Jurek7 napisał/a:
Czy ktos wie, czy wypuszczone zolwiki przezywaja i przystepuja do rozrodu?
Kilka lat temu czytalem obawy, ze nie. Ale to byly obawy i watpliwosci bez danych. Ktus to sprawdzil?
Pytasz o zolwie z hodwli czy o te ktore bez ingerncji czlowieka wyszly z jajek?
I te z zabezpieczonych gniazd; i te z jajek zebranych w naturze, ktore sie wylegaja w hodowli i sie je wypuszcza.
Jakies napewno przystepuja do rozrodu bo co jakis czas pojawiaja sie nowe zolwice na ladzie w celu zlozenia jaj.
Tych z hodwli to chyba jeszcze nie stwierdzono rozrodu, przynajmnie ja nie slyszalem ale nie czytam literatury.
Moze byc problem ze sprawdzeniem czy zolw z hodowli przystapil do rozrodu bo trzeba wiedziec ze to jest ten osobnik, tam gdzie ja jezdze to zolwiki mialy robione naciecia ktore twozyly nr ale mlode rosna i potem jest problem zeby ten nr odczytac poprawie.
Liczba osobnikow z Pol. Mazowsza w kartotece S. MItrusa to ok 450 os ale to sa dane sprzed kilku lat jak pisalem wczesniej, a zolwi nowych przybywa i ale ubywa.
Ubywa bo trafiaja sie marwe.
Miałam przyjemność spotkać się dziś z panem Andrzejem Różyckim i z tegorocznymi żółwikami. Właśnie zaczęły się kluć i na razie przywieziono je z jednej żółwiowej komory lęgowej. Zdjęcia dodam później. Przebywają w cieplarce w temperaturze 25 stopni w ciemności, bo żółwiki po wykluciu jeszcze przez okoł tydzień przebywają w komorze lęgowej.
Dowiedziałam się żę badacze starajają się nie przenosić niewylęgłych jaj (no chyba że sa już przymrozki) ponieważ część embrionów prawdopodobnie ginie przy przenoszeniu. Zółwiki są przechowywane do wiosny, ale tak naprawdę sensowne byłoby przetrzymywanie ich do wieku 4 lat. Wtedy stanowią już trudny "orzech do przełknięcia" dla większości ich naturalnych wrogów. Zakoczyła mnie informacja że nawet 1,5 raza większe żółwiki niż te maleństwa które widziałyśmy są połykane przez żaby czy ropuchy Jak znajdowano miejsca lęgowe żółwic? Rozpytując miejscowych gdzie widzieli żółwie błotne z dala od wody. Niektóre lęgowiska liczą po 40 komor. Zółwice śledzone są nie tylko przez ludzi ale i przez drapieżców takich jak wrony, które czekają aż samica zniesie jaja i przychodzą następnego dnia. Stanowiska są przez ludzi zaznaczane i zabezpieczane sitką ochronna przed wykopaniem. Kiedy młode się klują, płyn owodniowy wydziela dość silny zapach przycigający np lisy. Jedna lisica w 3 roku grabieży jaj tak się wycwaniła, że przekopywała tunel z boku pod siatką. Mimo że populacja żółwi błotnych w Poleskim jest szacowana na około 400 sztuk, trudno je zobaczyć, gdyż ich stanowiska są z dala od szlaków. Można je zobaczyć chyba tylko o ile dobrze zapamiętałam na Stawie Granicznym.
Jurek7 napisał/a:
Czy ktos wie, czy wypuszczone zolwiki przezywaja i przystepuja do rozrodu?
Kilka lat temu czytalem obawy, ze nie. Ale to byly obawy i watpliwosci bez danych. Ktus to sprawdzil?
Pytasz o zolwie z hodwli czy o te ktore bez ingerncji czlowieka wyszly z jajek?
I te z zabezpieczonych gniazd; i te z jajek zebranych w naturze, ktore sie wylegaja w hodowli i sie je wypuszcza.
Ja uzyskałam informację że na Polesiu robi się to zbyt krótko by mieć dane na ten temat. Żółwie osiągaja dojrzałość płciową po ok 7 latach....
Mlode ktore zostana w ziemi potrafia przezyc zime i wyjsci z gniazd wiosna, czy wszystkie nie wiadomo?
Mieli dowody ze mlode sa polykane przez zaby i ropuchy?
Nie wierzę, że ropucha jest w stanie połknąć małego żółwia błotnego, chyba, że jakiś wyjątkowo wyrośnięty egzemplarz. Natomiast nie mam wątpliwości, że dla dorosłej żaby śmieszki może to być przekąska.
_________________ dr R.Maślak
Uniwersytet Wrocławski
Nie wierzę, że ropucha jest w stanie połknąć małego żółwia błotnego, chyba, że jakiś wyjątkowo wyrośnięty egzemplarz. Natomiast nie mam wątpliwości, że dla dorosłej żaby śmieszki może to być przekąska.
To było powiedziane w ten sposób że widzieli na własne oczy jak żaba połknęła żółwika, natomiast co do ropuchy to był wysnuty raczej wniosek że "tym bardziej" może połknąć.
To było powiedziane w ten sposób że widzieli na własne oczy jak żaba połknęła żółwika, natomiast co do ropuchy to był wysnuty raczej wniosek że "tym bardziej" może połknąć.
Nie powinni takich hipotez rozpowszechniac jesli nie maja dowdow
Pytałam się o liczbę gniazd żółwi zabezpieczonych w tym roku, kiedy byłam w muzeum, kogoś innego nie pana Andrzeja - około 86. Wyłapali już ze 3 żółwie czerwonolice z jezior gdzie występują błotne i jednego zdechłego takiego.... z jaskrawo pomarańczowymi pasami na kończynach, nie wiem co to za gatunek.
Ostatnio zmieniony przez Joanna 2007-08-28, 14:52, w całości zmieniany 1 raz
Nie wierzę, że ropucha jest w stanie połknąć małego żółwia błotnego, chyba, że jakiś wyjątkowo wyrośnięty egzemplarz. Natomiast nie mam wątpliwości, że dla dorosłej żaby śmieszki może to być przekąska.
Fakt smieszka moze ale trzeba tez miec dowod. Ja m zdjecie jak chce polknac piskle perkozka ale nie wiem czy by jej to sie udalo?
Nie dalo sie sprawdzic bo ja przeploszylem lub ?
Wyłapali już ze 3 żółwie czerwonolice z jezior gdzie występują błotne i jednego zdechłego takiego.... z jaskrawo pomarańczowymi pasami na kończynach, nie wiem co to za gatunek.
Coraz lepiej skoro już nawet w Poleskim PN są W innych ostojach błotnego (np. Sobiborze) też się już pewnie zadomowiły
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum