Acha, dzięki, tak mi powiedziano w muzeum... Czyli od jakiego wieku samce maja rdzawą tęczówkę?
Czasem podaja nieprawdziwe informacje
Zeby wiedziec w jakim wieku samiec zmienia kolor teczowki to trzeba by go lapac i rozpoznawac co roku i musialby miec cos co go zidentyfikuje w terenie lub od malego musialby by byc w niewoli.
W tym tygodniu mialem mlodego samca (mial wklesly plastron) ale zapomnialem sprawdzc kolor oka ale bedzie to chyba widac na zdjeciu u kolegi
Stanowiska są przez ludzi zaznaczane i zabezpieczane sitką ochronna przed wykopaniem
To zabezpiecza przed zwierzętami, czy przed ludźmi też? Chodzi mi tutaj o osoby wybierające nielegalnie jaja celem prywatnej hodowli. Czy w przypadku żółwia tacy ludzie też stanowią duże zagrożenie jak u Eskulapa?
_________________ Proszę nie podawać na forum dokładnej lokalizacji stanowisk Gniewosza Plamistego i Węża Eskulapa, ze względu na ich ochronę !!!
To zabezpiecza przed zwierzętami, czy przed ludźmi też? Chodzi mi tutaj o osoby wybierające nielegalnie jaja celem prywatnej hodowli.
Raczej przed zwierzętami. Lisy są nawet odstrzeliwane. Ludzie by tym bardziej wiedzieli gdzie kopać. Czasami ludzi przynoszą pojedyncze żółwie błotne do swoich oczek wodnych tak jak w Zamojskim.
Mieszkam pod Łodzią tak gdzies z 15 lat - sa tutaj stawy rybne dośc zapuszczone, niemniej nadal w części z nich są hodowane karpie. I kiedyś w luźnej rozmowie z "autochtonami" usłyszalam ze jeszcze pare lat temu to nad stawami mozna było zółwie spotkac. Ucho mi się od razu wyciagnęło i poprosiłam o opis - wyszło na to ze mówią o błotnych. Czyli było stanowisko. Teraz dostęp do stawow jest ograniczony ( siatka) ale wokół nich jest wał ziemny i płynie leniwie rzeczka, a takze taki stary rów z wodą... wszystko to jest z jednej strony otoczone łąkami a z drugiej lasem.
Zastnawiam się czy jest możliwe, ze te zółwie nadal tu są. Kto jest naturalnym wrogiem błotnego u nas? W lesie nad wodą, szczególnie wczesną wiosną gdy jeszcze chwaściki nie zarosną gleby, mozna dostrzec całe kupki odchodów takich jak zostawiają gryzonie ale większych niz np świnki morskiej.
Ucho mi się od razu wyciagnęło i poprosiłam o opis - wyszło na to ze mówią o błotnych. Czyli było stanowisko.
A od kogo ta informacja
no piszę przecie, ze od mieszkańców tej okolicy - takich co sie tu urodzili, wychowywali i dziećmi będac po lesie biegali i słuchali "co w trawie piszczy".
Oni mi tez później pokazali stado wilg, miejsca gdzie mozna spotkac dudki i nawet czajkę
Pytam się, bo w kilku podobnych przypadkach okazało się że domniemanym żółwiem błotnym okazał się jakiś egzotyczny gatunek (najczęściej czerwonolicy). Stąd do wszystkich tego typu informacji podchodze sceptycznie.
nie... ci co to pamiętają mają 20-30 lat - ja tu mieszkam kolo 15 - oni to juz wtedy pamiętali - pokazywałam im fotki w ksiażce- wyraźnie chodziło o błotnego... zresztą zanim fotki pokazałam to mi opisywali - nie miało to to ani kolorków ani znaków rozpoznawczych wg laika. Wtedy jeszcze czerwonolicych nie wypuszczano, bo ich tyle nie było. A to sa tacy ludzie którzy zwierza kochaja i potrafią wszystko wyniuchac co sie rusza. Potem pytałam innych mieszkanców i kilka osób mi potwierdzało ze "dawniej to tu zółwie były".
W ostatnia niedzielę byłem tam...oj nie łatwo tam trafić:):) POkręciłem sie tam troche porobiłem zdjęcia, zrobiłem po prostu wizje lokalną, aby wiedzieć po co i gdzie wiosną przyjechać.
Porozmawiałem chwilę z mieszkańcem domu któy znajduje się po drugiej stronie drogi (sąsiaduje z rezerwatem). Człowiek ten od dawna obserwuje zółwie na tym terenie. W tym roku stwierdził, ze poszły "bardzo wcześnie spać". Przez ostatnie 2 tygodnie nie zaobserwował żadnego osobnika. Ostatnie 2 tygodnie przyniosły ochłodzenia (zwłaszcza nocą) co spowodowało obniżenie temperatury wody. Inna przyczyna nie przychodzi mi do głowy.
ps. Mam jeszcze pytanie. Skoro to jest rezerwat (coś sie mówi o obszarze Natura 2000) to dlaczego na jego skraju widnieje duża tablica dotycząca okręgu wędkarskiego itd. Mam przez to rozumieć ze pomimo objęcia terenu rezerwatem można tam łowić ryby, czy po prostu każdy teren wodny musi podlegac pod jakiś okręg wędkarski a nie koniecznie musi być na nim wydane zezwolenie na połów?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum