PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Bluszcz Hedera Helix
Autor Wiadomość
teksanski 

Posty: 70
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 2014-12-25, 18:56   Bluszcz Hedera Helix

Dzisian znalazłem w lesie stanowisko kilku Bluszczy o bardzo grubych pniach.
Zdjęcie kiepskie ale jakby ktoś chciał to zrobie lepsze.
Czy tej wielkości bluszcze są często spotykane???
 
 
jerzy 

Posty: 273
Skąd: Rumia
Wysłany: 2014-12-25, 19:15   

Nie za często, ale dośc powszechnie, kwestią jest czy bluszcz ma widno i wespnie się na drzewo ,widność jest warunkiem inaczej bluszcz nigdy nie zakwitnie i nie zaowocuje.w miejscach cienistych zawsze występuje tylko forma płona, do zakwitnięcia niezbędna jest niska nawet podpora i światło.Bluszcz jest dość często sadzony dlatego stanowiska naturalne tak jak u barwinka trudno jest znależć.

cytat z wikipedii:W klimacie morskim wspina się wysoko na rozmaite podpory, obficie kwitnie i owocuje[10]. Im dalej na wschód i północ oraz im wyższa wysokość nad poziomem morza, tym częściej rośnie w formie płożącej i tym rzadziej kwitnie[11]. Na wysuniętych najdalej na północ stanowiskach w środkowej Szwecji i Estonii, bluszcz pospolity rozmnaża się tylko wegetatywnie od około 5 tysięcy lat, tj. od ochłodzenia, które nastąpiło wraz z końcem okresu atlantyckiego[5]. W Polsce okazy kwitnące spotykane są często na zachodzie, zanikają w rejonie doliny Wisły i dalej na wschodzie są już bardzo rzadkie[12]. Zasięg bluszczu wyraźnie limitowany jest warunkami klimatycznymi – odpowiednio ciepłym okresem letnim (temperatura najcieplejszego miesiąca przekracza 13 °C) i łagodnym okresem zimowym (temperatura najzimniejszego miesiąca nie niższa niż −1,5 °C)[5].
 
 
marcin11 

Posty: 33
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2015-02-03, 13:39   

Stanowiska bluszczu są często trudne do określenia w kwestii: czy jest to uciekinier z ogrodu, czy też naturalne stanowisko. Ciężko jest określić.
Bluszcz jest przede wszystkim rozsiewany przez ptaki, które chętnie żywią się owocami bluszczu. Stąd często można znaleźć siewki zwłaszcza w miejskich laskach.
Według wielu źródeł bluszcz jest gatunkiem rzadkim, zwłaszcza osobniki kwitnące i owocujące. Uważam że to nie prawda.

Czy egzemplarze kwitnące bluszczu o dużych rozmiarach mogą zostać objęte ochroną pomnika przyrody?
_________________
Marcin Śliwka
 
 
jerzy 

Posty: 273
Skąd: Rumia
Wysłany: 2015-02-09, 22:20   

W Oliwie w parku bodajże jest taki pomnikowy bluszcz:)
 
 
pulsatilla1214 

Posty: 4617
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2015-02-11, 12:55   

Cytat:
Czy egzemplarze kwitnące bluszczu o dużych rozmiarach mogą zostać objęte ochroną pomnika przyrody?


mogą, kiedyś zresztą za pomnikowe uznawano właśnie kwitnące, stąd takie wyjątkowe traktowanie takich okazów.

bluszcz nie jest gatunkiem częstym w skali kraju, gdyż jako zimozielone pnącze jest dość wrażliwy na mróz; dawniej, w czasie okresu atlantyckiego był pospolity; i dziś wyraźnie częściej występuje w Polsce południowo-zachodniej, o przewadze cech klimatu oceanicznego. Z samego zasięgu widać ładnie jak zanika w kierunku NE Polski. Przy czym występowanie w postaci płożących się, słabo wegetujących pędów w runie żyznych lasów liściastych to nie to samo, co właśnie wspinanie się na drzewa i kwitnienie, owocowanie. O czym świadczą nawet inne liście takich form ;)

Na Górnym Śląsku też nie jest nadzwyczaj częste występowanie kwitnących bluszczy, przykładowo opisywane w Kwitnący bluszcz pospolity w Kochanowicach kolo Lublińca w Przyrodzie Górnego Śląska przed paru laty, sam kiedyś wspominałem o kwitnącym bluszczu przy okazji pisania o smardzowatych w Dąbrowie, podobnie ciepłolubnych ;) A i obserwowałem w Dąbrowie zamieranie takich kwitnących, pnących, po wyjątkowo ostrych zimach. Ale skoro klimat nam zbliża się powoli do optimum atlantyckiego, to pewnie i bluszcz na tym korzysta :oki: Ja tam nie mam nic przeciwko temu, aby w lasach ponownie rosły nam, podobnie zimozielone, ostrokrzewy ;)
 
 
Krzynianek 

Posty: 488
Skąd: Londyn
Wysłany: 2015-02-11, 18:18   

pulsatilla1214 napisał/a:
...Ja tam nie mam nic przeciwko temu, aby w lasach ponownie rosły nam, podobnie zimozielone, ostrokrzewy

- oj to ja juz nawet jakos ta ekspansje bluszczu przezyje, ale tego drugiego - oby nigdy :)
_________________
Krzysztof Andrzejewski
 
 
pulsatilla1214 

Posty: 4617
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2015-02-11, 21:36   

Ilex aquifolium jest rodzimy dla Niemiec i nadmorskim pasem sięga niemal, niemal ujścia Odry, naturalnym zasięgiem :mrgreen: Kwestia czasu... :oki: Ślicznego pomnikowego z Ustki kiedyś podrzucałem na forum chyba

znajomy ze studiów lubował się swego czasu w badaniu rozprzestrzeniania się mahonii w naszych lasach - też zimozielona ;)

a co, Świąt z ostrokrzewem nie lubisz, Krzyśku :> ???
 
 
Krzynianek 

Posty: 488
Skąd: Londyn
Wysłany: 2015-02-11, 22:08   

Wlazlem kiedys w taka partie lasu (Epping Forest ) w pogoni za podgrzybkami brunatnymi, zanim sie zorientowalem - juz mnie psiakrwie skłuły na maksa, w pozycji wyprostowanej nie dalo sie z tego wyjsc. Malo tego - liscie rozkladaja sie w taki sposob, ze zanika powierzchnia blaszki, ale 'ramka' pozostaje - nadal dotkliwie kłujac ! Porani nawet opierajac dlon na dobrze wyksztalconej sciolce - tudziez w komposcie, totalne dziadostwo :)
_________________
Krzysztof Andrzejewski
 
 
marcin11 

Posty: 33
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2015-02-16, 16:56   

Co do obserwacji bluszczu w Polsce, zwłaszcza na górnym Śląsku, zaobserwowałem znaczne rozprzestrzenianie się tego gatunku i zwiększenie liczby jego stanowisk. Zwłaszcza zaobserwowałem to na terenie Gliwic. Np. w samym Lesie Łabędzkim występują przeogromne połacie obrośniętych bluszczem drzew (także kwitnących).
W prawdzie podejrzewam że niektóre ze stanowisk musi być uciekinierami z ogrodu.

Co do ostrokrzewu i mahoni w polskich lasach to uważam, że samoistne wkraczanie gatunku do półnaturalnych ekosystemów, poprzez naturalne rozszerzania się areału występowania, jest czymś pozytywnym w przyrodzie. Natomiast celowe wprowadzanie gatunków do ekosystemu przez człowieka (często z innych kontynentów tak jak w przypadku mahoni) może zaszkodzić polskiej rodzimej przyrodzie. ;)
_________________
Marcin Śliwka
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.