Z tymi antropogenicznymi nasadzeniami to ja nie jestem pewien czy tak aby na pewno jest moja babcia jak zyła to opowiadała mi że w lesie przed wyciupaniem rosły ciekawostki ponoć było nawet coś zimozielonego a klon tatarski to jeszcze ja pamiętam jak rósł ale wszystko to sie poszło rypać jakieś 15lat temu jak przepiękny 200 metrowy wąwóz zlikwidowano bo ten klon to rósł właśnie w tym wąwozie były tam też obuwiki i jakieś inne storczyki z barwy to rózowe byly ale wtedy to mnie jeszcze nie bardzo interesiło pamiętam natomiast że urwiste brzegi były porosnięte paprotką zwyczajną- taka murawa paprotkowa była ale wracając do tego klonika to myślicie ze ktoś go z Ukrainy przywiózł na Ponidzie i posadził w tym wąwozie szczerze wątpię bo uy mnie i teraz straszne zadupie jest a co dopiero kilkadziesiąt lat temu.Im dlużej sie włóczę po okolicach tym coraz bardziej dochodzę do przekonania ze jeszcze kupę jest to znalezienia i opisania Np te pagórki w Woli chroberskiej to bez dwóch zdań rezerwat powinien być już mam tam znalezione kilka gatunków chronionych a stanowisko linosiris vulgaris jest najladniejsze chyba na całym Ponidziu i takich miejsc znam jeszcze pare o których tylko miejscowi wiedzą ze są
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
i bardzo dobrze bo to nie nasz gatunek lasotwórczy
czmu Ptysiu pomimo iz lesniki i nie tylko pisza ci o rodzimych roslinach upierasz się przy obcokrajowcach
Ptyś napisał/a:
wąwozie były tam też obuwiki
obuwiki byly tam nie dlatego ze klonik tatarski tam rosl
No to mi powiedz skąd ten stareńki klon sie tam wziął poza tym ktoś kto mówi że klon tatarski jest lasotwórczy chyba nigdy tego klonu nie widzial bo coś co ma 5 m wysokości i krzak przypomina cieżko jest nazwać drzewem lasotwórczym to tak samo jak z Ulmus minor -normalnie jest drzewo ale u mnie rośnie U.minor v.suberosa -cieżko wtedy nazwać roślinę drzewem, poza tym masz pewnośc że klon tatarski nie jest drzewem rodzimym niby na jakiej podstawie że ktoś kiedyś tak napisał a jeżeli sie mylił W atlasie roślin jest kupa takich roślinek przy których pisze :na trwale zadomowiony we florze Polski i co one są rodzime czy zadomowione na trwale np od 2 tyś lat.Dla mnie wszystko jest zadomowione myśląc tymi kategoriami a co za tym idzie żaden gatunek nie jest rodzimy tylko krócej lub dłuzej zadomowiony Nie da sie stwierdzić na 100% co jest rodzime a co nie za dużo ludziska namieszali w środowisku zeby mieć pewność
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
ponoć było nawet coś zimozielonego a klon tatarski to jeszcze ja pamiętam jak rósł
pachnie mi to jakimś dworskim założeniem krajobrazowym
Ptyś napisał/a:
ale wracając do tego klonika to myślicie ze ktoś go z Ukrainy przywiózł na Ponidzie i posadził w tym wąwozie szczerze wątpię bo uy mnie i teraz straszne zadupie jest a co dopiero kilkadziesiąt lat temu.
na tym "zadupiu", przed wojną było sporo dworów, pałaców, posiadłości, przy których ogrodnicy sadzić mogli różne egzoty.
Ptyś napisał/a:
takich miejsc znam jeszcze pare o których tylko miejscowi wiedzą ze są
a skąd wiesz sprawdzałeś w literaturze zaręczam Ci, że botanicy z UJ i PAN w Krakowie, nadnidziańską okolicę maja rozpoznaną dobrze. Tylko że dane na ten temat są w specjalistycznych, niskonakładowych periodykach (i dobrze ). Nie ma co na publicznym forum pisać, Ptysiu , o lokalizacji stanowisk cennych gatunków...choć to już przerabialiśmy...
zaręczam Ci, że botanicy z UJ i PAN w Krakowie, nadnidziańską okolicę maja rozpoznaną dobrze. Tylko że dane na ten temat są w specjalistycznych, niskonakładowych periodykach
Oenanthe napisał/a:
rozumiem, że świadomie ignorujesz dorobek ostatnich 200 lat badań
bo Ci jest nie na rękę
Popieram, tylko szypułkowy i bezszypułkowy sadzić.
Ojciec mi mówil że jakaś firma zarobiła drzewu kominkowcyh, a to ciekawe że dostali pozwolenie na wycinanie czeremchy amerykańskiej. Zarobili sporą kase, a teraz chyba maja swoje nasadzenia z tym że ta czeremcha jest genetyzcznie modyfikowana. Znam pare takich zdarzeń powiedzieć inne?
ale dlaczego sie nie wycina badziewi typu czeremcha amerykanska z naszych lasow, przynajmiej powinno sie je usuwac z takich miejsc jak np. rezerwty , kiedys z bratem wybralem sie do rezerwatu zródła tawni i gdy dojechalismy pierwsza rzeczacza jaka odrazu rzucala sie w byla "pieknie" owocujaca czeremcha amerykanska
albo nasadzona sosna czarna na terenie na ktorym rosna storczyki purpurowe
w zestawieniu ze skalą zjawiska jest to kropla w morzu potrzeb.
niestety to jest problem a najgorsze jest to ze w jednych miejscach sie wycina a gdzie indziej nieswiadomi swoich czynow ludzie sadza rozne egzoty...
wychodzac ze swojego bloku jestem witany przez swierki klujace i czeremche amerykanska
zastanawiam sie czy moze kiedys nie podlac ich jakims "nawozem"
Co do Roślin Inwazyjnych i tutaj czesto czeremche wymieniacie to polecam broszurę autorstwa mojego "mistrza i mentora" dr Zygmunta Dajdoka Rosliny Inwazyjne Dolnego Śląska. WIem że sponsorowana przez TP Bocian.
najbliższy dwór był 4km od tego miejsca w lini prostej a las który tam rósł wycięto na początku lat 30 mam mapę z 1928 r na której jeszcze jest tam nie było żadnego dworu rósł las z pomnikowymi okazami drzew jeden olbrzymi dąb nawet został .A co do 200 lat badań to dłużej drzewo żyje niż czas tych badań 200 lat to robinie już w Polsce rosną a co do tego dobrego zbadania przez naukowców terenów Ponidzia to śmiem wątpić bo jak inaczej można sądzić skoro stanowisko szyplinu jedwabistego w Pełczyskach nie zostało jeszcze w żaden sposób ujete w jakiekolwiek plany ochrony tym bardziej ze tam rośnie jeszcze kilka innych roślin które w innych rejonach kraju są uważane za wyjątkowe raryty
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum