Nie wiem nic o gajach czereniowych, ale trochę na północ od Gór Słonnych biwakowałem kiedy na terenie spalonej ukraińskiej wsi Lachawa. Szedłem tam przez normalny las, nagle zaczęły się pojawiać gdzieniegdzie zdziczałe drzewka owocowe. Wreszcie wyszedłem na rodzaj polanki poronietej drzewami owocowymi (nie pamiętam jakimi), gdzie były podmurówki po domach, studniach i grobowiec chłopaka zastrzelonego omyłkowo podczas wysiedlania. Klimat był doć niesamowity, trochę trudno było mi pocz?tkowo zasn?ć ...
Tak , ta wioska ma niesamowity charakter. Ciekawe jest to ze ta wioska w podziale administracyjnym istnieje dalej chociaż nikt tam nie mieszka od czasu akcji wisła. Wioska znajduje sie na terenie Parku Krajobrazowego Gór Słonnych. W gminie Tyrawa Wołoska jest jeszcze kilka wsi praktycznie wyludnionych jak Kreców(obecnie 2 rodziny) Wola Krecowska (chyba 1 asceta),Słonne
Aha miałes szczescie gdyż w tym roku widziano tam niedżwiedzia brunatnego URSUS URSUS.
zapraszam wszystkich w te okolice, s? piekne przyrodniczoi krajobrazowo:
Tyrawa MAPA1.jpg Mapka z książki "Tyrawa Wołoska Gmina w cieniu Gór Słonnych" Ryszard Januszczak. Wydawnictwo "ROKSANA".
Dużo czereni ptasiej ronie też na lubelszczyĽnie. Obsadzane s? nimi drogi, jak również doć często można j? spotkać w lesie, zdarzaj? się nawet lite drzewostany czereniowe. Najsmaczniejsze s? jednak owoce - od jasnoróżowych, przez czerwone (najczęstsze) do zupełnie czarnych. W smaku też bywa bardzo zmienna, najczęciej jest słodka, ale bywaj? też osobniki z owocami tak gorzkimi, ze nie sposób je przełkn?ć. Hubert co wie też na ten temat, bo jest ich wielkim smakoszem.
Dużo dzikich czereni ronie na Radostowej w Górach ?więtokrzyskich. Co prawda jest to niezbyt duży skrawek lasu ale ma doć oryginalny skład gatunkowy. Na samym szczycie widać że niedawno było cięte a lenicy zostawili głównie czerenie, lipy i o ile dobrze pamiętam modrzewie. Jak trochę podronie będzie to bardzo ciekawie wygl?dało. .
Aha miałes szczescie gdyż w tym roku widziano tam niedżwiedzia brunatnego
No niestety byłem tam ponad 10 lat temu, a ursus by mnie zapewne nie zniechęcił /teraz bym się pewnie trochę zastanowił/. Czy w Tyrawie dalej bociany gniazduj? na kolumnie zrujnowanego dworku (nieĽle to wygl?dało) ?
Tak , para bociania gnieżdzi sie co roku, odk?d pamietam, to zawsze tam były,ale od ilu lat to musze sie dowiedzieć od "starszych mieszkańców'.
Niestety na dzień obecny stoi tylko kolumna, na której jest gniazdo( i całe szczęcia).POzostałe 3 legły w gruzach, jedna spadła przynajmniej 2 lata temy natomiast dwie (po lewej stronie gniazda) zawaliły sie wieczorem 26.12.2004.Interwencja gminy w sprawie tych kolumn polega tylko na wyciagnieciu ich fragmentów na brzeg z rzeczki.Jezeli ostatnia kolumna nie zostanie zremontowana to nie wiem jak długo jeszcze postoi.
SZkoda bo na tym terenie jest bardzo mało par bocianich.
kolumny1.jpg zdjęcie z 1991.06.09 fot. Jerzy Porczak
Zahaczyliscie o temat dzikich drzew owocowych.
Dużo mówiliscie o trzeni (dzikej czeresni) i jej udomowionej wersji.
W lasach mozna tez spotkac płonkę (dzika jabłoń). Gorzej jest z gruszami.
Inne gatunki różowatych sa zwi?zane z obrzeżami lasu (tarnina) lub lasostepem wisienka stepowa.
Z uwagi na atrakcyjnosc owoców trudno niekiedy ustalic co wyrosło w sposób naturalny a co za przyczyna wyrzuconego ogryzka lub pestki.
To jak. Spotkał ktos płonkę lub innego dzikusa?
Napiszcie.
Dzikie jabłonie i grusze s? spotykane w lesie i to nie tak znowu rzadko. Często s? zreszt? celowo sadzone przez leników (podobnie jak czerenie). Na rodę postaram się wyciagn?ć z bazy danych w ilu drzewostanach zauważono czerenię (mylę, że będ? to setki, jeli nie tysi?ce drzewostanów, i w ilu stanowi co najmniej 10% składu).
Wysłany: 2005-02-08, 00:13 lite gaje sa jednak rzadkie
drzewa owocowe sa sadzone w lasach państwowych,Ale jako domieszka biocenotyczna, czyli w iloci do 3% składu gatunkowego. Zawsze jednak s? one wprowadzane jednostkowo wiec nie mog? tworzyć tak zwartych kęp jak na zdjeciu w 1 pocie. Ponadto ten gai czereniowy według moich danych powstał naturalnie, poprzez zarastanie pastwisk , najgrubsza tam stwierdzona czerenia ma prawie 1m rednicy (zdjęcie poniżej)wiec musiała ona juz tam rosn?ć przed wojn?.
A szukanie w ilu drzewostanach stwierdzono czerenie jest bezcelowe zwłaszcza dla terenów jej naturalnego wystepowania ,a nawet poza granicami jej naturalnego zasięgu po tylu lat sadownictwa trudno jest stwierdzić czy jest to "dziki okaz"
Czeresnia z boczniakiem1.jpg fot P. Pacanowski. Niestety na jej pniustwierdziłem boczniaka, a ponadto jeden konar jest złamany co widać
Michale płonki albo "pół płonki" bez problemu spotkasz w Lesie Kabackim".
[ Dodano: 2005-02-08, 08:40 ]
Cytat:
Ponadto ten gai czereniowy według moich danych powstał naturalnie, poprzez zarastanie pastwisk , najgrubsza tam stwierdzona czerenia ma prawie 1m rednicy (zdjęcie poniżej)wiec musiała ona juz tam rosn?ć przed wojn?.
Super sprawa - nie próbowałe zainteresować Radę Gminy coby z niej zrobić pomnik przyrody?
Michale płonki albo "pół płonki" bez problemu spotkasz w Lesie Kabackim".
Grzegorzu, a ty tylko Las kabacki i Las Kabacki. Jakby innych miejsc nie było w okolicach Warszawy. Jak pewnie wiesz ten las mam na tyle blisko że Go czasami nawiedzam i lokalizacje tamtejszych płonek znam.
Ja sie pytałem o całokształt, czyli czy zauważamy takie drzewa w trakcie naszego szwędania się po lasie w róznych, sobie tylko znanych celach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum