w ostatni? niedziele będ?c w terenie "na ptakach" na skraju ł?ki/pola/lasku zauważyłem studnie (jak się póĽniej okazało melioracyjn?).
Z ciekawoci odsun?łem wieko aby sprawdzić czy aby jaki nietoperz nie postanowił tam zahibernować, niestety studnia miała tylko dwa kręgi głębokoci (jakie 2 m) z czego zalana była do połowy wod?.
W owej wodzie znajdowały się 4 zaskrońce: jeden (~0,5 m) - martwy oraz trzy 20-30 cm długoci pozaczepiane głowami o pływaj?ce w wodzie kawałki kory. Wydobyłem te trzy żywe jeszcze zaskrońce z zamiarem przywrócenia im wolnoci. I tu powstała "zagwózdka" gdzie je wypucić , ostatecznie dwa większe wypuciłem w podmokłym lasku a jednego najmniejszego schowałem do kopki siana stoj?cej nieopodal.
Na dworze był ~10 *C
I tu moje pytanie, co w takim przypadku powinienem zrobić-gdzie je wypucić
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
I tu moje pytanie, co w takim przypadku powinienem zrobić-gdzie je wypucić
jak najdalej od tej studni!!! czesto takie zbiorniki to niestety pułapka dla płazów i gadów. Podobnie jak drogi ostatnio będ?c na terenie Pszczewskiego Parku Krajobrazowego (koło Zielonej Góry) na drodze przez las na odcinku około 2 km znalazłem ponad 30 rozjechanych zaskrońców i dwa gniewosze. Problemem jest bowiem brak zabezpieczeń uniemożliwiaj?cych włażenie - w celu wygrzewania się na słońcu tym "gadom".
jak najdalej od tej studni!!! czesto takie zbiorniki to niestety pułapka dla płazów i gadów.
no tak , wielokrotnie wyci?gałem płazy z takich miejsc. niekoniecznie wypełnionych woda ale też suchych wgłębień takich''niby studni'' lub starych niezasypanych piwnic zostaj?cych po rozebranym domu.
Cytat:
Podobnie jak drogi ostatnio będ?c na terenie Pszczewskiego Parku Krajobrazowego (koło Zielonej Góry) na drodze przez las na odcinku około 2 km znalazłem ponad 30 rozjechanych zaskrońców i dwa gniewosze.
przykre........
Cytat:
Problemem jest bowiem brak zabezpieczeń uniemożliwiaj?cych włażenie - w celu wygrzewania się na słońcu tym "gadom".
no ale jakie znaleĽć rozwi?zanie, przecież nie ogrodzimy wszystkich dróg płotkami żeby gady i płazy nie właziły na jezdnię.
mylisz że jest jaki realny sposób zabezpieczenia....??
Czy jest sposób - oczywcie. Ostatnio ukazała się ksi?zka pt. Drogi a zwierz?ta - podaj? tam przykłady jak ograniczyć czy wręcz uniemozliwiać wnikanie zwierz?t na drogi. Oczywicie nie da się tego zrobić na już i wszędzie ale warto tego pilnować przy budowie nowych dróg, przy modernizacji istniej?cych. doł?czny schemat obrazuje takie rozwi?zanie. Liniami przerywanymi zaznaczono przepust dla płazów na drug? stronę. Pokazana jest iż konstrukcja drogi i korytarza umozliwia z jednej strony odpływ wody a z drugiej swobodne poruszanie się zwierz?t. Na wiekszoci dróg chocby we francji czy włoszech na odcinkach nowobudowanych najpierw wykonuje się "studium uwarunkowań przyrodniczych" wygl?da to mniej wiecej tak. w trasie projektowanej drogi zdziera się pas ziemi o szerokoci 2-3 m pas ten jest zdarty do gołej ziemi i prawie codziennie grabiony i patrolowany. Używa się też fotokomórek do monitorawania. Po +- 6 miesi?cach wiadomo gdzie i jak chodzi zwierzyna wiec zaprojektowanie przejsc to już formalnosć i wiadomo że będa one w miejscach gdzie pasuje to zwierzynie a nie projektantowi. Obecnie rodki techniczne pozwalaj? zaprojektować wszystko - kwestia kosztów i racjonalnego podejcia do problemu - jesli bowiem skupimy się na pojedyńcztym osobniku to ucieka istota sprawy. Lepiej zapewnic byt populacji niż kruszyć kopie o jednego osobnika. Przykładem tego moze być projektowana autostrada a2 która małym fragmentem będzie przecinać Mazowiecki Park Krajobrazowy. Została w planie ochrony uwzględniona - inaczej planu ochrony nie podpisał by Wojewoda i była by zupełna kiszka. W palnie zostało zapisane iż a2 będzie na 2 metrowej estakadzie przez park. I cóż się okazało najpierw GDDKIA krzyczała że to podniesie koszty - padała propozycja ok. to macie do wyboru jeszcze tunel pod parkiem. Zmiękli. po czym przyszli i powiedzieli że skoro ma być na estakadzie to oni nie chc? na dwómetrowej tylko na 4-6 metrowej bo im taniej wyjdzie... a wiec można.
Tzn. nie każdy kto skończył biologię jest przyrodnikiem
Zdecydowana mniejszoć - przynajmniej u mnie na roku tak było.
Miałem nie najgosz? nauczyciwlkę biologii w liceum, ale ani razu nie bylimy w terenie - nawet krzaczki obok szkoły pozostały nieznane dla zasiedziałych w klasie uczniów.
druga sprawa to hamowanie zapędu i zapału młodych nauczycieli, którzy wykazuj? zainteresowania przyrodnicze przez starszych kolegów - nauczycieli oraz samego dyrektora szkoły. Dla nich najważniejsza jest realizacja sztywnego harmonogramu zapisanego w rozkładzie przedmiotu.
Spotykam się z podobnym problemem o którym pisała Dorota. Otóż mam s?siada na działce, który notorycznie zabija zaskrońce, gdyż twierdzi, że zjadaj? mu ryby i żaby z oczka wodnego. Notabene żaby przynosi sobie z pobliskiego stawu... Niestety żadne racjonalne argumenty do faceta nie trafiaj?. Ma kto może jaki pomysł
Cóż, chyba się tamtejsza policja nie zainteresuje. Poza tym nie mam dowodów. Na gor?cym uczynku go nie złapałam, goć się tylko pochwalił swoj? działalnoci? mojej Mamie, która próbowała go uwiadomić ale niestety co jaki czas znajdujemy (a własciwie mój pies który lubi się tarzać w padlinie:/ ) zwłoki zaskrońca na terenie działek
O ile to miasto. Trudna sprawa. Wydaje mi sie że jeli mamie się pochwalił to jest ona wiadkiem dla s?du. No ale co? S?d grodzki czy złożenie doniesienia o przestępstwie w prokuraturze? To wszystko bardzo przykre dla mamy rzeczy.
Trudno tu mówić o uwiadamianiu bo pan jest bardzo dobrze uwiadomiony: rzeczywicie pewnie mu zjadaj? te żaby i ryby.
To wie niedaleko Kampinoskiego Parku Narodowego więc o straży miejskiej nie ma mowy. Spodobał mi się pomysł z artykułem choć akurat ten pan to pewnie prasy lokalnej nie czyta... o ile w ogóle co czyta... Ale zauważyłam, że sporo ludzi (w tym szanowni przedstawiciele władzy wykonawczej) nie ma pojęcia o tym, że nasze gady i płazy s? chronione więc może rozpowszechnianie takiej info mogłoby przynieć jakie pozytywne rezultaty. Mamy tu kogo z prasy lub TV?:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum