie co w naturze odpowiada za ich wybarwienie? Na pewno mogę wywnioskować, że bez odpowiedniego nawożenia w ogrodzie blakną, tak wiec coś w naturze sprawia, że utrzymują swoje cudowne zabarwienie.

Nie chciałbym ich szprychować wapnem. Myślałem raczej o zmiksowaniu opadłych liści buka i tym je nawieźć. Niestety efekty poznam dopiero w przyszłym roku...
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
IrekM 


Posty: 961
Skąd: Lubomierz
Wysłany: 2008-03-08, 19:47   

Mi przylaszczki kojarzą się raczej z podłożem zasadowym. Najładniejsze przylaszczki oglądałem na Jurze na typowo wapiennym podłożu, a w mojej okolicy gdzie wapienia jest niewiele przylaszczki rosną na glebach wytworzonych z bazaltów czy melafirów, czyli podłożu zasadowym. A żyzne buczyny do kwaśnych siedlisk też nie zależą.
_________________
IREK
pomóż wspomóż dopomóż wyjątku czuły
odeprzeć tłumne armie reguły

MOJA OKOLICA
 
 
 
Namor 


Posty: 2429
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-08, 19:54   

Cephalotus napisał/a:
Z tego co ja wiem, to przylaszczki głównie rosną w buczynach.
chyba generalnie na żyznych glebach. W naturze spotyka się też przylaszczki różowe i białe rosnące wśród niebieskich.
 
 
 
pulsatilla1214 


Posty: 3114
Skąd: Gołonóg, DG
Wysłany: 2008-03-08, 21:19   

Cytat:
buczyny są z reguły lekko kwaśne


eeeee ;)

co do koloru przylaszczki - zamiast pisać o odczynie podłoża zwrócę uwagę na coś innego - najładniejsze do zdjęć i najładniej wybarwione sa egzemplarze, które dopiero co rozkwitły :oki: może to oczywista oczywistość, ale właśnie tak jest :idea: I na pewno przesuszone osobniki też nie wybarwią się ładnie :oki:

..a najładniejszy fragmencik przylaszczko-zawilco-miodunko-korokoryczko-kopytnikowy znalazłem kiedyś w remizie na łąkach, kilka dębów z chaszczorami zacieniajacymi ładnie podłoże, jakies kilkaset metrów od lasu.
_________________
Łukasz Krajewski
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1291
Skąd: Żary
Wysłany: 2008-03-08, 21:36   

Czyli jednak przylaszczki lubią podłoże wapienne. Przyznam, że to dla mnie nowość. Jednak musze potraktować je dolomitem. Wielkie dzięki!

Namor, wiem że są przylaszczki różowe i białe, ale sa o wiele rzadsze. Aczkolwiek chcę załatwić sobie różową, bo jest prześliczna. Zostaje mi jeszcze kwestia ich rozmnażania. :) No bo wiecie, samo posiadanie pewnych roślin to jak dla mnie za mało, bez ich rozmnażania nie mogę nazwać swojej hodowli sukcesem.
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
czarnuszka 
Devil in the bush


Posty: 1739
Skąd: Palatynat
Wysłany: 2008-03-08, 22:04   

W moich madrych ksiazkach tez jest napisane, ze preferuja wapienne buczyny.
Cytat:
... z chaszczorami zacieniajacymi ładnie podłoże...

No wlasnie...Cephalotek moze te Twoje przylaszczki rosna na pelnym sloncu?
_________________
Aska
LSzFP
 
 
pulsatilla1214 


Posty: 3114
Skąd: Gołonóg, DG
Wysłany: 2008-03-08, 22:42   

Cytat:
preferuja wapienne buczyny


az tak daleko nie szedłbym w domysłach, a raczej zgodził się z Namorem - stare lasy liściaste z odpowiednią ilością żyznej próchnicy (Querco-Fagetea) :oki: ze względu na małe zwarcie runa w buczynach zazwyczaj tak ładnych łanów nie tworzą :)

przylaszczki najlepiej wygladaja w ... drągowinach :-D zywy pomnik geniuszu naszych leśników ;) niezatarte ślady dawnych zbrodni :-P
_________________
Łukasz Krajewski
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1291
Skąd: Żary
Wysłany: 2008-03-08, 23:23   

Czarnuszko, powiem Ci, że związek słońca z kolorem rośliny jest mało znaczący... Bo na wiosnę zwykle rosną w pełnym słońcu, bo na drzewie nie ma liści. Potem kiedy przylaszczka posiada liście, to na drzewach też są liście i to one są zacieniane. Natomiast z moich obserwacji wynika, że przylaszczka ma obfitszą kępę kwiatów, kiedy rośnie w większej ilości słońca. I wcale pełne słońce nie pali ich liści. Tak więc rośliny myślę nie są typowo cieniolubne, a jedynie w takich warunkach są zmuszone w naturze do wzrostu.
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
pulsatilla1214 


Posty: 3114
Skąd: Gołonóg, DG
Wysłany: 2008-03-08, 23:35   

Cytat:
I wcale pełne słońce nie pali ich liści


bardzo ładnie pali :cool: zazwyczaj w takich wypadkach na zbyt suchym siedlisku zimozielone zazwyczaj liście nigdy nie potrafia dotrwać do wiosny.

słońce w czasie kwitnienia TAK, ale od maja do jesieni powinny mieć cień ( a tym samym dużą wilgotność powietrza, jak wszystkie rosliny zimozielone i pół-zimozielone)

i nie zmienia tego fakt, ze na wystarczająco wilgotnym podłożu gdzieś tam przetrwają w pełnym słońcu - ciekawe jednak czy się same rozmnożą :> ?

Cytat:
rośliny myślę nie są typowo cieniolubne, a jedynie w takich warunkach są zmuszone w naturze do wzrostu.


bez jaj. w naturze rosną tam, gdzie są najlepiej przystosowane ;) nikt ich nie zmusza :-D
_________________
Łukasz Krajewski
 
 
Rojst 
Oenanthe


Posty: 2443
Skąd: W-wa
Wysłany: 2008-03-08, 23:49   

pulsatilla1214 napisał/a:
stare lasy liściaste z odpowiednią ilością żyznej próchnicy (Querco-Fagetea)

w NE Polsce w granicach zasięgu świerka, przylaszczka jest jednym z najpospolitszych gatunków leśnych, rosnącym nie tylko w grądach, ale też w borach mieszanych sosnowo-świerkowo(-dębowych) - a więc żyźniejsze skrzydło Vaccinio-Piceetea Pulsatku. A więc na siedliskach umiarkowanie kwaśnych.

każdy wczesnowiosenny (kwietniowy) wypad na północny-wschód, kojarzy mi się nieodparcie z niebieskimi kwiatami przylaszczek, na tle intensywnie zielonych rokietów (taki borowy mech) :oki:

ech, w teren mi się już chce, w teren :!:
 
 
 
pulsatilla1214 


Posty: 3114
Skąd: Gołonóg, DG
Wysłany: 2008-03-09, 00:50   

u nas najładniejsze w dąbrowach ( a ściółka tam zapewne własnie kwaśna), mimo, że buczyn pod dostatkiem, borów świerkowych brak to w nich nie widziałem :)

P.S.

a w Vaccinio - Piceetea to jeszcze mniej ma pełnego słońca. że taki pospoliciak na Suwalszczyźnie nie sądziłem :tup: prędzej obstawiałbym Warmię i buczyny wysoczyzny elbląskiej :cool:

sio w teren :> :tup: !
_________________
Łukasz Krajewski
 
 
Ptyś 

Posty: 1566
Skąd: Ponidzie
Wysłany: 2008-03-09, 11:20   

Potwierdzam co piszą inni u mnie gdzie gleby są zasadowe pszylaszczków :razz: wcale zbyt wiele nie ma :idea: Znam 1 miejsce :idea:
_________________
"Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1291
Skąd: Żary
Wysłany: 2008-03-09, 18:44   

Myślę, że mnie nie zlinczujecie...

Oto moja tegoroczna przylaszczka pospolita:
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
Ptyś 

Posty: 1566
Skąd: Ponidzie
Wysłany: 2008-03-09, 21:43   

Jak dla mnie normalna jest :idea: :razz:
_________________
"Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1291
Skąd: Żary
Wysłany: 2008-03-09, 23:25   

Na tym zdjęciu i owszem, ale ciocia mi mówiła, że dzień wczesniej były po prostu blade wypłochy. Ciekawe, no nie... Mam zdjęcie z dnia wcześnij, widziałem, że prawie białe niektóre były. Dziwne... Tak po dniu się nagle wybarwiły? Grunt, że kolor wrócił. :)
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org