Wysłany: 2004-02-19, 17:28 ratowanie płazów przed samochodami
Zbliza sie wiosna a wraz z nia wedrowki plazow, ktore licznie gina w tym okresie pod kolami samochodow. W mojej okolicy znam kilka takich miejsc, gdzie jest to bardzo nasilone. Czy ma ktos jakies doswiadczenie w akcji przenoszenia plazow przez jezdnie? Co nalezy zrobic? Jakies pozwolenia? Wszystko co wiecie...
Z tego co pokazywali w telewizji to pozwolen zadnych nie trzeba.
Ludzie z wlasnej inicjatywy stawiaja niewysokie ploteczki z gestej siatki po obu stronach drogi na odcinku gdzie plazy migruja, a potem chodza z wiadrami, zbieraja i przenosza... Meczaca praca, ale jaka satysfakcja!
Niektorzy nawet porobili sobie takie odblaskowe fartuchy na noc jak Agatki maja i chodza ze znakami na kijach "Zabie pogotowie" albo cos w tym rodzaju Sympatyczne. I godne nasladowania. Taka powinna byc ochrona - CZYNNA!
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Jeżeli chcecie wiedziec jak to zrobic skontaktujcie się szkoł? w Głoskowie - Pani Beata Zawadzka ul. Milenium 76 05-503 Głosków gm. Piaseczno robi? to od kilku lat i teraz rozkręcili z tego niezł? "aferę" medialn? zaangażowali straż, policję.
Kwity na przenoszenie - wiem że to głupie ale s? potrzebne. Skontaktujcie się z Pani? Zawadzka - powie co i jak
Tak tak , bez komisji etycznej nie obędzie się. Bez papierów to płaziaka możemy najwyżej poogl?dać na dystans. Poza przesympatyczna Pani? Zawadzk? spod Piaseczna jest chlopak (Michała student sggw), ktory od dwóch lat ma pod swoj? kuratel? płaziaki w Okuniewie (Lasy Rembertowskie) - tez spora akcja przenoszenia - był artykuł w ubiegłorocznej Krasce. Niestety akcja czyniona bez wymaganych glejtów. Ale zanim by uzyskał to zakochane żabstwa rozjechano by na placuszek. Kontakt z michalem: dabmich@wp.pl
w tym roku planuję taką akcję przeprowadzić u siebie... problem w tym że to droga krajowa E -15
W miejscowości Wielki Głęboczek k/Brodnicy, w miejscu w którym szosa "przecina" Drwęcę, na odcinku dobrych 100 m z rozjechanych żab robi się co roku istny dywan na szosie
Chodzi mi po glowie aby z policją się dagadać niech tam staną z radarem (niby teren niezabudowany ale pomykają tam nieziemsko)... bo nie chciałbym aby kogoś pędzący samochód potrącił.
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Pod warszawą w Okuniewie (ok Sulejówka) ruszyła już5 czy 6 rok akcja stawiania płotków chroniących żaby przed "plackowaniem" pod kołami aut. Godna naśladowania inicjatywa studentów z SGGW (koło naukowe) i młodzieży gimnazjalnej ze szkoły im J Brzechwy w Okuniewie. I chwała,że w piątek dokończono dzieła, bo już pierwsze trawne w ampleksusie zaobserwowano a inne samce desperacko przeskakiwały przez jezdnię w trakcie montażu płotków. jak się uda do w najbliższym czasie podeślę foty...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum