to nie lepiej do pobliskiego stawu w ogrodzie japońskim..? 200 m? czapli brak, szuwary kosaćcowe, karpie to nie szczupaki polujące na ropuchy i Szczytnicki dalej na wyciagnięcie łapki, a nie za ruchliwa ulicą Bo ropuchy na pergoli przeciez głównie ze Szczytnickiego mniejsze stawki (bez karpi) zresztą też tam są
Nic mi nie wiadomo by przenoszenie płazów wobec groźby zniszczenia zbiornika rozrodczego i to w czasie sezonu mozna było uznać za uznaną formę ochrony. Niestety to działania w stylu pudrowania wągrą, polepszenie sobie samopoczucia i niewiele więcej. Ropuchy szare po pierwsze wykazują się duża powracalnością do zbiornika rozrodczego w którym się przeobraziły i zoo moga sobie po prostu pójść, po drugie mają dość konkretne wymagania co zbiorników wodnych w których odbywają gody (choc widziałam tez gody nietypowe, w wolnopłynacej rzeczce na 1 m szerokiej). Co do czapli nie wiem ile ich tam jest, w naturze też są czaple.... Przykre, że takie rzeczy dzieją się w międzynarodowym roku płazów, a wniosek z tego artykułu tez jest nieciekawy - "ropuchy do zoo".
A gdyby je przeniesc do pobliskich zbiornikow wodnych, bardziej w glebi parku ?
Zależy jakie to zbiorniki - dla ropuch szarych muszą być stosunkowo duże, z naturalnym szuwarem, płyciznami itd. Jeśli z jakichś względów rozmnażają się akurat w tym, a w innych nie - to może byc kiepsko. Jeśli cos w pobliżu się nadaje, to same znajdą po przerobieniu tego ich na fontannę, ale na pewno wolno robić tych robót w okresie godów. Płazy zostaną zmasakrowane
co ciekawe, Joanno, wspomniany zbiornik koło Hali Ludowej (pozwole sobie uzywac starej nazwy, a nie zniemczonej aktualnej ), w ogóle nie ma szuwarów (ani roslinności zanurzonej). To szerokie, obetonowane, opłytkowane całkowicie sztuczne wodne środowisko (kajakami kiedyś sie pływało ) . zapewne upodobały sobie ze wzgledy na swietne nasłonecznienie (pozostałe stawki są znacznie mniejsze powierzchniowo), a tym samym szybciej ogrzewającą sie i czystą wodę ( a glony, którymi zywią się kijanki świetnie na zanurzonym betonowym dnie rosną). w pozostałych stawkach jest znacznie większe ocienienie tafli wody i z pewnością sa chłodniejsze
Obfitość ropuch pewnie z powodu urozmaiconego i ciekawego otoczenia (luźny park, sporo iglaków w tym płożących się, a wiec i kryjówek)
czapli w zoo może byc sporo, gdyż moze mieli na mysli stawek w czaplińcu ale to już lepiej od razu byłoby skarmić tymi ropuszkami pacjentów ptasiego szpitala
w naturze są czaple, ale to bardzo płochliwe ptaki (nie pozwola się zbliżyć człowiekowi na mniej niż ok 150 m), a tym samym w uczęszczanych przez ludzi miejscach ich po prostu nie ma
i jak wspomniałem nie wiem czemu na drugą strone ruchliwej ulicy stanowiącej główne połaczenie Sępolna i Biskupina z Centrum, własnie jakby po godach chciały wrócić "do macierzy", do parku, to szanse zerowe
co ciekawe, Joanno, wspomniany zbiornik koło Hali Ludowej (pozwole sobie uzywac starej nazwy, a nie zniemczonej aktualnej ), w ogóle nie ma szuwarów (ani roslinności zanurzonej). To szerokie, obetonowane, opłytkowane całkowicie sztuczne wodne środowisko
A to na pewno chodzi o ropuchy szare, czy może jednak o ropuchy zielone? Z tym zacienieniem to wiem że niektórzy badacze płazów w Polsce mają takie teorie, ale moje osobiste doświadczenia tego nie potwierdzają - po pierwsze w porze godów większość gatunków drzew i krzewów nie ma jeszcze liści. Po drugie płazy chowają się często, jeśli jest wybór, masowo w szuwar, czasami dwumetrowy i kompletnie zwarty choć mają obok otwarte, nasłonecznione płycizny. Jeśli nad zbiornikiem bez szuwaru zwieszają się do wody jakieś gałęzie drzew, to godujących płazów należy się tam w pierszej kolejności spodziewać....
Szanowni dyskutanci, to jest materiał do słuchania, nie do oglądania (to radio ! a zdjęcie jest nie tego gatunku o jaki chodzi), trzeba wcisnąć przycisk po lewej stronie i wysłuchać, wtedy nie ma problemu o jaki gatunek chodzi (już po pierwszych trelach) .
Do poczytania:
http://miasta.gazeta.pl/w...13,4878065.html http://miasta.gazeta.pl/w...51,4966426.html
_________________ dr R.Maślak
Uniwersytet Wrocławski
Szanowni dyskutanci, to jest materiał do słuchania, nie do oglądania (to radio ! a zdjęcie jest nie tego gatunku o jaki chodzi), trzeba wcisnąć przycisk po lewej stronie i wysłuchać,
Nie wpadłam na to, założyłam że zdjęcie przedstawia gatunek o którym pisano...A przycisk można znaleźć jak sie wie gdzie go szukać Aaaa no jak chodzi o ropuchy zielone to nie ma takiego dużego problemu. One w nowej fontannie też będą się rozmnażać. Jak Wrocław zrobi jeszcze kilka fontann za 20 milionów każda to nawet pewnie populacja tego gatunku wzrośnie a nie zmaleje . Profesor Ogielska dobrze prawi - przenosiny nie są porzebne a mogłyby wręcz zaszkodzić. Ropuchy zielone są wrażliwe na obecność ryb w zbiorniku itd. A poza tym i tak się rozejdą gdzie będa chciały. Po prostu nie można prowadzić robót w czasie sezonu rozrodczego, zachowac te kryjówki i łagodne wejścia do wody o których pisano w materiale w gazety.
kwestia, czy własnie nie będzie dodawany jakiś środek chemiczny do wody ze względu na nową fontannę, a jak są płazy wrażliwe na chemię wiadomo
No tak, jak srodek chemiczny to raczej nie da rady.... W centrach handlowych sa takie fontanny mocno pachnące chemią. Czuję się zmotywowana postawą herpetologów z Wrocławia, świetnie i z powodzeniem współpracujących z mediami i może zawalczę o napełnianie wodą tych fontann czy innych betonowyh zbiorników, które są na moim osiedlu, a które od 2 lat stoją puste i ropuchy zielone nie mają gdzie składać skrzeku...
Bez mediów nic by się nie dało wskórać, absolutnie nic. Jeśli więc ktoś walczy o zachowanie kawałka przyrody to przede wszystkim gazety, radio, TV. Woda w fontannie będzie sterylna (filtry UV, chemia) bez życia biologicznego bo zaraz by się zatkały te super-dysze. Prawdopodobnie będzie przebudowywany inny zbiornik na terenie parku dla potrzeb ropuch, ale kilkast metrów dalej (dno, nasłonecznienie), problemem jest opór miasta przed zrobieniem bariery zapobiegającej wchodzeniu ropuch do starej-nowej niecki fontanny (projekt, koszty), bo niewątpliwie będą tam wchodziły. Część zostanie też przeniesione do zoo, jeden staw (chyba ok. 1 km od pergoli) ma być tam przebudowany (zmiana dna, wypłycenie).
_________________ dr R.Maślak
Uniwersytet Wrocławski
Woda w fontannie będzie sterylna (filtry UV, chemia) bez życia biologicznego bo zaraz by się zatkały te super-dysze. Prawdopodobnie będzie przebudowywany inny zbiornik na terenie parku dla potrzeb
Dzięki za wyjaśnienia choć z tego co piszesz taka fontanna nie utrzyma się w parku z tymi dyszami - zawsze ludzie nawrzucają gałęzi, smieci, wiatr nawieje liści - strata pieniędzy.....
Pewnie beda jakieś wstępne filtry oczyszczające. Nie widziałem projektu, wiec nie wiem czy będzie dostęp do wody dla ludności, chyba nie. Może postawią tam straż miejską do pilnowania .
_________________ dr R.Maślak
Uniwersytet Wrocławski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum