FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Ropuchy vs fontanna
Autor Wiadomość
Oczko 
herpetogeolog


Posty: 304
Skąd: wrocek
Wysłany: 2008-03-02, 18:51   Ropuchy vs fontanna

http://www.radioram.pl/ar...wielka-fontanne
_________________
Uniwerek Wrocławski:Biologia specjalizacja Zoologia oraz Geografia z Biologią

!!! http://waranek.act4trees.com/ !!!!
 
 
 
pulsatilla1214 


Posty: 3206
Skąd: Gołonóg, DG
Wysłany: 2008-03-03, 03:15   

to nie lepiej do pobliskiego stawu w ogrodzie japońskim..? 200 m? czapli brak, szuwary kosaćcowe, karpie to nie szczupaki polujące na ropuchy :> i Szczytnicki dalej na wyciagnięcie łapki, a nie za ruchliwa ulicą :tup: Bo ropuchy na pergoli przeciez głównie ze Szczytnickiego :grin: mniejsze stawki (bez karpi) zresztą też tam są :cool:
_________________
Łukasz Krajewski
 
 
Joanna 
moderator



Posty: 2135
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-03, 13:12   

Nic mi nie wiadomo by przenoszenie płazów wobec groźby zniszczenia zbiornika rozrodczego i to w czasie sezonu mozna było uznać za uznaną formę ochrony. Niestety to działania w stylu pudrowania wągrą, polepszenie sobie samopoczucia i niewiele więcej. Ropuchy szare po pierwsze wykazują się duża powracalnością do zbiornika rozrodczego w którym się przeobraziły i zoo moga sobie po prostu pójść, po drugie mają dość konkretne wymagania co zbiorników wodnych w których odbywają gody (choc widziałam tez gody nietypowe, w wolnopłynacej rzeczce na 1 m szerokiej). Co do czapli nie wiem ile ich tam jest, w naturze też są czaple.... Przykre, że takie rzeczy dzieją się w międzynarodowym roku płazów, a wniosek z tego artykułu tez jest nieciekawy - "ropuchy do zoo".
 
 
Oczko 
herpetogeolog


Posty: 304
Skąd: wrocek
Wysłany: 2008-03-03, 17:53   

A gdyby je przeniesc do pobliskich zbiornikow wodnych, bardziej w glebi parku ? kwas z ta fontanna
_________________
Uniwerek Wrocławski:Biologia specjalizacja Zoologia oraz Geografia z Biologią

!!! http://waranek.act4trees.com/ !!!!
 
 
 
Joanna 
moderator



Posty: 2135
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-03, 18:35   

Oczko napisał/a:
A gdyby je przeniesc do pobliskich zbiornikow wodnych, bardziej w glebi parku ?
Zależy jakie to zbiorniki - dla ropuch szarych muszą być stosunkowo duże, z naturalnym szuwarem, płyciznami itd. Jeśli z jakichś względów rozmnażają się akurat w tym, a w innych nie - to może byc kiepsko. Jeśli cos w pobliżu się nadaje, to same znajdą po przerobieniu tego ich na fontannę, ale na pewno wolno robić tych robót w okresie godów. Płazy zostaną zmasakrowane :/
 
 
pulsatilla1214 


Posty: 3206
Skąd: Gołonóg, DG
Wysłany: 2008-03-03, 20:08   

co ciekawe, Joanno, wspomniany zbiornik koło Hali Ludowej (pozwole sobie uzywac starej nazwy, a nie zniemczonej aktualnej ;) ), w ogóle nie ma szuwarów (ani roslinności zanurzonej). To szerokie, obetonowane, opłytkowane całkowicie sztuczne wodne środowisko (kajakami kiedyś sie pływało :oki: ) . zapewne upodobały sobie ze wzgledy na swietne nasłonecznienie (pozostałe stawki są znacznie mniejsze powierzchniowo), a tym samym szybciej ogrzewającą sie i czystą wodę ( a glony, którymi zywią się kijanki świetnie na zanurzonym betonowym dnie rosną). w pozostałych stawkach jest znacznie większe ocienienie tafli wody i z pewnością sa chłodniejsze

Obfitość ropuch pewnie z powodu urozmaiconego i ciekawego otoczenia (luźny park, sporo iglaków w tym płożących się, a wiec i kryjówek)

czapli w zoo może byc sporo, gdyż moze mieli na mysli stawek w czaplińcu :> ale to już lepiej od razu byłoby skarmić tymi ropuszkami pacjentów ptasiego szpitala :-P

w naturze są czaple, ale to bardzo płochliwe ptaki (nie pozwola się zbliżyć człowiekowi na mniej niż ok 150 m), a tym samym w uczęszczanych przez ludzi miejscach ich po prostu nie ma :oki:

i jak wspomniałem nie wiem czemu na drugą strone ruchliwej ulicy stanowiącej główne połaczenie Sępolna i Biskupina z Centrum, własnie jakby po godach chciały wrócić "do macierzy", do parku, to szanse zerowe :]
_________________
Łukasz Krajewski
 
 
Joanna 
moderator



Posty: 2135
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-05, 11:26   

pulsatilla1214 napisał/a:
co ciekawe, Joanno, wspomniany zbiornik koło Hali Ludowej (pozwole sobie uzywac starej nazwy, a nie zniemczonej aktualnej ), w ogóle nie ma szuwarów (ani roslinności zanurzonej). To szerokie, obetonowane, opłytkowane całkowicie sztuczne wodne środowisko
A to na pewno chodzi o ropuchy szare, czy może jednak o ropuchy zielone? ;) Z tym zacienieniem to wiem że niektórzy badacze płazów w Polsce mają takie teorie, ale moje osobiste doświadczenia tego nie potwierdzają - po pierwsze w porze godów większość gatunków drzew i krzewów nie ma jeszcze liści. Po drugie płazy chowają się często, jeśli jest wybór, masowo w szuwar, czasami dwumetrowy i kompletnie zwarty choć mają obok otwarte, nasłonecznione płycizny. Jeśli nad zbiornikiem bez szuwaru zwieszają się do wody jakieś gałęzie drzew, to godujących płazów należy się tam w pierszej kolejności spodziewać.... :)
 
 
Robert Maślak 

Posty: 74
Wysłany: 2008-03-05, 13:42   

Szanowni dyskutanci, to jest materiał do słuchania, nie do oglądania (to radio ! a zdjęcie jest nie tego gatunku o jaki chodzi), trzeba wcisnąć przycisk po lewej stronie i wysłuchać, wtedy nie ma problemu o jaki gatunek chodzi (już po pierwszych trelach) :) .
Do poczytania:
http://miasta.gazeta.pl/w...13,4878065.html
http://miasta.gazeta.pl/w...51,4966426.html
_________________
dr R.Maślak
Uniwersytet Wrocławski
 
 
Joanna 
moderator



Posty: 2135
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-05, 14:05   

Robert Maślak napisał/a:
Szanowni dyskutanci, to jest materiał do słuchania, nie do oglądania (to radio ! a zdjęcie jest nie tego gatunku o jaki chodzi), trzeba wcisnąć przycisk po lewej stronie i wysłuchać,
Nie wpadłam na to, założyłam że zdjęcie przedstawia gatunek o którym pisano...A przycisk można znaleźć jak sie wie gdzie go szukać :) Aaaa no jak chodzi o ropuchy zielone to nie ma takiego dużego problemu. One w nowej fontannie też będą się rozmnażać. Jak Wrocław zrobi jeszcze kilka fontann za 20 milionów każda to nawet pewnie populacja tego gatunku wzrośnie a nie zmaleje :roll: . Profesor Ogielska dobrze prawi - przenosiny nie są porzebne a mogłyby wręcz zaszkodzić. Ropuchy zielone są wrażliwe na obecność ryb w zbiorniku itd. A poza tym i tak się rozejdą gdzie będa chciały. Po prostu nie można prowadzić robót w czasie sezonu rozrodczego, zachowac te kryjówki i łagodne wejścia do wody o których pisano w materiale w gazety.
 
 
pulsatilla1214 


Posty: 3206
Skąd: Gołonóg, DG
Wysłany: 2008-03-05, 16:37   

no tak, ja tez tylko czytałem ;) kanarkowe trele miło posłuchać :cool:

Cytat:
One w nowej fontannie też będą się rozmnażać


kwestia, czy własnie nie będzie dodawany jakiś środek chemiczny do wody ze względu na nową fontannę, a jak są płazy wrażliwe na chemię wiadomo :tup:
_________________
Łukasz Krajewski
 
 
Joanna 
moderator



Posty: 2135
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-05, 16:43   

pulsatilla1214 napisał/a:
kwestia, czy własnie nie będzie dodawany jakiś środek chemiczny do wody ze względu na nową fontannę, a jak są płazy wrażliwe na chemię wiadomo
No tak, jak srodek chemiczny to raczej nie da rady.... W centrach handlowych sa takie fontanny mocno pachnące chemią. Czuję się zmotywowana postawą herpetologów z Wrocławia, świetnie i z powodzeniem współpracujących z mediami i może zawalczę o napełnianie wodą tych fontann czy innych betonowyh zbiorników, które są na moim osiedlu, a które od 2 lat stoją puste i ropuchy zielone nie mają gdzie składać skrzeku...
 
 
Oczko 
herpetogeolog


Posty: 304
Skąd: wrocek
Wysłany: 2008-03-05, 17:02   

a ja zapomnialam dodac zeby odsluchac nagrania... mea culpa :P
_________________
Uniwerek Wrocławski:Biologia specjalizacja Zoologia oraz Geografia z Biologią

!!! http://waranek.act4trees.com/ !!!!
 
 
 
Robert Maślak 

Posty: 74
Wysłany: 2008-03-08, 11:18   

Bez mediów nic by się nie dało wskórać, absolutnie nic. Jeśli więc ktoś walczy o zachowanie kawałka przyrody to przede wszystkim gazety, radio, TV. Woda w fontannie będzie sterylna (filtry UV, chemia) bez życia biologicznego bo zaraz by się zatkały te super-dysze. Prawdopodobnie będzie przebudowywany inny zbiornik na terenie parku dla potrzeb ropuch, ale kilkast metrów dalej (dno, nasłonecznienie), problemem jest opór miasta przed zrobieniem bariery zapobiegającej wchodzeniu ropuch do starej-nowej niecki fontanny (projekt, koszty), bo niewątpliwie będą tam wchodziły. Część zostanie też przeniesione do zoo, jeden staw (chyba ok. 1 km od pergoli) ma być tam przebudowany (zmiana dna, wypłycenie).
_________________
dr R.Maślak
Uniwersytet Wrocławski
 
 
Joanna 
moderator



Posty: 2135
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-08, 11:40   

Robert Maślak napisał/a:
Woda w fontannie będzie sterylna (filtry UV, chemia) bez życia biologicznego bo zaraz by się zatkały te super-dysze. Prawdopodobnie będzie przebudowywany inny zbiornik na terenie parku dla potrzeb
Dzięki za wyjaśnienia choć z tego co piszesz taka fontanna nie utrzyma się w parku z tymi dyszami - zawsze ludzie nawrzucają gałęzi, smieci, wiatr nawieje liści :roll: - strata pieniędzy.....
 
 
Robert Maślak 

Posty: 74
Wysłany: 2008-03-08, 23:16   

Pewnie beda jakieś wstępne filtry oczyszczające. Nie widziałem projektu, wiec nie wiem czy będzie dostęp do wody dla ludności, chyba nie. Może postawią tam straż miejską do pilnowania :) .
_________________
dr R.Maślak
Uniwersytet Wrocławski
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org