ależ wydziwiacie Przecież te "egzoty" były tu jeszcze zanim Wasi dziadkowie przywędrowali tu z Azji ?rodkowej Gdyby nie lodowiec, rodzimy byłby dla nas kasztanowiec, choina, klon czerwony, a d?b omszony rósłby aż po Szczecin
no ale teraz to egzoty ... poczekajmy na naturalna sukcesje
a ze zbiorowisk naturalnych usuwajmy.
Czemu usuwać? Czy pojednyncze egzemplarze mog? być szkodliwe? No chyba, że s? antagonistami.
po prostu ze względów estetycznych - las to las a nie park czy arboretum. Mi na przykład nie pasuje widok czeremchy amerykańskiej, dębu czerwonego, jedlicy, wejmutki, robinii, kasztanowca itp w lesie. Po co? mamy wystarczaj?c? liczbę i róznorodnoć rodzimych gatunków i nie musimy się zapożyczać...
Jestem w stanie zrozumieć, że nie podoba Ci się w lesie czeremcha, czy robinia (dzwine) a nawet d?b czerwony, ale kasztanowiec??? toż on doskonały dla żywienia zwierzyny w lesie !!!
_________________ pozdrawiam
www.Forum.Lasypolskie.pl - prawdopodobnie najlepsze, leśne forum dyskusyjne
czeremcha amerykańska również. Co nie zmienia faktu że to gatunek obcy rodzimej florze. Las jest lasem a nie parkiem, czy przydrożn? alej?.
Nawet d?b czerwony? - przecież on bardzo negatywnie wpływa na rolinnosć - jak widziałe lite drzewostany dębu czerwonego to wiesz o co chodzi. Kilkucentymetrowa warstwa opadłego listowai skutecznie uniemożliwia wzrost gatunkom runa. Rzadko co się przez ni? przebije.
Z czeremch? zgodzę się jak najbardziej, ale mylę, że odrobina dęba czerwonego, w zmieszaniu jednostkowym, kilkanacie sztuk na ha na słabszych siedliskach o ubogim składzie gatunkowym drzewostanu może zdecydowanie podnieć sprawnoć siedliska, zamiast być szkodliwym
[ Dodano: 2005-06-06, 08:14 ]
Robinia jest drzewem, miododajnym a zestaw owadów pożytecznych z ni? zwi?zanych również jest pożyteczny, przecież kilka sztuk nie zaszkodzi.
_________________ pozdrawiam
www.Forum.Lasypolskie.pl - prawdopodobnie najlepsze, leśne forum dyskusyjne
Być może nie zaszkodzi, ale mnie po prostu te gatunki nie pasuj? do naszych rodzimych zbiorowisk lenych.
forest napisał/a:
kilkanacie sztuk na ha na słabszych siedliskach o ubogim składzie gatunkowym drzewostanu może zdecydowanie podnieć sprawnoć siedliska
tak, ale pamiętajmy, że np bory suche s? niezwykle cennym siedliskiem lesnym (naturowym). Wzbogacanie na siłę takich suchych, borów chrobotkowych nie jest konieczne i potrzebne - tym bardziej w gatunki obce.
Jestem w stanie zrozumieć, że nie podoba Ci się w lesie czeremcha, czy robinia (dzwine) a nawet d?b czerwony, ale kasztanowiec??? toż on doskonały dla żywienia zwierzyny w lesie !!!
Hm...nikt tu nie mówi że Quercus rubra to brzydkie drzewo itd...ale np u mnie koło Bochni w Nadlenictwie Brzesko na siedlisku gr?dowym całkowicie wyparł nasze rodzime dęby szypułkowy i bezszypułkowy - to gatunek bardzo expansywny. Drugi przykład - z rezerwatu Dolina Potoku Rudno również obserwujemy takie zjawisko. Poza tym skoro przekształcamy powoli ale z dobrym skutkiem nasze drzewostany pod k?tem zgodnoci z siedliskiem egzoty sie usuwa w pierwszej kolejnoci.
Przykład z czeremch? amerykańsk? - również expansywny gatunek który całkowicie wyparł nasz? rodzim? czeremchę z Puszczy Niepołomickiej.
Ja nie mam nic przeciw egzotom, ale w parkach miejskich.
Drzewostanów nie traktujmy jak parki lub jakie tam plantacje.
pozdrówka
Popieram forestmana i rzeknę, że bardzo nie lubię klonu jesionolistnego (amerykaniec). W Warszawie jest go pełno i czuje się, że wyrósł kosztem innych gatuneczków.. Wiecie, lenicy, jakie gatunki on wypiera ? Lubi chyba, gdy jest gleba gliniasta i wilgotna ? mylę się ? Wypiera "topole" czy inne, ciekawsze drzewka ?
akurat klon jesionolistny nie jest bardzo ekspansywnym gatunkiem w lesie - jest wiatłoż?dny i wymięka w konkurencji z innymi gatunkami. Najczęciej spotyka się go przy obrzeżach linii kolejowych.
D?b czerwony to też amerykaniec, podobnie jak czeremcha amerykańska, wejmutka, sosna banksa, daglezja.
że bardzo nie lubię klonu jesionolistnego (amerykaniec). W Warszawie jest go pełno i czuje się, że wyrósł kosztem innych gatuneczków.. Wiecie, lenicy, jakie gatunki on wypiera ? Lubi chyba, gdy jest gleba gliniasta i wilgotna ? mylę się ? Wypiera "topole" czy inne, ciekawsze drzewka ?
Acer negundo to tez bardzo expansywny gatunek. Przykład - na trasie kolejowej Kraków - Tarnów obsiał się przy torach wypieraj?c inne rodzime gatunki drzew i krzewów.
Ja to jestem mało patriotyczna i moim ulubionym drzewem jest zdecydowanie robinia Szybko ronie, póĽno zrzuca licie na zimę, no i zapach jej kwiatów to dla mnie najpiękniejszy zapach w przyrodzie...
A z drzew "konsumpcyjnych" to jednak zdecydowanie ubóstwiam czerenie i kasztana jadalnego.. Mm, znam miejsce gdzie kasztany obsadzone s? gęsto na jednej z alei i rodz? tyle owoców, że w paĽdzierniku na kilogramy można je zbierać Pieczone s? pyszne
_________________ Pleiades & zwierzaki
depression mode on
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum