Witam.
Interesuje mnie czy ktoś prowaził lub prowadzi badania nad zasięgiem rasy nominalnej salamandry plamistej w Polsce.
Czy mógłbym prosić o polecenia lub wręcz wskazanie (np w necie) jakigoś klucza do oznaczania ras europejskich salamander?
Zawsze chciałem zobaczyć to zwierzątko - w rejonie mam przynajmniej 3 miejsca, w których obserwowano dorosłe osobniki. Może w nadchodzącym sezonie połączę florystyczne fotografowanie z poszukiwaniami salamandry plamistej...W jakich miesiącach najłatwiej zaobserwować dorosłe salamandry?
_________________ Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze
udalo mi sie pozyczyc atlas plazow i gadow Polski zeby zobaczyc jaki ma zasieg salamandra pod Krakowem i rzeczywiscie brak jej na Pogorzu Wielickim gdzie nigdy jej nie spotkalem ale jest juz na P. Wisnickim na S od Raby. W tamtej okolicy nad przelomem rzeczki Tarnawki wystepuje masowo - np. w IV.05 idac wzdluz potoku salamandry znajdowaly sie co ok. 2 - 5 m i to czesto parami (dolinka ma ok. 1,5 km a takich dolinek jest kilka wiec mozna sobie policzyc ile ich tam jest ), trzeba bylo uwazac zeby ich nie zadeptac (na szczescie miejsce jest b. niedostepne), takich ilosci nie spotykalem nawet w Bieszczadach czy Gorcach. ponizej przykladowa fotka
Czy mógłbym prosić o polecenia lub wręcz wskazanie (np w necie) jakigoś klucza do oznaczania ras europejskich salamander?
Czyżbyśmy mieli zootechnika na pokładzie? Chodzi Ci chyba o podgatunki? Sa opisane jako tako w "Die Amphibien Europas wyd. Kosmos"(zdjęcia i krótkie opisy). Poza tym trzeba wbić nazwę łacińską w google i szukać...
Chodzi Ci chyba o podgatunki? Sa opisane jako tako w "Die Amphibien Europas wyd. Kosmos"(zdjęcia i krótkie opisy). Poza tym trzeba wbić nazwę łacińską w google i szukać...
Jestem skory używać wyrażenia rasa (geograficzna) zamiennie z podgatunek...Trapi mnie rzecz następująca: czy salamandry pienińskie należą jeszcze do rasy/podgatunku/ nominalnej i, oczywiście, jak to poznać....
_________________ "Podstawą lasu są drzewa i ściółka, a cała reszta, sarenki, kwiatki, ptaszki, to tylko dekoracja."
A czemu Cię to trapi? Po wyglądzie plam z grubsza. A zdjęcie masz?
Rasa to może być psa lub konia Jestem nieskora odpowiadać jak słysze słowo "rasa" . Fajnie by było zbadać polskie salamandy molekularnie. Może kiedyś kogoś namówię. Pewna dziewczyna (kobieta?) przesłała mi dziwne zdjecie z Pszczyny. Salamandra miała część plam czerwonawych i niezbyt ostro zarysowanych. Ale może to artefakt? Jakieś liście przyczepione np. Nie mogę pokazać , bo nie moje .
A czemu Cię to trapi? Po wyglądzie plam z grubsza. A zdjęcie masz?
zdjęcie podeślę przy nastepnej okazji. Nie miała plam ułożonych w dwóch rzędach wzdłuż grzbietu lecz zlewały się w jeden (mniej więcej) pas od głowy prawie do ogona. Pojedyncze plamki wystepowały czasem po bokach.
Joanna napisał/a:
Rasa to może być psa lub konia Jestem nieskora odpowiadać jak słysze słowo "rasa"
A jakie, oprócz semantycznych , różnice widzisz w określeniach "rasa geograficzna" i "podgatunek"?? NIe pytam przez zgryźliwość, interesuje mnie to po prostu...
Joanna napisał/a:
Fajnie by było zbadać polskie salamandy molekularnie. Może kiedyś kogoś namówię.
Hmm..wymagało by to trochę pracy, poczynając od odpowiedniej metody ekstrakcji DNA, aż do stworzenia puli markerów molekularnych (jeżeli to będą met. markerowe np RFLP) lub zsekwencjonowanych fragmentów restrykcyjnych jakichś genów .. ponadto trzebaby mieć profil markerowy osobników należących fenotypowo do danego podgatunku...nie jest to robota na jeden sezon, to na pewno...
Hmm..wymagało by to trochę pracy, poczynając od odpowiedniej metody ekstrakcji DNA, aż do stworzenia puli markerów molekularnych (jeżeli to będą met. markerowe np RFLP) lub zsekwencjonowanych fragmentów restrykcyjnych jakichś genów .. ponadto trzebaby mieć profil markerowy osobników należących fenotypowo do danego podgatunku...nie jest to robota na jeden sezon, to na pewno...
Czyli ewentualnie się piszesz na to? To raczej ja jestem zgryżliwa ale to przez brak czasu. Chetnie obejrzę zdjęcie. Pozdr
Acha, a ten z Pszczyny wygladal na podgatunek występujący w Hiszpanii
A może jeszcze ktoś z Was Forumowicze widział jakieś dziwne salamndry?
Pewnie , załatw pozwolenie od komisji etycznej i grant na badania, ja ustalę metody izolacji, ekstrakcji materiału i odpowiednią metodę molekularną, oraz zajmę się pracą terenie i labolatorium, a potem, w późniejszej publikacji, pokłócimy się o to czy są to podgatunki czy rasy geograficzne...
Temat jest na pewno interesujący i bardzo przyszłościowy
pozdrawiam.
_________________ "Podstawą lasu są drzewa i ściółka, a cała reszta, sarenki, kwiatki, ptaszki, to tylko dekoracja."
, załatw pozwolenie od komisji etycznej i grant na badania, ja ustalę metody izolacji, ekstrakcji materiału i odpowiednią metodę molekularną, oraz zajmę się pracą terenie i labolatorium, a potem, w późniejszej publikacji, pokłócimy się o to czy są to podgatunki czy rasy geograficzne...
Brzmi sensownie. Mam w domu kogoś kto odpukać umie tak pisać granty by je dostawać. Pozwolenie też pewnie da się załatwić. Chętnie nałapię salamander. Nie pomogę tylko w laboratorium nie nadaję sie do tego - zbyt monotonne zajęcie. Logan pomoże, a znam jeszcze jednego niezłego specjalistę od genów w swoim mieście.
Podgatunki znajdziesz tu: http://www.herp.it/index.htm . Niestety struktura ramkowa strony, wiec musisz poszukać.
fajnie by bylo gdyby mozna sobie tak "zalatwiac" granty nie jest to takie latwe na naszym kraju, zwlaszcza na takie badania
Wiem i dlatego mój post miał wydźwięk trochę humorystyczny. Takie badania to nie pestka, u nas na uczelni sekwencjonowanie kosztuje ok 60-70pln za ścieżkę(w zależności od czystości matrycy nawet i więcej...), a tych "ścieżek" może być i 300, 400, 600...sekwencjonowanie manualne jest czasochłonne (pierwsze wyniki w odczytach można uzyskać przy średnio wprawnym oku nawet i po roku..) a ponadto troche niebezpieczne, bo ciągle trzeba się bawić z akrylamidem. Metody markerowe byłby niezłe tyle, że trzeba mieć naprawdę niezłą pulę miejsc restrykcyjnych albo odpowiednio dobre prace porównawcze ( z zagranicy). I tu też przychodzi masa problemów od kórych pewnie nawet nie wiem..w każdym razie mi większość tych czynników już stanęła raz na drodze i dlatego nie pisze mgr z upragnionej genetyki nietoperzy tylko z wpływu egzogennej melatoniny na sekrecję serotoniny i prolaktyny u owiec..
_________________ "Podstawą lasu są drzewa i ściółka, a cała reszta, sarenki, kwiatki, ptaszki, to tylko dekoracja."
a czy patrzyliscie czy juz ktos czegos takiego nie robil na salamandrach w Europie Na zachodzie to juz chyba wszystkie ciekawsze taksony przewalkowali albo teraz robia
w pubmedzie jest troche pracek na ten temat np. tutaj
takze w genbanku mozna znalezc np. ze juz uzywali na salamandrach 12S rRNA, 16S rRNA, cytb i pewnie inne, takze podstawy do badan sa
do badan populacyjnych w dodatku tylko populacji polskich pewnie trzebaby sprawdzic jakies bardzo zmienne odcinki
ja dopiero zaglebiam sie w techniki filogenetyczne czy populacyjne
WJG napisał/a:
genetyki nietoperzy
a co chciales robic
niedawno dowiedzialem sie ze byly jakies badania robione na nietoperkach w ktorych bral udzial doktor z instytutu gdzie sie ja doktoryzuje i wyszlo, ze mamy w Polsce zamiast 1 gatunku 2, w tym 1 nowy dla kraju jakis gatunek srodziemnomorski, ktorego osobnikow srodkowoeuropejskich nie da sie odroznic morfologicznie od tych z gatunku "rodzimego"
dla takich wynikow warto sie pomeczyc w labie
a czy patrzyliscie czy juz ktos czegos takiego nie robil na salamandrach w Europie Na zachodzie to juz chyba wszystkie ciekawsze taksony przewalkowali albo teraz robia
Pewnie, nagle z 15 rodzajów Salamandridae zrobiło się 21... Ale chodzi o Polske. Tu zakłada się nominalność podgatunków i nawet nie przychodzą mi do głowy dwa nazwiska do recenzowania ewentualnego grantu...
Co do grantów to zrób WJG sobie spokojnie magisterkę, ale granty naprawdę są dla ludzi. Moi dostali na dzięcioły genetyczny bez problemów... Fakt, że osoba po magisterce bez publikacji pewnie może być określona jako "nie gwarantująca wykonania"... Musi chyba z kimś.
a i wtedy znajdzie sie powod zeby odrzucic grant - recenzenci rozne ciekawe argumenty potrafia pisac np. wlasnie, ze ktos nie ma doswiadczenia (a jak je zdobyc nie robiac badan ) albo, moj ulubiony, po co tyle wyjazdow w teren po material (bo przeciez okazy same przyjda do labu i wskocza do eppendorfy )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum